Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tarty słodkie i wytrawne. Pokaż wszystkie posty

Galette z persymoną

rustykalna tarta galette z persymoną na cieście francuskim

Dzień dobry po wakacyjnej przerwie :) Dziwnie to brzmi w grudniu, zdaję sobie sprawę i chociaż wakacje o tej porze roku mają swoje plusy, to ciężko przestawić się z trybu wakacyjnego na ten przedświąteczny. Odkąd wróciłam parę dni temu, chodzę po sklepach zarzuconych świątecznymi dekoracjami, przeglądam świąteczne książki i magazyny, słucham piosenek z dzwoneczkami i nastrajam się, jak mogę :) O pięknej, gorącej wyspie Sri Lance opowiem Wam, kiedy tylko ogarnę stos zdjęć i wspomnień, ale teraz mamy grudzień, święta za pasem, więc nie ma wyjścia - trzeba zakasać rękawy i do roboty! Będzie świątecznie i gwiazdkowo, a mój pierwszy, mały kroczek do świąt to trochę jeszcze egzotyczna, ale też już całkiem gwiazdkowa rustykalna tarta, galette z persymoną.

Włoska tarta dyniowa. Torta di zucca

włoska tarta dyniowa na cieście francuskim torta di zucca

Ostatni tydzień października przywitał mnie mroczną pogodą od samego rana - nie bardzo optymistyczną, choć całkiem adekwatną dla przełomu października i listopada. Odpowiedni anturaż dla wytaczających się zewsząd pękatych dyń - widzę je w witrynach sklepowych, w przydomowych ogródkach, na parapetach okien. Tak, to ich czas. W najbliższych dniach będą zdobić, straszyć i mam nadzieję, że też smakować :) Żeby umilić sobie i Tobie ten mroczny, jesienny czas, proponuję rozkroić jedną z dyń i upiec smaczną, słodką, nieskomplikowaną włoską tartę dyniową.

Tarta ze szparagami

tarta z zielonymi szparagami i nadzieniem śmietanowo-serowym

Tarta ze szparagami, najprostsza na kruchym cieście, z zielonymi szparagami zatopionymi w śmietanowo-serowym nadzieniu, to jeszcze jedna tarta, obok tych z truskawkami, którą polecam o tej porze roku. Tym razem to danie wytrawne, które sprawdzi się doskonale na obiad, przyjęcie czy kolację. Tarty na słono również mają to do siebie, że można dowolnie żonglować smakami i dodatkami, a w sezonie na świeże warzywa jest to wyjątkowo przyjemne. Zanim pojawią się pierwsze dojrzałe w słońcu pomidory, które smakują jak pomidory smakować powinny i zanim znów będę zajadać się tartą z pomidorami i mozzarellą, na razie jeszcze na zapas korzystam z dobrodziejstw sezonu szparagowego.

Tarty z truskawkami - skomponuj swój ulubiony smak

tarty z truskawkami - przegląd najlepszych tart z truskawkami

Tarty z truskawkami - dla mnie królowe sezonu truskawkowego. Każdego roku piekę przynajmniej jedną, bawiąc się dodatkami i kombinacjami smakowymi. Zawsze ich bazą są świeże, nieprzetworzone truskawki, bo tylko w takiej postaci nie mają konkurencji. Tart truskawkowych nazbierało mi się na blogu całkiem sporo, więc żeby ułatwić ich szukanie i wybór przez porównanie, postanowiłam zebrać je w jednym wpisie.
Która jest Twoją ulubioną? :)

Tarta miętowa

tarta miętowa z ganache z białej czekolady i kandyzowanymi listkami świeżej mięty

Dla niej warto było pobawić się w nakładanie pędzelkiem białka i kandyzowania kilkudziesięciu listków świeżej mięty. Tarta miętowa z białą czekoladą i kandyzowanymi listkami mięty będzie odtąd moim wiosennym wypiekiem na szczególne okazje, bo wygląda i smakuje naprawdę wyjątkowo.

Kruchy torcik ryżowo-jabłkowy

kruchy torcik z masą ryżową i pieczonymi jabłkami

O tej porze roku w moim domu pachnie jabłkami. Rozpoczęcie sezonu grzewczego to dla mnie jednocześnie rozpoczęcie sezonu na suszenie jabłek. Tak tak, suszę je na pergaminie położonym bezpośrednio na grzejnikach :) I to nie dlatego, że nie mam elektrycznej suszarki (ta zarezerwowana jest dla grzybów i owoców i warzyw suszonych latem i wczesną jesienią), ale dlatego, że uwielbiam zapach suszących się jabłek, który jak żaden inny odświeżacz powietrza, wypełnia na długie tygodnie całe mieszkanie.

Jesienna tarta z prawdziwkami i grzybobranie

jesienna tarta z prawdziwkami w śmietanie

Nie pamiętam takiego roku. Nie pamiętam tylu prawdziwków zebranych za jednym razem, tylu grzybowych uczt kulinarnych, tylu przetworów z najszlachetniejszych darów jesieni i zamrażalki napakowanej po sufit grzybowymi mrożonkami. Trudno było uwierzyć mi w relacje internautów i znajomych, narzekających, że nie ma grzybów, kiedy przynajmniej raz w tygodniu lądował w mojej kuchni kosz wypełniony po brzegi dorodnymi borowikami.

Tarta kokosowo-truskawkowa

tarta truskawkowa na kokosowym spodzie

Najpiękniejsza tarta truskawkowa na najpiękniejszą część wiosny, bo truskawkowy sezon rozkręcił się na dobre! Przynajmniej na mojej truskawkowej grządce w ogrodzie :) Chociaż do truskawkowych pól (forever!) jeszcze daleko, to odnowione w tamtym roku sadzonki i słoneczny czerwiec, odwdzięczają się dorodnymi, soczystymi, czerwonymi owocami, których pełne po brzegi misy przynoszę do domu niemal codziennie. Na kolację obowiązkowy koktajl z garścią jagód kamczackich i truskawki podjadane cały czas to norma, ale w końcu przyszła i pora na nową truskawkową tartę. W tym roku truskawki pożeniłam z kokosem i okazał się to być mariaż doskonały!

Tarta tatin z karmelizowanym porem

tarta tatin na cieście francuskim z karmelizowanym porem

Tarte tatin, odwrócona tarta lub tarta do góry nogami - jak zwał tak zwał, w każdym razie patent na tę zapiekankę o francuskim rodowodzie polega na tym, że nadzienie zapieka się na spodzie formy, pod ciastem, a nie odwrotnie, jak w przypadku każdej innej szanującej się tarty. Ostatecznie, za sprawą zwinnych rąk gospodyni, gotowa już tarta i tak ląduje na talerzu nadzieniem do góry, ale wyróżnia się pięknie zapieczonym, najczęściej skarmelizowanym wierzchem.

Tarta ze świdośliwą

tarta ze świdośliwą i migdałami na kruchym spodzie

Zwykła - niezwykła tarta. Zwykła, bo to klasyka gatunku - kruchy, cieniutki spód i owocowe nadzienie, związane śmietanowo-jajeczną polewą. Niezwykła, bo po raz pierwszy udało mi się upiec ciasto w pełni świdośliwowe :) Wcześniej garstki jagód tego mało popularnego jeszcze u nas krzewu dodawałam do mufinek razem z leśnymi jagodami czarnymi lub innymi sezonowymi owocami do letnich ciast, ale nigdy nie były one smakiem dominującym, ponieważ miałam ich za mało. W tym roku, nasze dwa ogrodowe drzewka świdośliwy rozrosły się na tyle, że udało mi się nazbierać jagód nie tylko na tartę, ale i pierwsze z nich przetwory. Do tego dzikie gołębie i inne ptactwo - wielcy amatorzy tych oryginalnych przysmaków, okazali się wyjątkowo łaskawi, oszczędzając większość dojrzałych owoców i dlatego mogłam cieszyć się wyjątkowo pokaźnymi zbiorami :)

tarta ze świdośliwą i migdałami na kruchym spodzie

Świdośliwa jest wciąż bardzo rzadko spotykana w naszych ogrodach i tym samym rzadko wykorzystywana w kuchni. Z mojego internetowego śledztwa dowiedziałam się, że od wieków znana jest na przykład w Kanadzie. Na początku, jako dziko rosnący krzew, zapewniający pożywienie pierwszym osadnikom, później jako roślina hodowlana, popularna wśród współczesnych Kanadyjczyków. Owoce świdośliwy, jako bogate źródło antyoksydantów, witamin i składników mineralnych, spożywane są przez nich na surowo, ugotowane na parze, suszone lub w postaci owocowych galaretek z przetartego i podsuszonego miąższu. Oryginalnym, lokalnym produktem, który jeszcze teraz można znaleźć w kanadyjskich sklepach jest pemmican - niezwykle odżywcza potrawa, robiona z suszonych i zmielonych kawałków mięsa (najczęściej bizona, łosia lub jelenia), wymieszanych ze stopionym tłuszczem i owocami świdośliwy, która pozwalała kiedyś przetrwać srogie zimy. Podaruję sobie na razie wypróbowanie takiego ekstremalnego przepisu (ale może jacyś miłośnicy survivalu będą zainteresowani :)), ale postanowiłam sobie, że moich świdośliwowych skarbów nie zmarnuję w tym roku i przerobię do ostatniej jagódki. Na pierwszy ognień poszła tarta.

Wykorzystałam przepis Klotyldy z Chocolate&Zucchini, ponieważ zależało mi na wypróbowaniu owoców świdośliwy w jak najbardziej czystej formie, bez kremów i innych dodatków o zdecydowanym smaku. Tutaj jagody połączone są jedynie z cukrem i zmielonymi migdałami, które fantastycznie podkreślają ich naturalny smak - słodki, z lekko orzechową goryczką. Świdośliwa ma jeszcze jedną dużą zaletę - owoce nie rozpadają się w obróbce cieplnej! Zachowują swój kształt jagodowych kuleczek, przyjemnie stawiając opór pomiędzy zębami. Byłam bardzo mile zaskoczona, bo tarta smakowała świetnie na świeżo - jeszcze lekko ciepła, z kleksem jogurtu naturalnego, ale też na drugi dzień, kiedy kruche ciasto lekko zmiękło i tarta nabrała delikatnego, aksamitnego smaku. Jestem na tak i już czekam na kolejne świdośliwowe zbiory i eksperymenty deserowe i nie tylko :)

tarta ze świdośliwą i migdałami na kruchym spodzie

Tarta ze świdośliwą:

kruchy spód - 
85 g zimnego masła,
85 g cukru pudru,
170 g mąki,
1 łyżka zimnego mleka,
1 łyżeczka białego octu winnego,
szczypta soli

nadzienie - 
ok. 500 g owoców świdośliwy,
25 g zmielonych na mączkę, prażonych migdałów,
25 g cukru,
1 jajko,
1/4 szklanki śmietanki kremówki 30%

Przesianą mąkę wymieszać z cukrem pudrem i solą. Dodać pokrojone w kostkę zimne masło, jajko, mleko o ocet i szybko zagnieść ciasto. Uformować kulę i zawiniętą w folię schłodzić w lodówce.

Rozgrzać piekarnik do 180 stopni.
Schłodzone ciasto rozwałkować i wykleić nim formę do tarty, łącznie z bokami (ciasto jest bardzo delikatne i może się rwać - w takim wypadku po prostu wykleić nim formę przenosząc kawałki). Ciasto ponakłuwać widelcem i piec około 15 minut, aż zrobi się lekko złociste.

W tym czasie umyte jagody świdośliwy wymieszać z cukrem i mielonymi migdałami. Napełnić nimi podpieczony spód. Wstawić z powrotem do piekarnika i piec kolejne 15 minut.

Jajko zmiksować ze śmietanką i polać jagody świdośliwy. Piec kolejne 15 minut, aż polewa zetnie się. 
Upieczoną tartę wyjąć i pozostawić do wystygnięcia. 
Najlepiej smakuje podana z jogurtem lub bitą śmietanką.

tarta ze świdośliwą i migdałami na kruchym spodzie

Tarta czekoladowo-miodowa z truskawkami

wiosenna tarta czekoladowa z truskawkami i miodem

Tarta czekoladowa z truskawkami na powitanie lata :) Chociaż chłodne i deszczowe, to mam nadzieję, że to tylko złe dobrego początki i z tygodnia na tydzień lato rozkręci się pięknie.

Tarta czekoladowa z gruszkami

tarta czekoladowa z gruszkami i płatkami migdałowymi

Układając w głowie jesienną listę słodkich przebojów, pierwsze miejsca i palmę pierwszeństwa oddać muszę jabłkom. Moim osobistym numerem jeden i hitem wszechczasów od zawsze jest jabłkowy paj, a tuż za nim plasują się przeboje, takie jak cynamonowy sernik z jabłkami i jabłka nadziane orzechami, zapiekane w cieście. Tak, jesień to dla mnie sezon wypieków jabłkowych, zaraz potem śliwkowych, ale przynajmniej raz w tym repertuarze pojawić muszą się gruszki, szczególnie w towarzystwie czekolady, która wraz ze spadkiem słupka rtęci w termometrze wraca do łask po długich letnich miesiącach jej ignorowania. Nic tak nie pocieszy ciała i duszy i nie rekompensuje pierwszych zimnych, jesiennych poranków, pierwszych szarych i deszczowych weekendów i długich, ciemnych wieczorów, jak dobra czekoladowa tarta ze słodkimi, dojrzałymi gruszkami na kruchym spodzie. Tę mogę polecić z czystym sumieniem i zapewnić o jej niezawodnej skuteczności w roli pocieszyciela :)

tarta czekoladowa z gruszkami i płatkami migdałowymi

Tarta czekoladowa z gruszkami:
(wg Mayi Barakat-Nuq - Tarty na słodko i słono)

kruchy spód -
190 g mąki,
125 g zimnego masła,
2 łyżki cukru pudru,
1 żółtko,
2 łyżki zimnej wody,
szczypta soli

krem czekoladowy -
150 g czekolady gorzkiej,
3 jajka,
50 g masła,
2 łyżki mąki,
2 łyżki śmietanki kremówki (30%),
2 łyżki likieru gruszkowego (opcjonalnie)

ok. 5 dojrzałych gruszek (lub gruszek w syropie),
50 g mielonych migdałów,
60 g płatków migdałowych,
30 g masła,
30 g cukru brązowego

Przygotować ciasto - mąkę przesiać na stolnicę i wymieszać z solą i cukrem pudrem. Dodać posiekane masło, żółtko i wodę. Szybko zagnieść ciasto, uformować kulę, zawinąć w folię i chłodzić w lodówce 30 minut.

Nagrzać piekarnik do 220 stopni. Dno i boki formy na tartę wyłożyć schłodzonym i rozwałkowanym krążkiem kruchego ciasta. Piec około 10-15 minut, aż spód lekko zbrązowieje.

W międzyczasie czekoladę roztopić w kąpieli wodnej i wymieszać z masłem i śmietanką. Ciągle mieszając połączyć z mąką i roztrzepanymi i stopniowo dodawanymi jajkami. Na końcu dodać likier.
Gruszki obrać, oczyścić z gniazd nasiennych i podzielić na ćwiartki.

Temperaturę w piekarniki obniżyć do 180 stopni. Podpieczony kruchy spód posypać mielonymi migdałami, po czym rozłożyć kawałki gruszek i przykryć kremem czekoladowym. Wstawić do piekarnika na kolejne 15 minut.

W tym czasie na patelnię wsypać płatki migdałowe i cukier brązowy - podgrzewać. Dodać masło i na średnim ogniu prażyć 5 minut, stale mieszając.
Upieczoną tartę posypać prażonymi płatkami migdałowymi.

tarta czekoladowa z gruszkami i płatkami migdałowymi
tarta czekoladowa z gruszkami i płatkami migdałowymi

Tarta z figami i kozim serem

tarta z figami i kozim serem na cieście francuskim

Tak bardzo cieszę się, że świeże figi w końcu przestały być u nas towarem unikatowym. Kiedyś, próbowane z namaszczeniem tylko w czasie wakacji w cieplejszych zakątkach naszego świata, dzisiaj regularnie pojawiają się w marketach i nie odstraszają już swoją ceną. Jeszcze jeden dar końca lata, na który warto czekać. Dojrzałe, czarne figi smakują wspaniale na surowo, ale kiedy nasycicie się już nimi, warto wykorzystać ich możliwości w połączeniach z innymi składnikami. Na słodko mogą być eleganckim deserem, wytrawnie - wytworną, zmysłową kolacją. Figi szczególnie upodobały sobie kozi ser, z którym komponują się fantastycznie, wzajemnie podkreślając swoje smaki. Kiedy dodamy do tego jeszcze orzechy włoskie (w końcu mamy początek jesieni, więc grzech nie skorzystać ze wszystkich jej darów ;)), delikatne ciasto francuskie i kieliszek dobrego białego wina, nawet zwykła, codzienna kolacja stanie się świętem :)

tarta z figami i kozim serem na cieście francuskim

Tarta z figami i kozim serem:
(wg Mayi Barakat-Nuq - Tarty na słodko i słono)

1 porcja ciasta francuskiego,
200 g sera koziego,
ok. 10 świeżych fig,
15 g masła,
50 g orzechów włoskich,
50 ml śmietanki kremowej,
1 łyżka mąki,
1/2 łyżeczki cynamonu
sól i pieprz

Dno i boki formy na tartę wyłożyć krążkiem ciasta francuskiego. Wstawić do lodówki na czas przygotowania nadzienia.

Umyte figi pokroić na ćwiartki, przełożyć na rozgrzaną patelnię, dodać masło i obsmażyć ze wszystkich stron. Usmażone oprószyć cynamonem i pieprzem i wymieszać.

Rozgrzać piekarnik do 200 stopni.

Formę z ciastem wyjąć z lodówki. Na spodnie ułożyć pokrojony w kawałki kozi ser i oprószyć mąką. Na wierzchu ułożyć usmażone figi i polać śmietanką. Oprószyć solą i pieprzem, na końcu posypać orzechami. Piec około 30 minut, aż boki ciasta zezłocą się. Podawać na ciepło.

tarta z figami i kozim serem na cieście francuskim
tarta z figami i kozim serem na cieście francuskim

Paj agrestowy z bezą

kruchy paj z agrestem i bezą

Nadmiar możliwości znów wystawia mój brak zdecydowania na ciężką próbę. Mimo że truskawki na moich ogrodowych grządkach są już tylko słodkim wspomnieniem, to nie dane mi było długo po nich rozpaczać, kiedy ogród dzień po dniu zaczyna być owocowym rogiem obfitości. Porzeczki czerwone i czarne, zielony i czerwony agrest, wiśnie, maliny i ostatnie (ale zawsze!) jagody kamczackie... Kiedy dorzuci się do tego dzikie czereśnie za płotem i rumieniące się już powoli papierówki, zaczynam być jak ten osiołek, któremu w żłoby dano.. :)

Tarta z burakami i sosem chrzanowym

tarta z burakami i sosem chrzanowym na kruchym spodzie

W pewnym kontrowersyjnym, około kulinarnym show, dowiedzieliśmy się ostatnio, że Francuzi nie jadają buraków. Prawda to czy nie, nie wiem, ale wizja kuchni bez czerwonych buraków, mnie osobiście wydaje się nieznośna. Możecie wyobrazić sobie kuchnię bez buraczków zasmażanych, wigilijnego barszczu, buraczków marynowanych, zupy buraczkowej, botwinki, litewskiego chłodnika, czy wielkanocnej ćwikły z chrzanem? Buraki jako jedne z ostatnich warzyw opuszczają ogrodowe grządki, dzielnie stawiając czoła pierwszym jesiennym chłodom i to właśnie jest ich czas. Namawiam więc Was do jesiennych buraczkowych szaleństw, bo o zdrowotnych zaletach czerwonych buraków wiedzą wszyscy. Na początek polecam delikatną i bardzo smaczną tartę na kruchym cieście z karmelizowaną cebulą i chrzanowym sosem. Po jej spróbowaniu na pewno dwa razy zastanowicie się, zanim nazwiecie kogoś burakiem, w złym tego określenia znaczeniu ;)

tarta z burakami i sosem chrzanowym na kruchym spodzie

Tarta z burakami i sosem chrzanowym:

spód -
1,5 szklanki (185 g) mąki,
100g zimnego masła,
1 jajko,
2 łyżki zimnej wody,
pół łyżeczki soli

nadzienie - 
3 średnie buraki,
3 średnie cebule czerwone,
50 g masła,
1 łyżka czerwonego octu winnego,
1 łyżeczka liści świeżego tymianku,
125 ml oliwy,
2 ząbki czosnku

krem chrzanowy - 
180 ml śmietanki kremowej,
1 łyżka startego korzenia chrzanu

Buraki ugotować lub upiec razem ze skórką do miękkości.

Przygotować spód tarty - masło i mąkę z solą posiekać z jajkiem i zimną wodą. Wyrobić na gładkie ciasto i uformować kulę. Zawinąć w folię i zostawić w lodówce na minimum 20 minut.
Schłodzone ciasto rozwałkować na lekko posypanym mąką blacie i rozwałkować. Przenieść do formy na tartę (o średnicy ok.23 cm) i dokładnie docisnąć do dna i boków. Ciasto na dnie formy ponakłuwać widelcem. Spód piec około 15 minut w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni aż będzie złocisty.

Cebule obrać i pokroić w plasterki. Na patelni rozgrzać masło, dodać cebulę i smażyć na średnim ogniu do czasu, aż zacznie się karmelizować. Dodać ocet winny i tymianek, doprawić solą i pieprzem i wymieszać.
Oliwę wymieszać z przeciśniętymi przez praskę ząbkami czosnku.

Cebulę rozłożyć na podpieczonym, kruchym spodzie. Na wierzchu ułożyć ugotowane lub pieczone buraki, pokrojone w plastry. Całość skropić oliwą czosnkową i zapiekać kolejne 10 minut.

Śmietankę ubić na krem, dodać chrzan i delikatnie wymieszać. Podawać z tartą, skropioną oliwą czosnkową.

tarta z burakami i sosem chrzanowym na kruchym spodzie
tarta z burakami i sosem chrzanowym na kruchym spodzie

Rustykalna tarta ze śliwkami

krucha rustykalna tarta ze śliwkami

W moim prywatnym kalendarzu kulinarnym są dania i wypieki, które z dokładnością niemal co do dnia i tygodnia, dokładnie o tej same porze roku szturmują moją kuchnię :) Przynajmniej tydzień lub dwa trwa sezon na przysmak, który staje się przez chwilę częścią codziennego jadłospisu, kiedy krojąc lub nakładając pierwszą porcję, myślę już o powtórce i kolejnej i kolejnej, dopóki nie nasycę się smakiem, widokiem i aromatem. Odkąd pojawiły się węgierki, jest to sezon na śliwkową tartę - bezpretensjonalną tartę rustykalną, której przygotowanie (zakładając, że zapas kruchego ciasta już spoczywa spokojne w lodówce) zajmuje nie więcej niż 30 minut i tyle samo czasu potrzeba, aby schrupać ją na ciepło, prosto z pergaminu, zostawiając wokół milion okruszków i ślady śliwkowego soku, kapiącego po brodzie. Kończy się wrzesień, więc mam pewność, że jeszcze kilka dni, a tartę z węgierkami zastąpi dostojny paj z jabłkami, aby później oddać panowanie dyni, później rozgrzewającemu gulaszowi po węgiersku, później...

krucha rustykalna tarta ze śliwkami
krucha rustykalna tarta ze śliwkami

Rustykalna tarta ze śliwkami:

kruche ciasto -
190 g mąki,
125 g zimnego masła,
2 łyżki cukru pudru,
1 żółtko,
2 łyżki zimnej wody,
szczypta soli

nadzienie - 
500 g śliwek (najlepiej węgierek),
1 łyżka cukru brązowego,
szczypta cynamonu,
szczypta mielonych goździków

dodatkowo - 
1 jajko,
1 łyżka cukru brązowego

Przygotować ciasto - mąkę przesiać na stolnicę i wymieszać z solą i cukrem pudrem. Dodać posiekane masło, żółtko i wodę. Szybko zagnieść ciasto, uformować kulę, zawinąć w folię i chłodzić w lodówce 30 minut.

Umyte śliwki wydrylować i pokroić na małe kawałki (lub plasterki). Wymieszać z cukrem brązowym, cynamonem i goździkami. 

Schłodzone ciasto rozwałkować na papierze do pieczenia (lekko oprószonym mąką). Na środek rozłożyć śliwki, zostawiając ok 4-5 cm przy brzegach. Rozmącić jajko i posmarować brzegi, po czym zawinąć je do środka. Jeszcze raz posmarować brzegi jajkiem i posypać cukrem brązowym.

Piec w piekarniku rozgrzanym do 190 stopni około 30 minut, aż ciasto będzie kruche i rumiane. Tarta najlepiej smakuje na ciepło z kulką lodów waniliowych lub kwaśną śmietaną.

krucha rustykalna tarta ze śliwkami
krucha rustykalna tarta ze śliwkami

Tarta truskawkowo-migdałowa z sosem krówkowym

tarta truskawkowa na migdałowym spodzie z sosem krówkowym

W tamtym roku o mniej więcej tej samej porze, przekonywałam Was i siebie, że znalazłam idealną tartę truskawkową. Kiedy teraz piekłam tę oto, myślałam sobie, że jest to ta kombinacja smaków, którą zamiast jabłkiem, biblijny wąż mógłby skusić Ewę, którą dziewczyny powinny serwować upatrzonym kandydatom w celu rozkochania ich bez pamięci i którą skazańcy powinni delektować się po raz ostatni na tym padole.   Połączenie kruchego migdałowego spodu, puszystego kremu z delikatnego sera mascarpone i bitej śmietany, świeżych truskawek i ciepłego, gęstego krówkowego sosu jest grzechu warte. I co prawie niemożliwe - kolejne lato i kolejna odkryta tarta, jeszcze lepsza od tej prawie idealnej z tamtego roku, która znowu namieszała w moim osobistym rankingu truskawkowych przebojów. Aż boję się pomyśleć, co będzie za lat kilka ;)

Tarta serowo-truskawkowa z czekoladą


tarta truskawkowa z kremem serowym i czekoladą

Poszukując doskonałej tarty truskawkowej chyba odnalazłam właśnie ideał. Chyba, bo zawsze zachowuję sobie odrobinę niepewności, z nadzieją, że jednak wszystko co najlepsze jeszcze przede mną ;) Prawda jest taka, że próbowałam wiele tart z truskawkami - kruchych, kremowych, budyniowych - tych zapiekanych i takich, których kruchy spód wypełniało nadzienie tężejące w lodówce. Ze świeżymi, słodkimi truskawkami wszystkie smakowały dobrze, ale do doskonałości brakowało im jednego elementu. Teraz już wiem, że była to czekolada :) 

Tarta pekanowa z czekoladą i whisky

tarta pekanowa z czekoladą i whisky na kruchym spodzie

Zrobiłam sobie mały, osobisty czekoladowy weekend :) Ilość czekolady zjedzonej w ciągu ostatnich dni, jak na moje preferencje i możliwości, jest dość kontrowersyjna i wróży chyba jeszcze długą zimę przed nami ;) Bo tarta z czekoladą była tylko jedną falą czekoladowej rzeki, która przepłynęła wczoraj i dzisiaj, obok czekolady do picia (ze szczyptą chili oczywiście :)) i czekoladowych pralinek, podjadanych ustawicznie z mikołajowej puszki.

Tarta pekanowa czekała od dawna na taką okazję. Widziałam różne jej wersje - bardziej lub mniej kuszące, ale wszystkie zwiastowały rychły wyrok paczce pekanów, która od pewnego czasu zalegała w szafce. Ta z whisky (w amerykańskiej wersji z burbonem) przekonała mnie w końcu do ostatecznego rozprawienia się z orzechową nadwyżką i to było bardzo dobre posunięcie.
Zima, co robić...? Organizm domaga się endorfin - napisała mi przed chwilą koleżanka :) Dlatego chyba nie będzie to szczytem rozpusty, kiedy sięgnę po jeszcze jeden kawałek? ;)

Aha, tę whisky w cieście naprawdę czuć, więc uważajcie na dzieci ;)

Siema!

tarta pekanowa z czekoladą i whisky na kruchym spodzie


Tarta pekanowa z czekoladą i whisky:

kruchy spód -
250 g mąki,
125 g masła,
1 jajko,
1 łyżeczka soli,
2 łyżeczki cukru pudru,
ok. 40 ml zimnej wody

nadzienie -
1/2 szkl. jasnego cukru brązowego (demerary),
3/4 szkl. miodu,
2 łyżki melasy,
2 duże jajka,
1 białko,
1 łyżka stopionego masła,
3 łyżki mąki,
1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego,
2 łyżki whisky,
szczypta soli,
2/3 szkl. połówek orzechów pekan (można użyć też orzechów włoskich)

100 g czekolady deserowej,
1 łyżka masła,
3-4 łyżki mleka lub słodkiej śmietanki

Wszystkie składniki na kruchy spód posiekać i szybko zagnieść. Uformować kulę, owinąć w folię i zostawić w lodówce na przynajmniej godzinę.

Jajko i białko na nadzienie ubić lekko trzepaczką. Dodać miód (jeżeli jest scukrzony, można rozpuścić go razem z masłem), masło, melasę, cukier, sól, mąkę i ekstrakt waniliowy. Wszystko wymieszać do uzyskania jednolitej masy. Na koniec dodać whisky i pekany.

Schłodzone kruche ciasto rozwałkować na posypanej mąką stolnicy. Ciastem wykleić dno i boki formy do tarty (o średnicy ok. 21-23 cm). Wlać przygotowane nadzienie z pekanami. Piec 45 minut w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni (po 25 minutach pieczenia przełączyć ustawienia piekarnika na pieczenie od spodu).

Czekoladę z masłem i mlekiem rozpuścić w kąpieli wodnej. Wymieszać do uzyskania jednolitej i lśniącej polewy (można dodać więcej mleka, jeżeli czekolada jest za gęsta). Polać upieczoną i wystudzoną tartę.

tarta pekanowa z czekoladą i whisky na kruchym spodzie

Tarta serowo-rabarbarowa



W tym roku wszystko wydaje mi się spóźnione. Spóźniona wiosna, spóźnione lato (o ile w ogóle będzie ;)), spóźniony sezon truskawkowy. Nawet rabarbarowy zaczął się dla mnie późno, ale to głównie dlatego, że z uporem maniaka czekałam na swój własny, ogrodowy rabarbar. A że został on przesadzony w dogodniejsze miejsce na początku wiosny, trochę wody upłynęło zanim ukorzenił się i urósł na tyle, że można było pozyskać parę tych wyczekanych, różowych, kwaśnych łodyg. Bo rzeczywiście, w tym roku było ich jeszcze zaledwie parę, ale jeszcze parę wiosen, kiedy mój rabarbarowy krzaczek nabierze sił i wszystkie rabarbarowe specjały będą moje ;)

Rabarbaru starczyło mi akurat na tartę, na którą przepis miałam odłożony już dawno i którą koniecznie chciałam w sezonie wypróbować. Trochę tarta, trochę sernik, ale chyba bardziej sernik, bo inaczej przepis na pewno nie znalazłby się w książeczce "The 50 Best Cheesecakes in the World". I właśnie to mnie w niej najbardziej zaintrygowało - połączenie kwaskowatej warstwy rabarbaru, z warstwą prostej masy serowej. Do tego odkryłam z przyjemnością, że do rabarbaru bardzo pasuje pomarańcza. Dodatek skórki pomarańczowej do kruchego ciasta na spodzie i polewy śmietanowej na wierzchu, zamknął rabarbarowo-serowe nadzienie pyszną klamrą słodkiego, pomarańczowego aromatu. W tym wypadku mogę zgodzić się, że to jeden z najlepszych serników świata. Albo jedna z najlepszych tart na świecie? Na pewno najlepsza tarta serowa, jaką do tej pory jadłam :) Jeżeli też macie późną odmianę rabarbaru albo znajdziecie jeszcze jego łodygi na targu, spróbujcie koniecznie - nie będziecie żałować :)



Tarta serowo-rabarbarowa:

spód -
100 g masła,
1 łyżka cukru pudru,
1 szklanka mąki,
1 łyżka kandyzowanej skórki pomarańczowej

nadzienie -
ok. 500 g rabarbaru,
1/2 szklanki cukru,
1/4 szklanki mąki (pół na pół pszennej i ziemniaczanej)

250 g serka kremowego,
1/2 szklanki cukru,
1 jajko

polewa -
1/2 szklanki kwaśnej śmietany,
1 łyżka cukru pudru,
1 łyżka kandyzowanej skórki pomarańczowej

Skórkę pomarańczową drobno posiekać. Masło, cukier, mąkę i łyżkę skórki pomarańczowej posiekać nożem i szybko zagnieść ciasto. Rozwałkować i wyłożyć nim wysmarowaną masłem formę na tartę (o średnicy ok. 23-24 cm). Zostawić w lodówce.

Rabarbar umyć, obrać ze skórki, pokroić na małe kawałki i wymieszać z cukrem i mąką.

Piekarnik rozgrzać do 200 stopni. Schłodzone ciasto na spód piec 10 minut. Wyjąć, ułożyć na cieście rabarbar i piec kolejne 10 minut.

Serek utrzeć z cukrem na puszystą masę. Dodać jajko i dalej ucierać na krem. Temperaturę w piekarniku obniżyć do 175 stopni. Masę serową wylać na podpieczony spód z rabarbarem i piec 30 minut.

Kwaśną śmietanę wymieszać z cukrem pudrem i posiekaną drobno skórką pomarańczową. Polewę rozsmarować na upieczonej tarcie. Ostudzić.

[wydrukuj przepis]