Pokazywanie postów oznaczonych etykietą z natury. Pokaż wszystkie posty

Galaretka z tarniny

galaretka z owoców śliwy tarniny z dodatkiem jabłek i soku z cytryny

Sezon przetworów u mnie miał zakończyć dżem z jarzębiny, ale co zrobić, kiedy tarnina w tym roku taka piękna?! :) Dlatego skończyło się na tym, że do tegorocznych zapasów na zimę dołączyła jeszcze galaretka z owoców tarniny.

Tarnina to trochę zapomniana dzika śliwa z rośliny różowatych, rosnąca na pokrytym długimi cierniami krzewie. Wiosną obsypana tysiącami małych, białych, miododajnych kwiatków, przepięknie wygląda na tle krajobrazu. Jesienią jej gałęzie oblepione są małymi, okrągłymi, ciemnogranatowymi śliwkami. To przez owe budzące grozę ciernie pewnie ma tak niewielu amatorów, a szkoda, bo od wieków tarnina miała zastosowanie w medycynie ludowej, naturalnej. Poza jej właściwościami zdrowotnymi (dużą zawartością witaminy C i przeciwutleniaczy chroniącymi nasz organizm przed wolnymi rodnikami), owoce tarniny, zwane potocznie tarkami, są bardzo smaczne. Przetwory z nich nie mają tak kontrowersyjnego smaku jak jarzębina, bo po przemrożeniu cała cierpkość i goryczka tarek znikają niemal zupełnie. Zostaje pyszny, delikatny smak dzikiej śliwki.

Dżem z jarzębiny

dżem z jarzębiny z dodatkiem jabłek, gruszek i imbiru

Dżem z jarzębiny to chyba najbardziej jesienny i ostatni z przetworów, którym kończę sezon słoikowy (no dobra, na takie miano zasługuje jeszcze marmolada z dyni :)). Ten piękny złotordzawy kolor - nie można pomylić go z inną porą roku. No i smak. Właśnie - smak dżemu z jarzębiny nie wszystkich zachwyci - to smak specyficzny, smak dla koneserów i wielbicieli połączeń słodko-gorzkich.

Syrop z owoców czarnego bzu na zdrowie

domowy syrop z owoców czarnego bzu na zdrowie i odporność

Jesień stoi za progiem - teraz to już niezaprzeczalny fakt. Razem z nią czają się już jesiennie katary, przeziębienia, pierwsze grypy, anginy, zapalenia gardła i inne mało przyjemne sprawy. Każdego roku wytaczam im wojnę, bo antybiotykom i zasmarkanym nosom mówię zdecydowane NIE! Wierzę w naturę, szczególnie w jej dwa dary - syrop z młodych pędów sosny i czarny bez. O ten pierwszy trzeba postarać się wiosną (o czym zawsze przypominam), a na czarny bez, a dokładnie jego owoce (super owoce!), najlepszy czas jest właśnie teraz. Wszystkie przetwory z czarnego bzu są zdrowe, więc gorąco polecam i smaczną konfiturę, marmoladę czy galaretkę, ale syrop, bohater dzisiejszego wpisu, jest syropem do zadań specjalnych - syropem na odporność, na zdrowie.

Tarta miętowa

tarta miętowa z ganache z białej czekolady i kandyzowanymi listkami świeżej mięty

Dla niej warto było pobawić się w nakładanie pędzelkiem białka i kandyzowania kilkudziesięciu listków świeżej mięty. Tarta miętowa z białą czekoladą i kandyzowanymi listkami mięty będzie odtąd moim wiosennym wypiekiem na szczególne okazje, bo wygląda i smakuje naprawdę wyjątkowo.

Bułki piwne z pokrzywą

bułki piwne z pokrzywą i siemieniem lnianym

Raz jeszcze majowa pokrzywa. A ona w tym roku u mnie ląduje najczęściej w wypiekach. Najpierw chleb z pokrzywą, więc teraz przyszła pora na bułki piwne z pokrzywą.

Często wraca do mnie marzenie o małej piekarni, gdzie zakaz wstępu miałoby pieczywo z polepszaczami, a wszystko dozwolone i naturalne, co wychodziłoby z moich piekarniczych pieców, wyznaczane byłoby porami roku. Wiosną byłyby to chleby i bułki z pokrzywą i słodkie bułeczki z fiołkami, latem piekłabym ogromne bochny na liściach chrzanu, chleby ze świeżymi ziołami i młodym jęczmieniem, jesień zarezerwowana byłaby dla żółtych drożdżówek z dynią i chlebów marchwiowych i buraczanych, a zima dla korzennych wypieków z bakaliami i suszonymi owocami.

Zupa szczawiowo-pokrzywowa

zupa szczawiowa z pokrzywą i jajkiem na twardo

Przez lata zdołałam przekonać się, że z zupą szczawiową jest jak z osławioną wątróbką, flakami czy brukselką - albo się ją kocha albo nienawidzi :) Mnie osobiście trudno uwierzyć, jak można jej nie lubić, bo sama kocham szczawiówkę od dzieciństwa. Co roku czekam z niecierpliwością na pierwszą wiosenną zupę z młodego, łąkowego szczawiu, koniecznie z ugotowanym na twardo jajkiem i okraszonymi ziemniakami. Jeżeli jest to zupa majowa, to obowiązkowo z dodatkiem pokrzywy!

Syrop orzechowy

syrop orzechowy z orzechów laskowych

Tak sobie myślę, że skoro Kanada syropem klonowym stoi, dlaczego naszym dobrem narodowym nie może być syrop orzechowy, patrząc na wypełnione po brzegi kosze orzechów laskowych, które zebraliśmy we wrześniu. Do kawy, drinków, naleśników, lodów i innych deserów i ciast  - znalazłabym całą listę jego zastosowań. Nie ufam tym sklepowym, w których składzie poza całą tablicą Mendelejewa, ekstrakt z orzechów stanowi pojedynczy procent. Ten domowej roboty jest stuprocentowy, obłędnie pachnący, a jego zrobienie zajmuje niecałą godzinę.

Lukrowana babka z syropem z kwiatów bzu czarnego

wiosenna babka z syropem z kwiatów bzu czarnego i lukrem

Wraz z końcem rozkwieconego, kolorowego czerwca, zakończyłam produkcję kwiatowych przetworów. Może dodam do nich jeszcze w lipcu konfiturę z płatków róż, jeżeli uda mi się uzbierać słuszną ich ilość i parę bukiecików pachnącej lawendy do suszenia, ale najważniejsze kwiatowe delikatesy - ucierane, kandyzowane i te z wywarów, stoją już na piwnicznych półkach.

Kandyzowane listki mięty i cukier miętowy

listki mięty kandyzowane białkiem i cukrem

Uzupełniam poprzedni wpis o obiecany przepis na miętowe ozdoby. Świeże listki mięty są dekoracyjne same w sobie - to prawda, ale jak każde świeże zioła, szybko więdną i wyglądają dobrze zwykle tylko kilka godzin po zerwaniu. Jeżeli potrzebujemy przedłużyć im życie i ich dekoracyjne walory, najlepiej zakonserwować je w cukrze.

Makaron pokrzywowy

super zdrowy zielony makaron z pokrzywy

Jeszcze jedna w tym roku przygoda z pogromczynią anemii - majową pokrzywą. Raz jeszcze wracam też do włoskich inspiracji, bo będzie to makaron. Zawsze fascynowały mnie proste rozwiązania, przepisy, które z maksymalnie 3 składników potrafią wyczarować potrawę godną królewskiego stołu. W tym przypadku prościej już nie można - wystarczy mąka i młoda pokrzywa, żeby zrobić cudowny, pięknie zielony i co najważniejsze - bardzo zdrowy makaron.

Ravioli z pokrzywą i masłem szałwiowym

pierożki ravioli z pokrzywą i masłem szałwiowym

Nie ufam tabletkom i nigdy nie korzystałam z szeroko reklamowanych suplementów diety. Kiedy ktoś w rodzinie ma kłopoty zdrowotne i wymaga szybkiego wzmocnienia organizmu, w pierwszej kolejności faszeruje się go pokrzywą i/lub natką pietruszki. Od dzieciństwa wpajano mi, że ta właśnie zielenina, do kompletu z czosnkiem, to pierwsze antybiotyki i źródła witamin po które trzeba sięgnąć zanim odwiedzi się lekarza lub skusi się na kolorowe pastyli z apteki (lub co gorsza, z marketu).

Cukier kokosowy

cukier kokosowy z kwiatu palmy kokosowej

Kiedy zaczęłam przygotowywać ten wpis, przypomniała mi się montypythonowska kwestia z Żywotu Briana -  "...to co dobrego właściwie dali nam Rzymianie? Prawie nic, oprócz wodociągów, wywózki śmieci, dróg, nawadniania, medycyny, edukacji, wina, łaźni publicznych, porządku, prawa..." :D Dziś będzie o kokosie, a co ma piernik do wiatraka, a raczej Rzymianie do kokosa? Palma jak palma i niepozorny, chociaż ogromny w porównaniu z innymi orzech. To co dobrego właściwie dają nam kokosy? :)

Lawendowe zbiory


Tegoroczna już wyzbierana :) Może zdąży zakwitnąć raz jeszcze przed jesienią. Zawsze jest jej za mało. Niestety mamy zbyt mało piaszczystą glebę w ogródku, aby doczekać się lawendowych łanów. Zamiast tego pozostaje cieszyć się dwoma skromnymi krzaczkami i wykorzystać do ostatka każdą kwitnącą gałązkę (chociaż lawendowe listki też są bardzo cenne). Co roku zbieram je starannie, zanim przekwitną, część kwiatów suszę do wykorzystania w kuchni, pozostałe gałązki układam w bukieciki, które wieszam na karniszach przy oknie. Oprócz tego, że wyglądają uroczo, spowijają mieszkanie świeżym i kojącym zapachem, praktycznie chronią je też przed inwazją moli i innych latających szkodników.


Mam ochotę upiec lub ugotować coś prostego  z dodatkiem lawendy. Po bardzo udanych lawendowych ciasteczkach, niestety zaniedbałam kuchenne eksperymenty z tym ziołem, więc postanawiam sobie to nadrobić, bo lawenda używana z umiarem może być wspaniałą przyprawą. Jeżeli macie jakieś sprawdzone patenty i przepisy na lawendę, chętnie wypróbuję :)




Lekarstwo z lasu - syrop z pędów sosny

naturalny syrop z młodych pędów sosny

Zachęcona jego właściwościami i mając na względzie moje wieczne problemy z gardłem i krtanią w okresie jesienno-zimowym, nastawiłam syrop z młodych pędów sosny. Ręce mam całe w lepkiej żywicy i sosnowym soku i pachnę jak świąteczna choinka, ale cieszę się, że napełniony pędami (około 50 dkg) przesypanymi cukrem (około 50 dkg) słoik stoi już dumnie na kuchennym blacie i czeka na drogocenny dar natury w postaci leśnego syropu. Sok będzie zbierał się w słoiku i łączył z cukrem przez około miesiąc.

To już ostatni dzwonek na zbieranie sosnowych pędów, bo im młodsze tym zawierają więcej soku i olejków eterycznych.

naturalny syrop z młodych pędów sosny

Cukier fiołkowy

cukier-fiołkowy

Inna wersja fiołkowego cukru. Moim zdaniem lepsza i efektowniejsza, a dokładnie tak samo banalnie prosta w przygotowaniu, jak cukier aromatyzowany fiołkami przez zasypywanie nim warstwowo kwiatków, który pokazywałam kilka lat temu. Tym razem ucierałam płatki fiołków z grubym kryształem, dzięki czemu zyskał on nie tylko aromat, ale też śliczny fiołkowy kolor. Same płatki w tym przypadku sprawdzą się lepiej, ponieważ przez ucieranie całych kwiatów wraz z zieloną częścią łodyżki, cukier może nabrać "trawiastego" posmaku. Przebieranie fiołków wcale nie jest tak żmudne i uciążliwe, jak może się wydawać :) Wystarczy trochę wprawy, film lub ulubiony serial i niepostrzeżenie płatkami napełnia się cała miseczka. Słodkiego weekendu Wam życzę :)

cukier-fiołkowy
cukier-fiołkowy

Cukier fiołkowy:

1 szklanka cukru grubego kryształu (gruba rafinada),
ok. 1/2 szklanki płatków fiołków

Cukier ucierać partiami z płatkami w moździerzu (im więcej płatków, tym cukier będzie intensywniejszy w kolorze). Utarty rozłożyć na kawałku pergaminu i odstawić do przeschnięcia.
Gotowy cukier fiołkowy przełożyć do słoika.

cukier-fiołkowy
cukier-fiołkowy

Wstążki z mascarpone, cytryną i szczawikiem zajęczym


Czytelniczka Agata zapytała mnie ostatnio na fejbukowym profilu, czy próbowałam kiedyś szczawik zajęczy. Naturalnie! Odkąd tylko sięgam pamięcią, moje pierwsze po zimie wycieczki do lasu zawsze zaczynały się od szukania kwitnących na niebiesko przylaszczek, białych zawilców i skubania świeżutkiego, zielonego szczawiku zajęczego. Jego kwaskowaty smak na języku, tak jak smak pierwszych nowalijek prosto z grządki, zapowiadał rozpoczynającą się wiosenno-letnią zieloną ucztę, bogactwo smaków i witamin z ogrodu, lasu i łąki.

Szczawik zajęczy bez trudu znajdziecie w lesie już wczesną wiosną. Niepozorny, przypomina bardzo trójlistną koniczynę na długich, różowych łodyżkach. Listki szczawiku, tak jak liście jego kuzyna - szczawiu polnego, są przyjemnie kwaskowate w smaku, za sprawą posiadanego w sobie kwasu szczawiowego i masy witaminy C, dzięki czemu mogą być świetnym dodatkiem do zup, sałatek lub np. twarożku. Do tego subtelne, jasnozielone (ciemnieją wraz z wiekiem aż do koloru rdzawo-czerwonego) z różową nóżką, wyglądają tak dekoracyjnie, że ich dodatek nawet proste i banalne danie zamienia w wytworne i eleganckie.  Przykładem jest mój prosty makaron z sosem mascarpone i cytrynową nutą, podkreśloną listkami szczawiku zajęczego - całość bardzo smaczna i lekka, w sam raz na nadchodzące (mam nadzieję szybko ;)) ciepłe dni.


Wstążki z mascarpone, cytryną i szczawikiem zajęczym:

300 g makaronu tagliatelle,
250 g serka mascarpone,
1 cytryna,
1/4 łyżeczki startej gałki muszkatołowej,
duża garść szczawiku zajęczego,
sól,
świeżo zmielony pieprz

Makaron ugotować w dobrze osolonej wodzie. Odcedzić, zostawiając mniej więcej 1/2 szklanki wody, w której makaron gotował się. Przełożyć z powrotem do garnka.

W międzyczasie wymieszać mascarpone z otartą skórką z cytryny i 3 łyżkami wyciśniętego z niej soku. Dodać gałkę muszkatołową oraz przyprawić do smaku solą i pieprzem. Rozrzedzić sos, dodając trochę wody, w której gotował się makaron.

Gorący makaron wymieszać z cytrynowym sosem mascarpone. Tuż przed podaniem dodać szczawik zajęczy i wszystko jeszcze raz wymieszać. Wyłożyć na talerze, dekorując dodatkowymi listkami szczawiku, pieprzem i skórką cytrynową. Podawać natychmiast.






Spaghetti w kremowym sosie pokrzywowym

spaghetti w kremowym sosie pokrzywowym z młodej majowej pokrzywy

Kiedy wiosna buchnie majem, to znak, że rozpoczęła się najlepsza pora roku - taka, kiedy można przygotować sobie obiad z łąki :) Dzisiaj na moim talerzu znienawidzona pewnie przez większość z Was pokrzywa, ale mogę przysiąc, że obiad nie parzył w język! Zanim wyląduje na talerzu w formie ujarzmionej, najlepiej obchodzić się z nią w gumowych rękawiczkach, chociaż jak wiadomo, lekkie poparzenie pokrzywą może wyjść tylko i wyłącznie na zdrowie :) Bo młoda, majowa, zebrana jeszcze przed kwitnieniem pokrzywa, jest źródłem wszelkiego dobra. Jeżeli macie jakiekolwiek problemy z niedoborem żelaza w organizmie i anemią, koniecznie zaserwujcie sobie w najbliższym czasie taki właśnie obiad, zamiast łykać na pół syntetyczne, pokrzywowe tabletki.

Pokrzywa, podobnie jak jej równie zielony i zdrowy kolega szpinak, nie ma konkretnego, zdecydowanego smaku, dlatego trzeba zaostrzyć go np. ząbkiem czosnku lub cebulą. Połączenie z kremową śmietanką smakuje wspaniale, chociaż w wersji odchudzonej, można użyć oliwy z oliwek.
Aha, i koniecznie nie zapomnijcie dodawać przynajmniej kilkunastu listków pokrzywy do wiosennych sałat i zup szczawiowych! :)

spaghetti w kremowym sosie pokrzywowym z młodej majowej pokrzywy

Spaghetti w kremowym sosie pokrzywowym:
(porcja na 3 osoby)

300 g spaghetti,
3 szklanki liści młodej, świeżej pokrzywy,
50 g masła,
2-3 ząbki czosnku,
250 ml słodkiej śmietanki,
3 łyżki brandy,
pieprz, sól

Pokrzywę umyć pod zimną, bieżącą wodą i przebrać, wybierając same czubki pokrzywy z najmłodszymi listkami. W średnim garnku doprowadzić do wrzenia wodę i wrzucić pokrzywę. Gotować 5 minut, po czym odcedzić.

Czosnek drobno posiekać. Na patelni rozgrzać masło, dodać czosnek i zeszklić. Dodać obgotowaną pokrzywę i przesmażyć całość 2-3 minuty. Dodać brandy i na końcu śmietankę. Przyprawić do smaku solą i pieprzem. Dusić na małym ogniu około 10 minut, aż sos zgęstnieje.

W międzyczasie ugotować spaghetti al dente. Odcedzić, po czym z powrotem wrzucić do garnka. Dodać sos pokrzywowy i dobrze wymieszać.

spaghetti w kremowym sosie pokrzywowym z młodej majowej pokrzywy
spaghetti w kremowym sosie pokrzywowym z młodej majowej pokrzywy

Konfitura z płatków fiołków

konfitura z płatków świeżych fiołków

Pytacie mnie często w listach, skąd biorę i gdzie nabyć można fiołki. Od razu mam wówczas przed oczyma sklepik jak z bajki, w którym uśmiechnięta od ucha do ucha zielarka sprzedaje pachnące słodko małe bukieciki, torebki, płatki i słoiczki wypełnione fiołkowymi kwiatkami :) I chociaż bardzo bym chciała, takiego sklepu jeszcze nie napotkałam. Fiołki trzeba zebrać :) Mam to wielkie szczęście, że każdego roku, na początku kwietnia, ogród moich dziadków pokrywa się liliowym dywanem fiołków, więc mam je prawie na wyciągnięcie ręki. I chociaż fiołkobranie oznacza zawsze przynajmniej dwie godziny, spędzone z nosem w trawie, to nazywam to najprzyjemniejszym żmudnym zajęciem świata :) Bo fiołki to przecież początek wiosny, zapach pierwszej świeżej trawy, pierwsze ciepłe dni i rozkoszne promienie słońca. Rozejrzyjcie się tylko dobrze wokoło - naprawdę rosną prawie wszędzie. Po zapachu je poznacie :)

konfitura z płatków świeżych fiołków

Po soku i galaretce, w końcu przyszedł czas na to, o czym myślałam od początku zabawy z fiołkami. Konfitura z płatków! Miałam kiedyś okazję spróbowania "sklepowej" fiołkowej konfitury produkcji francuskiej. Oprócz psychodelicznego koloru, nie miała nic wspólnego z tą, którą zrobiłam w domu. Ostra woń "identyczna z naturalną" i obezwładniająca słodycz zaskoczyły mnie raczej negatywnie i tym bardziej przekonały do własnego eksperymentu. Konfitura z płatków fiołków domowej roboty jest słodka, ale tylko tak słodka, jak powinna być konfitura i delikatna w smaku i aromacie, jak delikatne są kwiatki fiołka. I uprzedzę Wasze kolejne pytanie - tak, mam trochę nie po kolei w głowie i naprawdę wszystkie płatki przebrałam samodzielnie i ręcznie ;))

konfitura z płatków świeżych fiołków

Konfitura z płatków fiołków:

150 g płatków fiołków (im więcej tym lepiej),
500 g cukru,
2 łyżki pektyny owocowej (lub środka żelującego na bazie naturalnej pektyny owocowej),
sok wyciśnięty z jednej cytryny,
750 g wody

Płatki fiołków rozetrzeć z sokiem cytrynowym i łyżką cukru, aż zaczną puszczać sok, po czym dodać pektynę i wymieszać.

Cukier zagotować z wodą na syrop. Kiedy lekko zgęstnieje i na powierzchni pojawią się okrągłe perełki powietrza, dodać utarte fiołki. Gotować około 20 minut na średnim ogniu, aż konfitura zgęstnieje. Zestawić  z ognia i mieszać do czasu, aż zniknie piana. Gorącą konfiturą wypełnić czyste i wyprażone słoiki. Pasteryzować w piekarniku lub wodzie 5-7 minut.

konfitura z płatków świeżych fiołków
konfitura z płatków świeżych fiołków


Ciasteczka rumiankowe


kruche ciasteczka rumiankowe

Znowu muszę Was przeprosić za wszystkie zaległości w odpowiadaniu na Wasze maile i komentarze. Wszystko dlatego, że zrobiłam sobie wolne i spędziłam dłuuugi weekend na moim ulubionym nadmorskim festiwalu. Mieszanie w garnkach porzuciłam na chwilę, aby zatrzymać zegary z Coldplay, pomachać długą grzywką razem z Paolo Nutinim, pobujać się do afrykańskich rytmów w strugach wieczornej ulewy wraz z Youssou N'Dourem, zajrzeć w czarne oczy Małego Księcia (tak tak - stałam pod samą sceną ;D) i wykąpać się w purpurowym deszczu dźwięków jego zaczarowanej muzyki :) Ale przed tym wszystkim upiekłam ciasteczka :)

kruche ciasteczka rumiankowe


Rumianek pewnie kojarzy się Wam, jak i mnie przede wszystkim z dziecięcą herbatką na ból brzuszka lub aseptycznym środkiem do przemywania skóry. Małe, biało żółte, niepozorne kwiatki, mają przyjemny, łagodny zapach i to daje im potencjał do zastosowania kulinarnego :) Na fali letnich kwiatowych wypieków, po bardzo udanych ciasteczkach lawendowych, natknęłam się kiedyś na przepis na ciastka z rumiankiem. Jako że rumiankowy sezon w pełni i kwiatków zatrzęsienie na pierwszej lepszej łące, lesie i ogrodzie, przyszedł i czas na rumiankowe wypieki :) Sam rumianek w ciasteczkach wydawał mi się zbyt mdły i mało wyrazisty, więc dodałam do ciasta odrobinę skórki cytrynowej. Delikatne w smaku, jak sam rumianek ciastka, smakują wspaniale z herbatą, ale jeżeli chcecie naprawdę przenieść się do krainy dzieciństwa, koniecznie spróbujcie ich z mlekiem :) I jeszcze tylko jedna, ważna zasada - zbierajcie rumianek tylko z miejsc z dala od dróg i miejskiego kurzu, aby ciasteczka zamiast rumiankowych nie wyszły ołowiane ;)

kruche ciasteczka rumiankowe


Ciasteczka rumiankowe:

150 g zimnego masła,
150 g cukru pudru,
2 łyżki suszonego rumianku,
1 żółtko,
2 łyżki śmietany,
300 g mąki,
1 łyżeczka skórki otartej z cytryny,
1 szczypta soli

Rumianek rozetrzeć lekko w moździerzu.
Mąkę wymieszać z solą i cukrem pudrem i dodać pokrojone w małą kostkę masło. Dodać mąkę, żółtko i śmietanę, posiekać wszystko nożem. Na końcu dodać skórkę cytrynową i rumianek. Szybko zagnieść jednolite ciasto i uformować kulę, po czy owinąć folią i schłodzić w lodówce.

Rozgrzać piekarnik do 175 stopni. Schłodzone ciasto rozwałkować cienko (na ok. 0,5 cm) i wykrawać ciasteczka. Ułożone na blasze piec ok. 10-12 minut do lekkiego zarumienienia.

kruche ciasteczka rumiankowe

Galaretka fiołkowa

galaretka fiołkowa ze świeżych kwiatów fiołka

Moje ukochane fiołki zaskoczyły mnie i przechytrzyły jednocześnie w tym roku. Wyjątkowo długa zima sprawiła, że musiałam czekać na nie bardzo długo i kiedy wszyscy pisali, że jest ich wysyp, w moim ogródku na dalekiej północy nie było nawet ich śladu. Pojawiły się w końcu tydzień przed Wielkanocą - akurat ten tydzień, w którym nie miałam ani chwili wolnego czasu na ich zbieranie. Na fiołkobranie wybrałam się dopiero w słoneczny, drugi dzień świąt, ale część kwiatków wówczas zdążyła już przekwitnąć, a większość przywiędnąć. Zostały mi takie fiołkowe "spady", które mimo wszystko, z lekkim rozczarowaniem zebrałam. A że wszystkie "spady" najlepiej sprawdzają się zapakowane w słoikach, we wszelkiej maści przetworach, więc i fiołki postanowiłam w tym roku przerobić na słodkie i pachnące smarowidło do pieczywa. Kiedyś miałam okazję spróbowania sklepowej konfitury z płatków fiołka - była ciekawa w smaku, chociaż wyraźnie "podkręcona" sztucznym aromatem. Początkowo miałam zamiar zrobić jej domową wersję, ale wizja przebrania wszystkich kwiatków i oddzielenia płatków od maleńkich części zielonych szybko zweryfikowała plan i stanęło na różowo-fioletowej galaretce :)

Syrop fiołkowy części z Was wydaje się mdły i bez szczególnego smaku i aromatu (chociaż, jak każdy syrop, sprawdza się dopiero po rozcieńczeniu lub jako dodatek smakowy dodatek). Galaretka jest inna - większa ilość soku z cytryny i mniejszy dodatek cukru, plus słodka fiołkowa woń sprawiają, że jest bardzo przyjemna w bezpośrednim kontakcie :) A konfiturę z płatków zrobię następnym razem (tylko trochę poćwiczę cierpliwość ;)).

galaretka fiołkowa ze świeżych kwiatów fiołka

Galaretka fiołkowa:

4 szklanki fiołków,
1 litr wody,
1/2 szklanki soku z cytryny,
500 g cukru żelującego z pektynami

Kwiatki fiołków oczyszczone z łodyżek (i ewentualnych mieszkańców ;)) wsypać do szklanego naczynia i zalać gotującą się wodą. Przykryć i odstawić na co najmniej 2 godziny.

Napar odcedzić, dodać sok z cytryny i wymieszać z cukrem. Podgrzewać do wrzenia, po czym gotować około 2-3 minuty. Gorącą galaretką napełnić wyparzone, suche słoiki. Zapasteryzować.

galaretka fiołkowa ze świeżych kwiatów fiołka