Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasto biszkoptowe i ucierane. Pokaż wszystkie posty

Babka bananowa

wilgotna babka bananowa z karmelizowanymi bananami

Zaczynacie już powoli myśleć o Wielkanocy? :) Późno w tym roku te wiosenne święta, bo dopiero w połowie kwietnia, ale tym bardziej liczę na to, że będą w końcu prawdziwie wiosenne, ciepłe, zielone i słoneczne. Jednak powoli myśli zaczynają krążyć wokół bab i mazurków, więc na rozgrzewkę przed typowo wielkanocnymi wypiekami, upiekłam ostatnio babkę bananową.

Ciasto dyniowe z czekoladą

proste ciasto dyniowe z czekoladą z dodatkiem mąki żytniej i jogurtu

Takiej jesieni nie zamawiałam. Złoty październik ze słońcem, kolorowymi liśćmi, wyprawami do lasu na grzyby i jesienne plenery fotograficzne w tym roku został najwyraźniej definitywnie odwołany. Zamiast tego od razu doręczono szaroburą, zimną listopadową słotę. Składam reklamację! Pozostaje czerpać energię z koloru słonecznych, pomarańczowych dyń i z tego, że przede mną jeszcze wakacje ;) A z dyni upiekłam proste, puszyste ciasto z kawałkami czekolady i czekoladową polewą na osłodę.

Ciasto marchewkowe nadziewane serem

jesienne ciasto marchewkowe nadziewane serem z lukrem pomarańczowym

Sezon na warzywa korzeniowe rozpoczęty. Moja balkonowa skrzynka zapełniła się marchwią, burakami, selerami, białymi korzeniami pietruszki i pasternaku - to one będą podstawą kuchni przez najbliższe miesiące. W tamtym roku, mniej więcej o tej samej porze piekłam chleb marchwiowy z pomarańczowym miąższem na marchwiowym soku. Tym razem padło na jesienne ciasto marchewkowe z serem, wilgotne, dojrzałe w smaku i ciężkie, jak te ciemne chmury wiszące nad nami od kilku tygodni. Tylko w przeciwieństwie do mało pozytywnej pogody, ciasto krzepi i naprawdę poprawia humor :)

Ciasto ucierane ze śliwkami i płatkami owsianymi

waniliowe ciasto ucierane ze śliwkami i płatkami owsianymi

A to ci niespodzianka! Mam wrażenie, że lato w tym roku przeniosło się na wrzesień :) Ogród kwitnie i pachnie wygrzanymi w słońcu ziołami, wyjątkowo słodkimi późnymi malinami, truskawkami i niemal winnymi śliwkami. Chwilo trwaj! Nie miałabym nic przeciwko, aby taki stan rzeczy utrzymał się jeszcze w październiku. A nawet gdyby nie, to proste, ucierane, waniliowe ciasto ze śliwkami, to najlepszy sposób na pożegnanie pięknego wrześniowego lata i powitanie, mam nadzieję, równie ładnej jesieni.

Tort malinowy

tort malinowy na kruchym spodzie z malinowym kremem musem

Mam wrażenie, że czas nagle cofnął się o dwa miesiące - pogoda niczym w końcówce czerwca, kiedy wszyscy cieszą się z pierwszych, długo oczekiwanych upałów i chcąc nie chcąc dopada mnie letnie rozleniwienie. Gdyby nie to, że wszędzie trąbią o powrocie do szkoły, można by pomyśleć, że to początek a nie koniec wakacji. Malinowe krzaki uginają się od owoców, jak na początku lata i choć to te mniej przeze mnie lubiane, późne maliny, to wygrzane upalnym słońcem smakują prawie tak samo słodko, jak wczesne. Jest ich tak dużo, że nie miałam innego wyjścia - musiałam upiec tort malinowy :)

Ciasto czekoladowe z cukinią i orzechami

wilgotne ciasto czekoladowe z cukinią i orzechami

W sezonie cukiniowym mam podobnie, jak jesienią z dynią. Cukinia jest zawsze pod ręką, owocuje niemal przez całe lato, zahaczając o wczesną jesień, więc staram się wykorzystać ją na wszystkie możliwe sposoby. Bo cukinia, tak jak dynia, wdzięcznie sprawdza się i w przetworach i w daniach wytrawnych, jak i na słodko. Póki jest świeża i młoda, koniecznie trzeba upiec choć raz słodki, cukiniowy chlebek i puszyste, cukiniowe ciasto czekoladowe z orzechami.

Ciasto czekoladowe z bezą i malinami


Jak ten czas szybko leci! Dopiero cieszyłam się z pierwszych letnich, wczesnych malin, a już zaczynamy zbierać te późne, które nazywam jesiennymi... Nie chcę myśleć, że to koniec lata, tylko pocieszam się, że jego druga, dojrzała część, ze słodkimi śliwkami węgierkami, jabłkami i soczystymi gruszkami dopiero przed nami. A pierwsza garść późnych malin trafiła do ciasta - czekoladowego, z podwójną bezą, warstwą bitej śmietany i chrupiącymi płatkami migdałów.

Tort truskawkowy z syropem z kwiatów czarnego bzu

tort truskawkowy z syropem z kwiatów czarnego bzu i kremem

Tort z truskawkami to taki czerwcowy must-make, nawet bez specjalnej okazji (choć jak wiadomo, okazja znajdzie się zawsze ;)). Nie wyobrażam sobie tortu o innym smaku w najbardziej truskawkowym miesiącu w roku. A że natura tak to wymyśliła, że w czerwcu kwitnie też czarny bez, grzechem byłoby nie wykorzystać tej okazji i nie pożenić truskawek z kwiatami czarnego bzu.

Odwrócone ciasto z rabarbarem i marcepanem

odwrócone ciasto z rabarbarem i marcepanem na maślanym cieście

Sezon na odwrócone ciasta uważam za rozpoczęty! Pierwsze w sezonie nie mogło być żadne inne, jak wiosenne, odwrócone ciasto z rabarbarem.

Ciasta do góry nogami zawróciły mi w głowie w tamtym roku. Najpierw eleganckie, migdałowe ciasto z malinami , później wczesnojesienne, pieczone w formie z kominkiem ciasto z jabłkami i gruszkami . Lubię ich uniwersalność, bo rodzaj ciasta, jakim zalejemy owoce ułożone na dnie, zależy tylko od tego na jakie mamy akurat ochotę, lubię to, że zawsze wychodzą, bo ciastu pieczonemu w takiej formie, nie groźny zakalec i lubię też ich malarski wygląd, bo owoce i ich soki, które  karmelizują się na dnie podczas pieczenia, tworzą zaskakujące kolory i obrazy po odwróceniu już gotowego ciasta i gotową dekorację z natury.

Tort fiołkowo-herbaciany

wiosenny zielony tort fiołkowo-herbaciany

Wszystko co dobre i piękne szybko się kończy. Tak też jest z fiołkami, na które sezon trwa zdecydowanie za krótko! Coraz ich mniej w ogrodzie, jeszcze kilka dni i znikną zupełnie, a na ich miejscu pojawi się kwitnący w bardzo podobnym kolorze (chyba na pocieszenie ;)) bluszczyk kurdybanek. Tak się jakoś utarło, że na koniec fiołkowego sezonu piekę ciasto, żeby do końca wykorzystać fiołkowy potencjał. Tym razem chciałam, żeby wyglądało jak wiosenny ogród z kwitnącymi fiołkami, tak, aby nacieszyć oczy w środku zimy lub szarej jesieni, w oczekiwaniu na kolejny kwiecień. I tak wyszedł mi zielony tort z fiołkami i herbatą matcha :)

Ciasto pomarańczowo-makowe

ciasto pomarańczowo-makowe z syropem i kandyzowanymi pomarańczami

W styczniu i lutym cytrusy smakują najlepiej. Przypominają o tym nie tylko liczne, marketowe promocje, ale i nasza własna, instynktowna chęć na energetyczne cytrusowe kolory, smaki i aromaty, które budzą chęć życia, kiedy natura za oknem głęboko śpi. Czekam jeszcze tylko na czerwone, sycylijskie pomarańcze, najlepsze na świeżo wyciskany sok, a ze zwykłych pomarańczy i resztki maku, pozostałego po świątecznych zapasach, upiekłam zimowe ciasto pomarańczowo-makowe.

Ciasto ze śliwkami, budyniem i podwójną kruszonką

ciasto ze śliwkami budyniem i podwójną orzechową kruszonką

Chyba definitywnie skończyła się już ta część jesieni, którą nazywamy polską złotą jesienią, a jej miejsce zajęła na dobre szara i mglista. Kulinarnie też dzielę jesień na dwie części - tę, która zabiera ze sobą jeszcze część lata, z ostatnimi letnimi owocami i warzywami, z ciastami malinowymi, śliwkowymi, morelowymi i gruszkowymi, z daniami pełnymi pysznych jeszcze pomidorów, bakłażanów i grzybów. Letnie zapasy kończą się powoli i za chwilę do kuchni wkroczą dynie, orzechy, owoce suszone, czekolada i cała masa aromatycznych przypraw korzennych. Moim ostatnim wypiekiem tej pierwszej części jesieni jest kruszonkowe ciasto ze śliwkami.

Ciasto z gruszkami, jabłkami i sosem karmelowym

odwrócone ciasto z gruszkami, jabłkami i sosem karmelowym

Miniony właśnie weekend to był prawdziwy prezent od natury. Lato pożegnało się w tym roku pięknie, bo nie pamiętam już tak przyjemnej, ciepłej, słonecznej i jeszcze zupełnie letniej soboty jak ta, w ciągu ostatniego miesiąca. Ogród jeszcze soczyście zielony i tylko kwitnące astry, pękate dynie na grządkach, jabłonie oblepione jabłkami i osypujące się gruszki, zdradzają że to wrzesień. Grzechem byłoby siedzenie w domu w taką pogodę, więc przenieśliśmy się na cały dzień pod chmurkę. Zakończyliśmy tegoroczny sezon grillowy obiadem z rusztu, a na deser było ciasto - z jabłkami i gruszkami oczywiście :)

Ciasto ze śliwkami, rozmarynem i brandy

puszyste ciasto ze śliwkami, rozmarynem i brandy

Pewnie zdążyliście zauważyć, że mam małą obsesję ziół :) Zioła wielbię od zawsze. W sezonie uprawiam je w balkonowych skrzynkach i namaszczeniem dbam o te wieloroczne i posiane w pokaźniejszych ilościach w ogrodzie. Dodaję je garściami do dań i kanapek, suszę, mrożę i przerabiam na zimę, żeby przez cały rok mieć pod ręką ich smak i zapach. Nie boję się eksperymentować, a wodą na młyn są dla mnie przepisy, w których znajduję nieoczywiste połączenia ziół z innymi składnikami w daniach wytrawnych, deserach i przetworach.

Odwrócone ciasto migdałowe z malinami

Podobno końca upałów nie widać, ale ja coraz wyraźniej, z dnia na dzień wyczuwam jesień. Po chłodniejszych porankach z ostrzejszym powietrzem, po innym świetle wpadającym przez okna (jeszcze chwila, a znów trzeba będzie ścigać się z nim, żeby zrobić dobre zdjęcia), po szybko zapadającym zmroku i po tym, że w ogrodzie znów dojrzały maliny.

Tort wiśniowo-różany

czekoladowy tort wiśniowo-różany z konfiturą różaną

Zawsze o tej porze roku rozmyślam, jak to wspaniale byłoby rozłożyć lipiec i sierpień, z całym dobrodziejstwem ich inwentarza, przynajmniej na cztery miesiące. Właśnie wkroczyliśmy w okres, który nazywam klęską urodzaju - świeżych, cudownych owoców i warzyw jest tyle, że nie sposób je spożytkować w takiej ilości i formie, jakiej bym chciała. Bo jak to zrobić, kiedy w tym samym czasie do dyspozycji są porzeczki, maliny, agrest, jagody i borówki, czereśnie i wiśnie, morele, brzoskwinie i mirabelki? Nie nadążam też z delektowaniem się rosnącą na potęgę fasolką szparagową w dwóch kolorach, słodkim zielonym groszkiem, chrupiącymi ogórkami. W głowie kłębią mi się przepisy i pomysły na wykorzystanie tego wszystkiego, ale rozciągnąć należałoby i dobę, żeby zamiary przekuć w czyn.

Ciasto cytrynowo-lawendowe z jogurtem greckim

ciasto cytrynowo-lawendowe z jogurtem greckim

Oprócz tysiąca powodów, za które kocham późną wiosnę i lato jest jeszcze ten, związany z zapachami. To czas najpiękniejszych, bo naturalnych odświeżaczy powietrza. Począwszy od maja, kiedy przynoszę do domu naręcza kwitnącego bzu i wonne bukiety ustawiam w każdym możliwym zakątku (łącznie z łazienką), mieszkanie pachnie kolejno truskawkami, kwiatami bzu czarnego, jaśminem, różami, malinami, a teraz lawendą.

Lukrowana babka z syropem z kwiatów bzu czarnego

wiosenna babka z syropem z kwiatów bzu czarnego i lukrem

Wraz z końcem rozkwieconego, kolorowego czerwca, zakończyłam produkcję kwiatowych przetworów. Może dodam do nich jeszcze w lipcu konfiturę z płatków róż, jeżeli uda mi się uzbierać słuszną ich ilość i parę bukiecików pachnącej lawendy do suszenia, ale najważniejsze kwiatowe delikatesy - ucierane, kandyzowane i te z wywarów, stoją już na piwnicznych półkach.

Tort fiołkowy II

piętrowy tort fiołkowy weselny

Kiedy kilka lat temu na blogu pojawił się pierwszy tort fiołkowy, dostałam mnóstwo wiadomości od czytelniczek, które pisały, że dokładnie tak wyobrażają sobie idealny, wymarzony tort weselny. Tort pojawił się też w kilku magazynach i na portalach zajmujących się modą ślubną i planowaniem weselnych przyjęć. Sama zupełnie nie miałam intencji stylizowania go na weselny, ani przez myśl nie przeszło mi, że mógłby pasować do tego klimatu, pewnie z tej przyczyny, że nigdy nie śledziłam aktualnych trendów ślubnych. Okazuje się, że coraz modniejsze stają się śluby i wesela blisko natury, organizowane w plenerze z piękną, naturalną oprawą, dekoracjami, potrawami i całym sielskim anturażem. I rzeczywiście, nic bardziej nie pasuje do całości, jak tort udekorowany naturalnymi, świeżymi kwiatami, najlepiej jadalnymi. Jeżeli ślub odbywa się akurat wiosną, to może być to tylko tort fiołkowy.

Babka z winem korzennym i różowym lukrem

babka z winem korzennym i różowym lukrem pomarańczowym

Sezon na grzane wino uważam za zamknięty! :) Wieczory z aromatycznym grzańcem, kocykiem i książką odkładam na kolejny listopad, a teraz wypatruję już tylko oznak nadchodzącej wiosny i czekam na ciepłe dni. Resztkę wina z korzeniami, (która doprawdy nie wiem, jakim cudem się jeszcze uchowała ;)) postanowiłam wykorzystać do ciasta, na które od dawna miałam oko.