Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cukinia. Pokaż wszystkie posty

Pulpeciki z cukinii i ricotty z makaronem

pulpeciki z cukinii i ricotty w sosie pomidorowym z makaronem

To już naprawdę ostatnia cukinia w tym sezonie :) Jest jej już coraz mniej, a ja coraz częściej spoglądam na rosnące po sąsiedzku dynie. Cukinia tym razem trafiła w skład pysznych pulpecików. To pulpeciki z cukinii i ricotty, które fantastycznie smakują z sosem pomidorowym i makaronem, kaszami, ale też same jako przekąska np. do sałatki lub kanapki. Szczególnie dla tych, którym mięsne pulpeciki nie w smak, ale gwarantuję, że i mięsożerni zjedzą te wegetariańskie z wielką przyjemnością, bo po prostu rozpływają się w ustach.

Chlebki cukiniowo-jabłkowe

słodkie chlebki cukiniowo-jabłkowe na mące razowej

Od początku września chodzi za mną krucha szarlotka z kratką, paj jabłkowy lub coś innego mocno jabłkowego. Jeszcze chwila i zaczniemy zbierać z drzewa złote renety i inne jesienne jabłka do skrzynek na zimę - wtedy kruche ciasto z jabłkami na ciepło musi pojawić się na stole. Na razie "męczę" jeszcze cukinię (choć to całkiem miła udręka ;)) z której z połączenia z jabłkiem powstały bardzo smaczne mini chlebki cukiniowo-jabłkowe.

Cukinia marynowana w occie jabłkowym

cukinia marynowana w occie jabłkowym z kurkumą i papryczką chili

Jeszcze nie skończyłam zabawy z cukinią! Jeszcze raz polecam cukinię w słoiku - marynowaną, tym razem nie w oliwie, a w occie jabłkowym. W tym roku rozpanoszyła się nam w ogrodzie cukinia żółta. Kwitnie i owocuje jak szalona od początku lata, zostawiając daleko w tyle przytłoczoną konkurencją cukinię zieloną. Odkryłam, że żółta fantastycznie nadaje się do grillowania (można zgrillować ją niemal na chrupiąco) i do przetworów, a mniej do duszenia na małym ogniu, przez ogromną zawartość wody. Najbardziej podoba mi się łączenie obu cukinii - i smakowe i wizualne :)

Ciasto czekoladowe z cukinią i orzechami

wilgotne ciasto czekoladowe z cukinią i orzechami

W sezonie cukiniowym mam podobnie, jak jesienią z dynią. Cukinia jest zawsze pod ręką, owocuje niemal przez całe lato, zahaczając o wczesną jesień, więc staram się wykorzystać ją na wszystkie możliwe sposoby. Bo cukinia, tak jak dynia, wdzięcznie sprawdza się i w przetworach i w daniach wytrawnych, jak i na słodko. Póki jest świeża i młoda, koniecznie trzeba upiec choć raz słodki, cukiniowy chlebek i puszyste, cukiniowe ciasto czekoladowe z orzechami.

Grillowana cukinia marynowana w oliwie

grillowana cukinia marynowana w oliwie z czosnkiem i tymiankiem

Są warzywa, którym nic tak dobrze nie robi, jak grillowanie :) Gotowane lub na surowo zwykle mdłe i bez wyrazu, charakteru i pełni smaku nabierają dopiero porządnie muśnięte ogniem. Na pierwszym miejscu w tym rankingu postawiłabym bakłażana, później cukinię, paprykę i dynię. Wszystkim, którzy dotąd z jakichś względów nie próbowali tych warzyw, nie lubią lub nie są do nich do końca przekonani, na dobry początek radzę spróbować ich w wersji grillowanej (lub smażonej na dużym ogniu, jak w wyśmienitej sałatce z patelni). A wszystkim już przekonanym, gorąco polecam na przekąskę smak letniej, grillowanej cukinii, zamknięty w oliwie.

Sałatka z patelni (z cukinii, marchwi i czosnku)

sałatka z patelni z cukini, marchwi i czosnku

Zastanawiam się, jak to się stało, że ten przepis nie pojawił się tutaj do tej pory? Często tak jest, że  przepisy, dania i smaki, które towarzyszą nam na co dzień, stają się tak banalne, że przestajemy je zauważać. Tymczasem właśnie one zasługują na szczególną uwagę, bo wśród nich są takie, które przeważnie biją na głowę wszystkie wymyślne i skomplikowane receptury. Nie po raz pierwszy przekonuję siebie i Was, że najprostsze rozwiązania są najlepsze i zauważyłam, że istnieje coś takiego jak magia trzech składników. Przypominałam ostatnio na facebooku wyśmienitą tartę z pomidorami i mozzarellą, której tajemnicą smaku jest połączenie pomidorów, karmelizowanej cebuli i mozzarelli. Dzisiaj proponuję Wam sałatkę z trzech składników - z młodej cukinii, marchewki i czosnku.

Korzenny chlebek cukiniowy

wegański korzenny chlebek cukiniowy z rodzynkami

Pierwszym zwiastunem nadchodzącej jesieni jest fakt, że coraz częściej i chętniej sięgam po korzenne przyprawy. Od zawsze byłam wielką wielbicielką cynamonu, później rozsmakowałam się w imbirze, kardamonie i goździkach, po drodze doceniając smak i aromat gałki muszkatołowej. Kiedy pojedyncze korzenie lub ich mieszanki trafiają częściej i w odważniejszych ilościach niż zazwyczaj do mięs, sosów, sałatek i ciast, to znak, że z latem pożegnałam się już na dobre.

W ogrodzie, pomiędzy rozpychającymi się dyniami, dojrzewają jeszcze ostatnie cukinie. Zdążyłam nasycić się już cukiniami faszerowanymi, smażonymi z marchewką i czosnkiem w formie obiadowej przystawki,  grillowanymi i cukiniowymi wstążkami, przyszła więc pora na wypieki. Jesienne cukiniowe chlebki pojawiały się już na blogu (niektóre z nich wyrastały nawet w doniczkach ;)), ale ten jest inny. Wypiekany z dodatkiem drożdży bez dodatku tłuszczu i jajek, nie przypomina babkowego ciasta, ale rodzaj wilgotnego, bakaliowego chleba. Wędrując po sieci, dowiedziałam się, że taki korzenny chlebek jest tradycyjnym, wielkanocnym wypiekiem na Jamajce. Ja będę trzymać się naszej rodzimej, wielkanocnej tradycji, ale jamajskim chlebkiem cukiniowym chętnie uczczę początek jesieni :)

wegański korzenny chlebek cukiniowy z rodzynkami
wegański korzenny chlebek cukiniowy z rodzynkami

Korzenny chlebek cukiniowy:
(inspirowany The Lovely Pantry/)

280 g mąki,
2/3 szklanki cukru,
szczypta soli,
12 g świeżych drożdży,
1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia,
2 łyżki melasy (u mnie buraczana),
1/2 łyżeczki cynamonu,
1 i 1/2 łyżeczki mieszanki przypraw korzennych (imbir, goździki, kardamon, gałka muszkatołowa),
3/4 szklanki wody,
1 szklanka startej na dużych oczkach cukinii,
1 szklanka rodzynek,
1/2 szklanki daktyli,
1 łyżka rumu

Drożdże rozkruszyć do miseczki i wymieszać z 1 łyżeczką cukru i 1/2 szklanki ciepłej wody. Odstawić na kilkanaście minut, aby drożdże zaczęły pracować.

Rodzynki i pokrojone drobno daktyle wymieszać z rumem.

W dużej misce przesiać mąkę, dodać sól, cukier, proszek do pieczenia, cynamon i mieszankę przypraw korzennych. Dodać spienione drożdże, melasę i wodę. Wymieszać wszystko mikserem ze spiralnymi mieszadłami, aż składniki dobrze się połączą. Dodać odciśniętą dobrze z nadmiaru wody cukinię, rodzynki i daktyle. Wszystko jeszcze raz wymieszać.

Formę keksową (26 x 12 cm) wyłożyć papierem do pieczenia lub dobrze nasmarować tłuszczem. Przełożyć ciasto, przykryć ściereczką i odstawić na godzinę.

Rozgrzać piekarnik do 180 stopni. Piec chlebek około 50 minut, aż wbity w środek patyczek będzie suchy.

wegański korzenny chlebek cukiniowy z rodzynkami
wegański korzenny chlebek cukiniowy z rodzynkami

Świderki z cukinią, groszkiem i miętą

makaron świderki z cukinią, groszkiem i miętą

Znowu skończyło się szybciej niż bym sobie tego życzyła. Jeszcze chwil parę i rozpocznie się kalendarzowa jesień, a mnie żal lata... Już tęsknię za słonecznymi kąpielami, niekończącymi się dniami, pięknym światłem, owocowymi ucztami prosto z drzew i krzaków, pachnącymi słońcem pomidorami i szybkimi, pysznymi  obiadami, kiedy wystarczał talerz fasolki szparagowej, miska botwinkowego chłodnika lub makaron z garścią świeżych, chrupiących warzyw. To ostatni makaron w kolorach lata, którym delektuję się w tym roku - z młodą cukinią, zielonym groszkiem i świeżą miętą z ogrodu, doprawiony ricottą i oliwkami. Za progiem czekają już dynie, orzechy i jesienne gruszki i jabłka, więc żegnaj lato na rok!

makaron świderki z cukinią, groszkiem i miętą

Świderki z cukinią, groszkiem i miętą:

200 g makaronu świderki,
2 średnie cukinie,
1/2 szklanki zielonego groszku (świeżego lub mrożonego),
2 cebule,
150 g ricotty,
kawałek wędzonego sera,
kilka czarnych oliwek,
2 gałązki świeżego tymianku,
kilka listków świeżej mięty,
3 łyżki oliwy z oliwek

Makaron ugotować al dente w osolonej wodzie. Na ostatnie dwie minuty przed końcem gotowania dodać groszek. Całość odcedzić i z powrotem dać do garnka.

Umyte cukinie pokroić w cienkie plasterki. Cebule posiekać. Na rozgrzaną patelnię wlać oliwę, po czym wrzucić posiekaną cebulę. Chwilę przesmażyć i dodać cukinię i tymianek. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Kiedy cukinia zmięknie, całość dodać do makaronu razem z ricottą i posiekaną miętą. Wszystko wymieszać i podgrzewać jeszcze 2-3 minuty. Na końcu dodać oliwki i podawać gorące, posypane startym na tarce wędzonym serem.

makaron świderki z cukinią, groszkiem i miętą
makaron świderki z cukinią, groszkiem i miętą

Rozmarynowe szaszłyki kurzęce, sałatka i wiosenne grillowanie na ceramice

grillowane szaszłyki z kurczaka z rozmarynem

Dzisiaj w końcu powiało prawdziwą wiosną! Ba, nawet latem w w niektórych częściach dnia :) Znowu chce się żyć, odnawiać ziołowy ogródek, przygotowywać grządki pod nowalijki. Chciałoby się też pogrillować na zielonej trawce w ciepłym słońcu... Do rozpoczęcia prawdziwego sezonu grillowego został jeszcze przynajmniej miesiąc, ale ja postanowiłam zrobić sobie małą zaprawę już teraz :)

Pamiętacie bardzo oryginalną patelnię z kominkiem? Otóż firma Delimano, specjalizująca się w ceramicznych naczyniach do smażenia i gotowania, sprezentowała mi kolejną włoską patelnię z ceramiczną powłoką do testowania - tym razem grillową. Patelnie grillowe kojarzą mi się z ciężkimi, żeliwnymi naczyniami z grubym dnem, utrzymującym odpowiednią temperaturę. Tymczasem patelnia Delimano jest stosunkowo lekka i delikatna, ale mimo to grilluje jak rasowy, żeliwny grill ogrodowy. Usmażyłam na niej szaszłyki z kurczaka i warzywa do sałatki na przystawkę. Jej największa zaleta to nieprzywierająca, ceramiczna, karbowana powierzchnia, dzięki której - jak na prawdziwy grill przystało, do smażenia nie ma potrzeby używania żadnego tłuszczu. Nie mogę doczekać się wyjścia z tą pyszną smażeniną do ogrodu, ale póki co wrzucam ulubione warzywa i mięso na patelnię :)


Rozmarynowe szaszłyki z kurczaka z sosem jagodowym:

(wg Simply Recipes)

szaszłyki -
ok. 700 g kurczaka (u mnie kawałki udek i piersi),
2 łyżki posiekanych gałązek świeżego rozmarynu,
1/4 szklanki białego wina wytrawnego,
2 łyżki oliwy z oliwek,
sól, pieprz

sos jagodowy -
1,5 szklanki świeżych lub mrożonych jagód (u mnie mrożona jagoda kamczacka),
2 łyżki galaretki z czerwonej porzeczki,
1 łyżka jabłkowego octu winnego,
1/4 łyżeczki mielonej gałki muszkatołowej

Oczyszczonego ze skóry i kości kurczaka pokroić na małe kawałki. W misce wymieszać wino, oliwę, rozmaryn i pieprz, dodać kawałki kurczaka - wszystko dokładnie wymieszać i zostawić w lodówce do zamarynowania na kilka godzin.

Kurczaka wyjąć z marynaty (pozostałą marynatę odstawić - będzie potrzebna do sosu), nadziać na patyczki do szaszłyków i oprószyć solą. Grillować na rozgrzanej patelni grillowej po około 5 minut z każdej strony. Kiedy mięso będzie gotowe, wyjąć szaszłyki na talerz i owinąć folią aluminiową.

W międzyczasie przygotować sos - marynatę od kurczaka przelać do rondla, dodać jagody i dusić na małym ogniu, aż owoce rozgotują się. Całość przetrzeć przez gęste sitko i przełożyć z powrotem do rondla. Dodać galaretkę porzeczkową, ocet winny i gałkę muszkatołową i zagotować. Gotować na małym ogniu bez przykrywki, aż sos zredukuje się do 1/3 objętości i będzie miał konsystencję syropu. Podawać z szaszłykami.


Sałatka z grillowanych warzyw:

1 mała cukinia,
1 bakłażan,
1 papryka czerwona,
kilkanaście malutkich pieczarek,
5 ząbek czosnku,
gałązka pomidorków cherry,
garść świeżej lub suszonej bazylii i oregano,
kawałek sera feta,
oliwa i oliwek

winegret -
2 łyżki oliwy z oliwek
1 łyżka octu balsamicznego,
1 łyżeczka miodu,
1/2 łyżeczki musztardy Dijon,
świeżo zmielony pieprz

Cukinię, bakłażana i paprykę pokroić w kostkę, ząbki czosnku obrać. Wszystkie warzywa przełożyć do miski, dodać zioła, oprószyć solą i całość skropić i wymieszać z oliwą z oliwek, następnie wrzucić na rozgrzaną patelnię grillową i grillować, aż będą dokładnie opieczone z każdej strony.

Składniki winegretu wymieszać i skropić nim zgrillowane warzywa. Sałatkę przed podaniem posypać pokruszoną fetą.

grillowane szaszłyki z kurczaka

Cukiniowy chlebek z daktylami / kiszone ogórki


słodki chlebek cukiniowy z daktylami

Uff, znowu zaświeciło słońce. Może to ostatnie podrygi lata w tym roku (cały optymizm zmył ze mnie lipcowy deszcz ;)) ale najważniejsze, że uśmiech i życiowa energia wróciły automatycznie na swoje miejsce. Weselej zrobiło się też w ogrodzie – warzywa na nowo podniosły do góry swoje zmoknięte, zielone czupryny, fasolka szparagowa i cukinia znowu pokryły się świeżymi kwiatami, a ogórki zaczęły rosnąć na potęgę.

Jako że dawno nie piekłam żadnego słodkiego chlebka, postanowiłam osłodzić sobie sierpniowe śniadania cukiniowym chlebkiem z daktylami. Chlebek to nazwa umowna, bo tak czy inaczej to rodzaj ciasta, może mniej deserowego, a bardziej śniadaniowego właśnie. Cukiniowy chlebek wygląda intrygująco za sprawą zielonych cukiniowych niteczek w przekroju (nigdy nie obieram świeżej cukinii jej z delikatnej, ciemnozielonej skórki), jest wilgotny i pożywny za sprawą zdrowych, suszonych daktyli w środku i do tego błyskawiczny w przygotowaniu :)

słodki chlebek cukiniowy z daktylami


Chlebek cukiniowy z daktylami:

100 g stopionego masła,
230 g mąki,
100 g brązowego cukru,
1 szklanka startej i dobrze odciśniętej cukinii,
2 jajka,
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia,
1 łyżeczka cynamonu,
2 łyżki mleka,
2 łyżki soku z cytryny,
szczypta soli,
garść suszonych daktyli

Przesianą mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia, cynamonem, solą, cukrem. Jajka roztrzepać lekko z mlekiem i sokiem z cytryny, po czym dodać cukinię i wymieszać. Składniki mokre dodać do suchych. Dodać przestudzone masło oraz posiekane daktyle. Wszystko wymieszać łyżką. Ciasto przelać do nasmarowanej masłem podłużnej foremki (np. keksowej).
Rozgrzać piekarnik do 180 stopni. Piec 45 minut (do suchego patyczka).

słodki chlebek cukiniowy z daktylami


Ogórki kiszone


Ogórki kwasić należy w sierpniu. Dobroć ogórków na zimę zależy głównie od piwnicy i od ogórków samych. Trzeba uważać, żeby ogórki, mające się kwasić na zimę, nie były przestałe, ani zbyt wysuszone przez słońce, lecz jędrne, zielone, zbierane w suchy dzień i jak można najprędzej po zerwaniu przyrządzane. Wypłukać je w wodzie i bez obrzynania korzonków w przygotowaną baryłkę czy beczkę dębową lub olszową, położywszy na spód liści dębowych i wiśniowych, układać ogórki (...)
L. Ćwierczakiewiczowa "456 sprawdzonych przepisów"

Skoro jesteśmy przy zieleni, wspomnę jeszcze o ogórkach :) Ich nagły przyrost sprawił, że kisimy na potęgę! Odkąd zaglądanie do kuchni innych stało się takie proste, zdałam sobie sprawę, że z kiszeniem ogórków sprawa ma się podobnie jak z sałatką warzywną, czy bigosem – tyle przepisów i sposobów na ich wykonanie, ile rodzin :) Początkowo w całkowite zdumienie wprawiał mnie nowo odkryty fakt, dodawania przez innych do ogórkowej zalewy uniwersalnego zestawu przypraw (zwanego przeze mnie "rosołowym ;)) typu ziele angielskie, liście laurowe itp. czy nie daj Boże cukru Jak to – przecież od dziada pradziada kisimy bez przypraw, zalewając solanką! Za to żaden słoik kiszonych ogórków nie może obejść się bez zestawu zielonych liści dębu, porzeczki, wiśni i winorośli oraz okazałej czapki z baldachimu kopru, która chroni zatopione ogórki przed pleśnią. Już dawno przestałam się dziwić, bo jeden, jedyny słuszny przepis na ogórki kiszone prawdopodobnie nie istnieje. Trzeba znaleźć go samemu, a najlepiej zawierzyć tradycji. Jeżeli jeszcze szukacie, podaje Wam do wypróbowania moją rodzinną recepturę.

ogórki kiszone niezawodne


Ogórki kiszone:

świeżo zerwane ogórki średniej wielkości,
korzeń chrzanu,
główka czosnku,
duże baldachy kopru,
liście dębowe,
liście winorośli,
liście wiśni lub czarnej porzeczki

solanka -
2 płaskie łyżki soli kamiennej niejodowanej na 1 litr surowej, zimnej wody

Umyte ogórki ułożyć ciasno w słoikach. Do każdego słoika włożyć kilka kawałków obranego chrzanu, jeden duży, przecięty na pół ząbek czosnku, po dwa liście dębu, wiśni i winorośli. Na wierzch ułożyć duży baldachim kopru. Ogórki zalać solanką. Dokładnie wytrzeć krawędzie słoika (muszą być suche). Przykryć gumką i pokrywką lub zakręcić. Od razu przenieść w ciemne i chłodne miejsce, aby ogórki fermentowały powoli.

ogórki kiszone niezawodne

Pizza z cukinią, mozzarellą i pikantną salami


pizza z cukinią mozzarellą i pikantną salami

Ostatnio zastanawiałam się nad fenomenem pizzy. Co takiego jest w cienkim placku drożdżowego, chlebowego ciasta i zapieczonych na nim pomidorów, sera i najróżniejszych innych produktów, których rodzaj może ograniczyć chyba tylko ludzka fantazja, że zrobił taką karierę na całym świecie i wciąż cieszy się niesłabnącą popularnością pod każdym równoleżnikiem? Mimo, że jej pierwowzór pochodzi z Włoch, to zdążyło powstać mnóstwo regionalnych odmian pizzy, charakterystycznych dla danej części świata, w myśl zasady "co kraj, to obyczaj". Od razu przychodzi mi na myśl pizza amerykańska, na grubym cieście, pokryta równie grubą warstwą nadzienia, czy podłużna w kształcie turecka pide, na której Turcy, oprócz tradycyjnego nadzienia lubią posadzić jajo :) Jednym z warunków powodzenia pizzy jest pewnie ta nieograniczona możliwość modyfikacji i kombinacji smaków. Nie znam nikogo, kto nie lubiłby pizzy, ale dobrze wiem, który z moich przyjaciół za nic nie ruszyłby pizzy z takimi i takimi składnikami, a którą kombinację smaków mogę uznać za "bezpieczną" dla całej paczki :) Właśnie - pizza kojarzy mi się również z przyjaciółmi i fajnym spędzaniem czasu. Już sam jej kształt i sposób podawania skłania do dzielenia się i spożywania w dobrym towarzystwie i najlepiej wspominam właśnie te spotkania, prywatki i imprezy, których częścią było wspólne pieczenie pizzy. Bo pizza nie wymaga blichtru i eleganckiej oprawy (też macie wrażenie, że zupełnie inaczej ma się rzecz np. z francuską tartą? :)) - można ją zjeść prosto z kartonowego pudełka lub z ręki, przed telewizorem, na łonie natury lub przy okraszonych śmiechem pogaduchach. Wymagana jedynie luźna atmosfera i doborowe towarzystwo :) Bez dwóch zdań najlepsza, oprócz oryginalnej włoskiej, jest pizza upieczona samodzielnie, dlatego jeszcze raz wybrałam się z Jamie'm na wyprawę do Włoch po jeden z przepisów na pizzę na cieniutkim, chrupiącym cieście, z salami i z królową lata - cukinią.

pizza z cukinią mozzarellą i pikantną salami


Pizza z cukinią, mozzarellą i pikantną salami:

proste ciasto na spód -
400 g pszennej mąki chlebowej,
100 g semoliny,
1 łyżeczka soli morskiej,
7 g suszonych drożdży,
1 łyżeczka cukru,
ok. 325 ml letniej wody

sos pomidorowy -
400 g dojrzałych pomidorów (mogą być z puszki),
1 ząbek czosnku,
1 łyżeczka octu balsamicznego,
1 łyżeczka suszonego oregano,
pęczek świeżej bazylii,
sól i świeżo zmielony pieprz

nadzienie -
1 średnia lub 2-3 małe cukinie,
10-20 plastrów pikantnej salami,
kula mozzarelli,
pęczek świeżej bazylii,
sól morska,
świeżo zmielony czarny pieprz

Mąkę wymieszać z solą. Drożdże i cukier wymieszać w letniej wodzie do rozpuszczenia. Powoli wlewać do dołka w mące, mieszając lekko widelcem. Oprószonymi w mące rękoma uformować kulę i wyrabiać ciasto około 10 minut, aż będzie gładkie i lśniące. Przełożyć ciasto do miski, przykryć ściereczką lub folią i zostawić na 15 minut.
Ciasto ponownie wyrobić, podzielić (z tej proporcji ciasta wyszły mi 2 duże pizze). Blat lub stolnicę posypać semoliną (może być też zwykła mąka pszenna) i rozwałkować cienko okrągłe placki (na ok. 1/2 cm grubości). Spody posypać semoliną lub mąką i przykryć posmarowaną oliwą folią przezroczystą. Spody najlepiej przygotować i rozwałkować około 30 minut przed pieczeniem.

Przygotować sos pomidorowy (można przygotować go nawet dzień wcześniej, np. wieczorem i przechować w lodówce - jest wtedy jeszcze bardziej aromatyczny) - w rondelku rozgrzać trochę oliwy z oliwek, dodać posiekany czosnek. Kiedy czosnek zeszkli się, dodać połowę posiekanej bazylii i pokrojone pomidory. Doprawić do smaku kilkoma szczyptami soli i pieprzem. Dusić kilkanaście minut, aż pomidory rozpadną się. Ostudzić, dodać ocet balsamiczny i pozostałą bazylię.

Rozgrzać piekarnik do 220-230 stopni (jeżeli pieczecie na kamieniu, kamień oczywiście rozgrzewamy również :)).
Na rozwałkowanym spodzie rozsmarować sos pomidorowy. Ułożyć pokrojoną w plastry cukinię i liście bazylii, później plastry salami i mozzarellę. Wierzch skropić oliwą i doprawić solą i pieprzem. Piec około 15 minut, aż pizza będzie chrupiąca i złota.

pizza z cukinią mozzarellą i pikantną salami



Na chwilę opuszczam moją kuchnię i ruszam na Wschód, więc wybaczcie ciszę z mojej strony przez co najmniej tydzień. Obiecuję przywieźć ze sobą wspomnienie najlepszych na świecie cepelinów, blinów ziemniaczanych, twarogów, chłodników, ciemnych chlebów na liściach tataraku, wybornych miodów i jedynego w swoim rodzaju kwasu chlebowego oraz tych pagórków leśnych, tych łąk zielonych, szeroko nad błękitnym Niemnem rozciągnionych; tych pól malowanych zbożem rozmaitem, wyzłacanych pszenicą, posrebrzanych żytem... ;)


Ta`amiyya (falafel) z cukinią i chlebki pitta

Ta'amiyya - egipski falafel z cukinią

Z malutkimi kotlecikami z ciecierzycy lub bobu, smażonymi w głębokim oleju po raz pierwszy zetknęłam się w Egipcie, parę lat temu, kiedy z przyjaciółką przewędrowałyśmy kraj faraonów od delty Nilu aż do Assuanu. Spełniając moje wielkie marzenie o poznaniu tej wspaniałej, ponadczasowej kultury i dotknięciu jednej z wielkich piramid :) jednocześnie stykałam się ze współczesnym Egiptem i jego jasnymi i ciemniejszymi stronami. Najmilej wspominam początek podróży, kiedy to na kilka dni zatrzymałyśmy się w niewielkiej i zupełnie nieturystycznej miejscowości na północy. Dla jej mieszkańców byłyśmy równie wielką atrakcją, jak oni i ich życie dla nas, z każdej strony spotykając się z wielką życzliwością (byłyśmy zaproszone nawet do miejscowej podstawówki w charakterze gości z dalekiej Europy i na uroczystą kolację ramadanową przez jedną z tamtejszych rodzin :)).

Tam właśnie po raz pierwszy jadłam ta'amiyyę, w innych krajach arabskich zwaną falafelem - prosto z ulicznego stoiska, na które składał się olbrzymi wok z rozgrzanym olejem, miska z mieloną ciecierzycą z przyprawami i uśmiechnięty od ucha do ucha pan, który gotowe, usmażone kotleciki pakował w tutkę zwiniętą z gazety :) Nasze żołądki, nieprzywykłe jeszcze do innego jedzenia, ta'amiyyę tolerowały nad podziw dobrze. Ba, nawet tak się rozsmakowały, że kotleciki z gazety ;) stały się podstawą naszego wyżywienia w czasie całej podróży. Nieodłącznym dodatkiem był też aysh, czyli arabski chlebek pitta, po który chodziłyśmy do miejscowej piekarni (na którą składało się pomieszczenie z piecem i misami do wyrabiania i wałkowania ciasta, długi stół z desek na zewnątrz, na który bezpośrednio lądowały upieczone pitty do sprzedaży i mnóstwo uśmiechniętych od ucha do ucha chłopców, lekko oprószonych mąką :)) późnym wieczorem, kiedy piekarnię otwierano i chleb był najświeższy.

W Egipcie nie spotkałam się z podawaniem falafela w chlebie z sosami i warzywami, na wzór wegetariańskiego kebaba - kotleciki kupowało się oddzielnie i ewentualnie zagryzało, złożoną na pół pittą. Ale i tak najpyszniejsze były same, jedzone palcami prosto z gazety :) Ta'amiyya to zdecydowanie mój egipski, spożywczy numer jeden, wraz ze świeżo wyciskanym sokiem z trzciny cukrowej w konkurencji 'napoje' i słodkim, kremowym mango w konkurencji 'owoce' :)

Ta'amiyya - egipski falafel z cukinią

Parę dni temu natknęłam się na przepis na falafela z dodatkiem cukinii na blogu Cook (Almost) Anything. Pomysł bardzo mi się spodobał, bo jak zauważyła też autorka bloga, klasyczny falafel czasem wychodzi za suchy, a dodatek cukinii (lub marchewki) może skutecznie temu zapobiec. I rzeczywiście, cukiniowe ta'amiyyki są chrupiące z wierzchu i przyjemnie miękkie i wilgotne w środku. Naprawdę przepyszne! Przepis poprawiłam trochę do własnego smaku przez dodanie czosnku i sezamu.

Ta'amiyya - egipski falafel z cukinią

Ta'amiyya (falafel) z cukinią:

200 g startej cukinii,
400 g ciecierzycy (lub bobu) z puszki,
1 czerwona cebula,
2 ząbki czosnku,
1/2 łyżeczki wędzonej papryki,
1/2 łyżeczki mielonego kuminu,
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia,
1 jajko,
garść natki pietruszki (lub świeżej kolendry jak ktoś ma i lubi),
2 łyżki sezamu,
bułka tarta

Cebulę, czosnek, paprykę, kumin i proszek do pieczenia wrzucić do blendera i dobrze posiekać. Dodać cukinię (uprzednio odciśniętą dobrze z soku) i ciecierzycę i ponownie zmiksować całość. Na koniec dodać natkę pietruszki i sezam oraz lekko rozmącone jajko. Wszystko wymieszać (jeżeli masa jest zbyt rzadka, dodać 1-2 łyżki bułki tartej). Z masy formować malutkie kulki i obtaczać w bułce tartej, lekko spłaszczając (na wzór egipski ;)) lub nie, jeżeli wolicie kulki. W głębokiej patelni rozgrzać dobrze olej (ważne! Jeżeli olej będzie za chłodny falafele mogą się rozpadać) i smażyć kotleciki na złotobrązowo. Odsączyć na papierowym ręczniku.



Chlebek pitta


arabski chlebek pitta

Na fali wspomnień z Egiptu, postanowiłam przy okazji upiec i aysh :) Nigdy wcześniej nie piekłam sama chlebków pitta i byłam bardzo ciekawa, czy rzeczywiście wyjdą takie pięknie napuszone, jak te z egipskiej piekarni :) Jako że to mój pierwszy raz, nie eksperymentowałam z przepisami, tylko pobiegłam do Tatter po wiarygodny i sprawdzony. Chlebki wyszły piękne i napuszone, jak na załączonych obrazkach (wykorzystałam swój patent z drożdżowym, które rośnie, kiedy śpię i chlebki po raz drugi rosły przez noc w lodówce).

Jeżeli macie ochotę na arabską ucztę bardzo polecam oba przepisy.

arabski chlebek pitta

Chlebki pitta:
(cytuję za Tatter)

450 g białej pszennej maki,
10 g swieżych drożdży (lub 1 łyżeczka instant),
2 łyżeczki soli,
280 g letniej wody,
4 łyżki oliwy z oliwek

Mąkę wymieszać z drożdżami. Dodać sól, wodę i oliwę. Zagnieść gładkie elastyczne ciasto. Zostawić do wyrośnięcia na około godzinę. Wyrośnięte ciasto podzielić na 10 części, uformować kulki, ułożyć na posypanej mąką powierzchni i zostawić do wyrośnięcia na kolejną godzinę.
Każdą z kulek rozwałkować na placki grubości około 5 mm, oprószyć z wierzchu mąką i zostawić pod przykryciem na 20 min. W tym czasie rozgrzać piekarnik do 230 stopni i kamień do pieczenia lub grubą blachę. Piec około 6-7 minut, aż ładnie się napuszą i lekko zarumienią.

Z egipskich foto wspomnień:


egipski aysh



egipska "mała gastronomia", specjalizująca się w ta'amiyyi


piekarnia


domowy wypiek chleba


Cukiniowe wstążki z makaronem, cukinią i tartą bułką

wstążki z cukinii z makaronem, smażoną cukinią i tartą bułką

Wiem, wiem, brzmi to trochę jak mielonka z mielonką i mielonką ;)) Ale jeżeli o mnie chodzi, nie miałabym nic przeciw zaserwowaniu mi cukiniowego spaghetti z cukiniowym sosem i kawałkami cukinii, ozdobionymi całkiem jadalnymi kwiatami cukinii :) Cukinię kocham bowiem miłością trwałą i namiętną i dla niej (podobnie jak dla bakłażana, fasolki szparagowej i kalafiora) każdego lata zamieniam się w sezonowego wegetarianina, żywiąc się prawie wyłącznie warzywnymi kombinacjami z nią w roli głównej. Cukinia + marchewka + czosnek to dla mnie trio idealne. Pokrojone w cienkie plasterki i podsmażone na oliwie są moja ulubioną letnią przystawką do obiadu. A kiedy mam ochotę na urozmaicenie, a do tego mało czasu i brak dania głównego, część cukinii ubieram w eleganckie, zielone wstążki, marchewkę strugam w zgrabne słupki, a czosnek zaprzyjaźniam z chrupiącą, tartą bułką i moja ulubiona trójca, w towarzystwie makaronu znów ląduje na obiadowych talerzach ku uciesze rodziny, która na szczęście podziela moje uczucia :) Jeszcze tylko kilka kropel złocistej oliwy bezpośrednio na talerz... ach, chwilo trwaj!

wstążki z cukinii z makaronem, smażoną cukinią i tartą bułką

Cukiniowe wstążki z makaronem, cukinią i tartą bułką:

2 średnie cukinie,
1 cebula,
2-3 marchewki,
2 ząbki czosnku,
2 łyżki bułki tartej,
400 g makaronu wstążek,
garść natki pietruszki,
oliwa z oliwek
Jedną cukinię pokroić wzdłuż w cienkie, wąskie paski. Cukiniowe wstążki gotować w osolonej wodzie minutę (grubsze około 3 minut), wyjąć i zahartować zimną wodą. Trzeba uważać żeby nie rozgotowały się i były sprężyste.

Czosnek posiekać drobno albo rozgnieść. Na patelni rozgrzać 2 łyżki oliwy, zeszklić czosnek i dodać bułkę tartą. Podsmażyć całość na chrupiąco. Przełożyć z patelni i ostudzić.

Drugą cukinię pokroić w cienkie plasterki, cebulę pokroić w piórka, marchewkę w słupki. Rozgrzać oliwę na patelni i smażyć warzywa w kolejności - cebula, marchewka, cukinia. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Dodać posiekaną natkę pietruszki.

Makaron ugotować al dente w osolonej wodzie, odcedzić i z powrotem przełożyć do garnka. Skropić oliwą, dodać podsmażone warzywa, wymieszać. Na końcu delikatnie wymieszać ze wstążkami z cukinii i czosnkową bułką tartą.


wstążki z cukinii z makaronem, smażoną cukinią i tartą bułką

Doniczkowe chlebki cukiniowo-orzechowe

chlebek cukiniowy z orzechami pieczony w doniczkach

Całkiem niedawno, podróżując w sieci po blogach kulinarnych świata, odkryłam przepiękny blog - Canelle et Vanille. Autorka bloga - Aran, pochodząca z rodziny kucharzy i cukierników, kontunuując tradycje przodków sama również jest cukiernikiem. Obecnie nie pracuje zawodowo, ponieważ wychowuje synka, a blog jest dla niej pretekstem i mobilizacją do codziennych wypieków i tym samym pozostania w zawodzie i doskonalenia cukierniczego kunsztu. Canelle et Vanille przyciągnęło mnie pięknymi artystycznymi zdjęciami i stylizacjami deserów oraz ciekawymi przepisami, w których znać rękę profesjonalisty. A że lubię uczyć się od najlepszych, na pewno zostanę pilną uczennicą Aran i będę z uwagą śledzić jej kolejne wpisy.

Wstążki z cukinią

makaron wstążki z cukinią i listkami bazylii

Zimno!! :( Przeraźliwe zimno osacza mnie od wczoraj i chociaż myślałam/miałam nadzieję, że jeszcze cały wrzesień i być moze październik spędzimy otuleni babim latem, pod słońcem złotej polskiej jesieni, to najwyraźniej to zima w tym roku zamierza być pierwsza na mecie, doganiając jesień (oby jej nie przegoniła!). Tym samym, skończyły mi się pomysły, w jaki sposób przedłużyć lato, ale na przekór temperaturze na zewnątrz, postanowiłam jeszcze podelektować się lekkimi, letnimi daniami, zanim organizm zacznie domagać się zawiesistych zup, sosów, pieczeni i innych kalorycznych i "grzejących" potraw. Makaron z cukinią serwowałam przez całe lato w najróżniejszych postaciach. Dzisiejsze wstążki z cukinią, to chyba najprostsze z możliwych odsłon - połączenie trzech składników - cukini, czosnku i parmezanu. Danie, którego przygotowanie zajmie Wam 20 minut i które natychmiast będziecie chcieli powtórzyć. Dodatkiem do cukiniowego makaronu są chrupiące listki bazyli - moje ostatnie odkrycie (powoli staję się bazyliowym maniakiem ;)). Świeże bazyliowe listki usmażone na oliwie zamieniają się w delikatnego, zielonego "chipsa" o zintensyfikowanym bazyliowym smaku. W dodatku lśniące i prawie przezroczyste listki są bardzo dekoracyjne i świetnie nadają się do garnirowania. Przepis znalazłam w Wielkiej Księdze Kucharskiej - Dania Jarskie.

makaron wstążki z cukinią i listkami bazylii
  
Wstążki z cukinią:

500 g makaronu wstążki (fettucine lub tagliatelle),
60 g masła,
2 ząbki czosnku,
500 g cukinii,
3/4 kubka parmezanu,
oliwa,
kilkanaście świeżych listków bazylii


Makaron ugotować w osolonej wodzie, odcedzić w wrzucić z powrotem do garnka. 

Na patelni rozgrzać masło. Czosnek posiekać lub rozgnieść i smażyć na maśle około minuty. Dodać cukinię startą na tarce o grubych oczkach i smażyć mieszając aż zmięknie. 
Makaron wymieszać z cukinią i parmezanem. 

Na małej patelni rozgrzać trochę oliwy, wrzucić listki bazylii i smażyć około minuty aż będą chrupkie. Wyjąć i odsączyć na papierowym ręczniku. Przybrać nimi makaron.

Cukiniowe beczułki nadziewane




Gdybym miała wybierać ulubione letnie warzywo, to obok fasolki szparagowej byłaby to cukinia. Cukinia ma tą przewagę, że owocuje całe lato, aż do początków jesieni i pierwsze malutkie i najpyszniejsze cukinki, zrywane na początku lipca, to tylko preludium do cukiniowego festiwalu kończącego się dopiero z końcem września. Właściwie sezon cukiniowy zaczyna się jeszcze wcześniej – od jej kwitnienia. Smażone w lekkim cieście naleśnikowym lub nadziewane mięsem albo warzywami kwiaty cukinii, to rarytasy drogich restauracji, które małym nakładem sił i środków można przygotować w domu. Jeżeli nie próbowaliście jeszcze, to polecam bardzo.
Same cukinie można wykorzystać na niezliczoną ilość sposobów i nie wyobrażam sobie lata bez jakiegoś cukiniowego dania przynajmniej raz w tygodniu. Ulubioną przystawką do obiadu jest w mojej rodzinie cukinia smażona z cieniutkimi plasterkami marchewki i czosnku. Kochamy też makaron z cukinią i innymi świeżymi warzywami, cukiniowe placki i cukinie zapiekane.




Najsmaczniejsze są cukinie młode i niewielkie, o długości nie przekraczającej piętnastu centymetrów. Kiedy jednak pogoda dopisuje i warzywa rosną jak na drożdżach, łatwo przegapić ten moment, a i w sklepach rzadko spotyka się takie soczyście zielone i błyszczące mini-cukinki. Ale nie ma tego złego, bo przecież cukinie słusznych rozmiarów świetnie nadają się do nadziewania i zapiekania. Dotychczas nadziewałam cukinie klasycznie – przekrajałam warzywa wzdłuż, wydrążałam nasionka i wypełniałam farszem. Danie było smaczne, ale czasami podczas zapiekania cukinia rozgotowywała się, traciła swój łódeczkowaty kształt, a nadzienie spiekało się i wysuszało. Ostatnio wpadłam na inny pomysł – pokrojenia cukinii w poprzek na około 10-cm kawałki, wydrążenia ich w środku, ale nie do końca, bo zostawiając z jednej strony małe „denko” i wypełnienie cukiniowych beczułek nadzieniem mięsnym. Pomysł okazał się rewelacyjny, bo cukinia nie rozpadła się, a mięso w środku pięknie się ugotowało, nie wysuszając się przy tym. Poza tym cukiniowe beczułki prezentują się na talerzu o wiele lepiej niż cukiniowe łódeczki (moim skromnym zdaniem) ;)



Cukiniowe beczułki nadziewane mięsem:

1-2 duże cukinie,
około pól kg mięsa mielonego,
2 ząbki czosnku,
1 jajko,
1 czerstwa bułka,
ulubione zioła (np. prowansalskie),
ser,
sól, pieprz,
oliwa

Bułkę namoczyć w wodzie, po czym odcisnąć i dodać do mięsa. Dodać jajko, posiekane drobno ząbki czosnku, sól i pieprz do smaku oraz zioła. Wymieszać dobrze. Najlepiej jak przyprawione mięso postoi kilka godzin w lodówce, aby nabrać czosnkowo-ziołowego aromatu.

Cukinie umyć i pokroić na około 10-centymetrowe kawałki. Każdy z nich wydrążyć łyżeczką, ale nie do końca - zostawiając cienkie dno z drugiej strony. Cukinię lekko posolić w środku i odczekać chwilę, aż puści sok, po czym posmarować oliwą i napełnić mięsem. Beczułki ustawić w żaroodpornym naczyniu do zapiekania i do około połowy ich wysokości wypełnić naczynie wodą lub bulionem. Zapiekać około 30-40 minut aż cukinia będzie miękka a mięso ugotowane. Pod koniec zapiekania każdą beczułkę posypać serem. Podawać z ulubionym sosem, np. pomidorowym.

Roladki cukiniowe z fetą

grillowane roladki cukiniowe z fetą


Chociaż dzisiaj daniem dnia powinny być chipsy, słone paluszki i inne drobne zakąski "pod piwo" i kibicowanie, ja kontynuuję weekend pod znakiem letniego grillowania ;)

Tym razem grillowa propozycja wegetariańska. Bardzo smaczna przekąska, którą można przygotować na dwa sposoby - z cukinią lub bakłażanem oraz z fetą rozgniecioną, wymieszaną z innymi składnikami nadzienia lub pokrojoną w kostki i panierowaną. W obu wersjach roladki smakują wybornie. Tym razem wypróbowaliśmy je też na gorąco - prosto z grilla i już ostygnięte - prawie na zimo. Te drugie były równie dobre, skąd wniosek, że można je przygotować wcześniej, by podawać razem z innymi daniami gorącymi, co w przypadku grillowania jest zawsze utrudnione.

grillowane roladki cukiniowe z fetą


Roladki cukiniowe z fetą:

1 duża cukinia,
ser feta,
listki świeżej mięty,
papryka chili - w proszku lub świeża,
sól i pieprz,
oliwa

Cukinię pokroić wzdłuż na cienkie plastry. Każdy plaster posmarować oliwą, lekko posolić i grillować z obu stron. Ser feta pokroić w kostki. Paprykę, pieprz, posiekaną miętę wymieszać. Kostki serowe posmarować oliwą i obtoczyć w panierce, po czym zawinąć w grillowany plaster cukinii i powstałą roladkę jeszcze raz grillować przez parę minut, aż ser zacznie się topić.