chleby i bułeczki

Drożdżówki ze śliwkami

6 września 2018

drożdżówki ze śliwkami i lukrem

W Wielkopolsce nazwaliby je sznekami ze śliwkami i glancem :) Dla mnie to po prostu zawinięte w supełek, słodkie drożdżówki ze śliwkami i lukrem, kojarzące się od zawsze ze schyłkiem lata, dojrzałymi węgierkami i smażeniem powideł. Drożdżowe i śliwki to zawsze udane połączenie, czy to w postaci bułeczek, pieczonych w foremkach do muffinek maślanych brioszek, czy placka z kruszonką z blachy.

Chleb owsiano-miodowy

6 czerwca 2018

drożdżowy chleb owsiano-miodowy

Mam nadzieję, że dobrze znieśliście ostatnią, majową falę upałów :) Dla mnie, jako fance ekstremalnych temperatur na plusie, to było bardzo miłe zaskoczenie i ciągle mam nadzieję na więcej! Jedynie blog w tym czasie trochę ucierpiał z braku zainteresowania, bo kąpiele słoneczne całkowicie zawojowały kuchenne aktywności i kulinarnie spędziłam ten czas przy ulubionym chłodniku litewskim, z dala od kuchenki i piekarnika. I z dala od komputera, bo kto wpatrywałby się w ekran monitora, kiedy wszystko dookoła kwitnie jak szalone :) Ale już się poprawiam i zanim zagoszczą tu na dłużej truskawki i inne owoce sezonowe, polecę Wam coś zdrowego, np. na śniadanie - chleb owsiano-miodowy.

Zaleti - słodkie bułeczki kukurydziane

24 stycznia 2018

zaleti - słodkie bułeczki kukurydziane z Wenecji

Karnawał to na szczęście nie tylko smażenina. Na szczęście dla wagi i figury szczególnie, bo ja nie mam nic przeciw smażonym słodkościom, którym trudno się oprzeć ;) Ale po olbrzymim faworkowym mrowisku, dzisiaj mam do polecenia coś lżejszego - pieczonego, chociaż też słodkiego i bardzo smacznego. W karnawale lubię zajrzeć, choćby wirtualnie tam, gdzie ma on wyjątkową oprawę - np. do Wenecji. I tam właśnie, wśród karnawałowych balów, przebierańców i przepięknych masek, znalazłam ciekawy przysmak, którym zajadają się Wenecjanie w zapusty. Oprócz smażonych ciastek, obwarzanek i pączków, jada się tam słodkie, kukurydziane bułeczki z rodzynkami, nazywane zaleti.

Bułeczki szafranowe św. Łucji

11 grudnia 2017

lussekatter - bułeczki szafranowe św. Łucji

W końcu! Sama nie wierzę, że udało mi się upiec i spróbować słynnych Lussekatter, a blog wreszcie doczekał się przepisu :) Każdego roku obiecywałam sobie, że upiekę słynne szwedzkie bułeczki szafranowe i każdego roku, w ferworze świątecznych przygotowań zapominałam o nich albo po prostu nie zdążyłam upiec. Świętej Łucji, czyli 13 grudnia to przecież tylko 1,5 tygodnia do świąt, a to już dosyć gorący okres. Tego roku zapisałam sobie w kalendarzu, żeby upiec je wcześniej i w końcu zdążyć na ten ostatni, mały świąteczny dzień przed Bożym Narodzeniem. I jak widzicie - udało się! :)

Focaccia z ziemniakami i kurkumą

30 sierpnia 2017

włoski chleb focaccia z ziemniakami i kurkumą

Zasada, że sezon na zupy zaczyna się jesienią, a kończy wraz z końcem zimy, nie sprawdza się w moim przypadku zupełnie. Uwielbiam zupy latem - zamiast treściwych i mięsnych, lekkie, pełne świeżych, kolorowych warzyw. Kiedy przychodzą upały, w lodówce zawsze znajdzie się gar chłodnika, a kiedy jest trochę chłodniej - warzywne zupy-kremy. Latem wystarczają mi za cały, jednogarnkowy obiad - pod warunkiem, że towarzyszy im jakiś dodatek. Do chłodników zawsze najlepiej sprawdzają się młode ziemniaki z koperkiem, a do zup kremowych dobre pieczywo, np włoska focaccia.

Zakwas żytni

31 maja 2017

zakwas żytni do pieczenia chleba na zakwasie

W odzewie na przepis na chleb z Vermont dostałam sporo zapytań o sam zakwas, więc postanowiłam zebrać wszystkie informacje i podaję Wam recepturę na zakwas żytni, której sama używam. Nie przywiązuję wagi do odmierzania składników z aptekarską precyzją. W końcu i tak najważniejszy jest rodzaj mąki i wody, a do tego temperatura, która o tej porze roku sprzyja zakwasowi najbardziej, więc czym prędzej zamieszajcie w słoikach i rozpocznijcie swoją przygodę z dzikimi drożdżami :)

Chleb z Vermont na zakwasie z pestkami dyni

30 maja 2017


Jeżeli ktoś chciałby zacząć przygodę z pieczywem na zakwasie, teraz jest na to najlepsza pora. O tej porze roku chyba najłatwiej wyhodować dobry, aktywny zakwas, bo w ciepłe, słoneczne dni nie tylko nam chce się żyć, ale i dzikie drożdże rosną i zachowują się jak szalone. Sama nie piekę chleba regularnie (niestety), ale od czasu do czasu lubię przypomnieć sobie, jaka to wielka przyjemność wyjąć z pieca, pachnący, wyrośnięty, chrupiący bochenek własnej roboty, szczególnie kiedy jest to pieczywo na zakwasie. Taki na przykład codzienny chleb z Vermont na zakwasie z pestkami dyni (Vermont sourdough).

Irlandzki chleb brązowy

21 marca 2017

irlandzki chleb brązowy na melasie

W ostatni piątek duża część świata grała w zielone, kibicując zielonej wyspie, jak zawsze hucznie świętującej obchody święta patrona Irlandii - dnia św. Patryka. Przy tej okazji, sama wspominałam swoją wyprawę do Dublina, zwiedzanie miasta i okolic i smakowanie miejscowych specjałów. Oprócz pysznych scones, sytego irlandzkiego śniadania (podobnego do English breakfast) i kawą po irlandzku, suto zaprawioną whisky, Irlandia kojarzy mi się z soda bread - okrągłym, ciemnym chlebem na sodzie. Ale przypomniało mi się, że Irlandczycy mają jeszcze inny, godny polecenia i spróbowania chleb - tym razem pełnoziarnisty, pszenny chleb na drożdżach i melasie, nazywany po prostu chlebem brązowym.

Odrywane bułeczki z pieczonym camembertem

3 stycznia 2017

odrywane drożdżowe bułeczki z pieczonym serem camembertem

Jest i on - nowy, świeżutki 2017 rok! :) Jako że to pierwszy wpis z nowiutką datą, życzę wszystkim tu zaglądającym dużo radości, spełnionych marzeń i planów oraz kulinarnych odkryć na najbliższe 362 dni :) Z okazji nowego początku i blog dostał nową, odświeżoną szatkę - mam nadzieję, że będzie tu jeszcze przyjemniej i jeszcze czytelniej dla nas wszystkich.

Rogale dyniowo-czekoladowe

15 listopada 2016

drożdżowe rogale dyniowo-czekoladowe dwukolorowe

To już ostatnia dyniowa propozycja w jesiennym sezonie AD2016, ale nie byłaby sobą, gdybym nie upiekła moich ukochanych dyniowych drożdżówek. W tym roku jakoś szczególnie smakuje mi połączenie dyni z czekoladą, więc i drożdżowe jest w tej kombinacji w postaci dyniowo-czekoladowych, dwukolorowych rogali.

Meksykański chleb umarłych. Pan de muerto

31 października 2016

słodki drożdżowy meksykańki chleb umarłych - pan de muerto

Warszawska pańska skórka, krakowski miodek turecki czy poznańskie słodkie rury z ciasta piernikowego - słodkości, które kojarzą mi się z dniem 1 listopada. Dorzucam do tego biało-czerwone lizaki "grzybki" obtoczone w cukrze, sprzedawane przed cmentarzami w moim mieście, odkąd tylko pamiętam (do dziś nie mogę powstrzymać się od kupienia i schrupania choć jednego "grzybka" ;)) Jednak tradycji przygotowywania specjalnych dań i wypieków w domach, związanych z tymi szczególnymi dniami początku listopada nie mamy (chyba że o jakiejś nie wiem?), a że ja bardzo lubię podróżować kulinarnie, poszperałam w tradycjach innych kultur i na 1 listopada upiekłam w tym roku meksykański chleb umarłych - pan de muerto.

Drożdżowe wstążki z ricottą, jagodami i malinami

7 sierpnia 2016

bułeczki drożdżowe wstążki z ricottą, jagodami i malinami

Nie mogę najeść się w tym roku jagodzianek! Piekłam już parę razy te klasyczne, podłużne z nadzieniem jagodowym w środku, ale apetyt na drożdżowe z jagodami wcale mi nie przeszedł. Przezornie zamroziłam sobie pudełko jagód, choć tych świeżych, prosto z lasu nadal nie brakuje na bazarku, a to świetny argument, aby upiec kolejną blachę bułeczek na śniadanie. Dla urozmaicenia, tym razem to zakręcone wstążki z ricottą, jagodami i malinami.

Bułki piwne z pokrzywą

18 maja 2016

bułki piwne z pokrzywą i siemieniem lnianym

Raz jeszcze majowa pokrzywa. A ona w tym roku u mnie ląduje najczęściej w wypiekach. Najpierw chleb z pokrzywą, więc teraz przyszła pora na bułki piwne z pokrzywą.

Często wraca do mnie marzenie o małej piekarni, gdzie zakaz wstępu miałoby pieczywo z polepszaczami, a wszystko dozwolone i naturalne, co wychodziłoby z moich piekarniczych pieców, wyznaczane byłoby porami roku. Wiosną byłyby to chleby i bułki z pokrzywą i słodkie bułeczki z fiołkami, latem piekłabym ogromne bochny na liściach chrzanu, chleby ze świeżymi ziołami i młodym jęczmieniem, jesień zarezerwowana byłaby dla żółtych drożdżówek z dynią i chlebów marchwiowych i buraczanych, a zima dla korzennych wypieków z bakaliami i suszonymi owocami.

Chleb z pokrzywą

28 kwietnia 2016

chleb pszenny razowy z pokrzywą

Każdej wiosny zachęcam do jedzenia młodej pokrzywy dla wzmocnienia osłabionego po zimie organizmu (doskonale leczy tzw. zmęczenie wiosenne). Teraz, na przełomie kwietnia i maja jest najlepsza, najbardziej soczysta i ma najwięcej dobroczynnych dla nas związków i witamin (dokładnie o jej wszystkich właściwościach leczniczych przeczytasz tutaj). Jeżeli nie jesteś "chwastożercą" z natury i jedzenie dań z pokrzywy, takich jak pokrzywowy makaron czy pyszne pierożki ravioli z pokrzywą, wydaje Ci się średniowieczną torturą, wystarczy wyrobić w sobie nawyk dorzucania jej do tego wszystkiego, co jest miłe dla podniebienia, a gdzie pokrzywa nie będzie szczególnie nachalna, ani dominująca w smaku. Kilka listków do zupy, do sałatki, do sosu, do chleba... Właśnie do chleba z pokrzywą przekonywać dziś będę :)

Hot cross buns - bułeczki wielkanocne

23 marca 2016

wielkanocne bułeczki z krzyżykiem - hot cross buns

Nie piekłam ich nigdy wcześniej, chociaż błyszczące od syropu bułeczki z białym krzyżykiem i brytyjskim rodowodem, kusiły mnie od dawna. Wypiekanie hot cross buns i jedzenie ich w Wielki Piątek jest nadal kultywowaną tradycją w Wielkiej Brytanii, Irlandii, Australii i Nowej Zelandii, ale też w Południowej Afryce, Kanadzie i Indiach. Podobno mają tajemniczą moc (jedna pozostawiona bułeczka chroni dom przed pożarem przez cały rok), bo krzyżyk z pasty powstałej z mąki i wody symbolizuje ukrzyżowanie Jezusa, a dodatek korzennych przypraw do ciasta - wonne oleje, którymi namaszczono po śmierci jego ciało.

Chleb na sodzie z rozmarynem i jabłkami

24 lutego 2016

chleb na sodzie z rozmarynem i jabłkami irlandzki soda bread

Nie wiem jak Wam, ale mnie bardzo dłuży się ta zima! Tęsknię za słońcem, ciepłym wiatrem, zielenią, kwitnącymi jabłoniami i świeżymi ziołami. Odliczam tygodnie, kiedy znów będzie można skubać wprost z balkonowych skrzynek pachnącą bazylię do pomidorów i mozzarelli na śniadanie, drobnolistny tymianek do kurczaka i miętę do herbaty. Na pocieszenie wyjęłam z głębi szafki kiełkownicę i wysypałam pierwszą porcję nasion na kiełki. I upiekłam chleb  - na sodzie z rozmarynem, z aromatycznych igiełek rozmarynowego drzewka, które dzielnie, jako jedyne całorocznie pełni rolę ziołowego reprezentanta na kuchennym parapecie.

Bułki dyniowe (bez zagniatania)

23 listopada 2015

bułki dyniowe nie wymagające zagniatania

Najbardziej lubię ten rodzaj pieczywa (czy to na drożdżach, czy na zakwasie), który wyrasta, kiedy śpię :) Nie chodzi o rodzaj ciasta, choć długi czas wyrastania ma duży wpływ na jego smak i konsystencję, ale o wystawioną na próbę moją cierpliwość. Mimo, że drożdżowe czy zakwasowe ma zwykle z góry przewidziany czas leżakowania, nigdy nie mogę powstrzymać się od ciągłego zaglądania do miski lub foremki, przekonywania siebie samą, że to na pewno już i w konsekwencji wstawiania do pieczenia niewyrośniętego do końca ciasta lub co gorsza takiego, które przerosło. Ciasto które rośnie nocą ma święty spokój i dokładnie tyle czasu, ile potrzebuje. I święty spokój mam też ja :)

Rogale świętomarcińskie

9 listopada 2015

tradycyjne rogale świętomarcińskie z białym makiem na 11 listopada

W tamtym roku nie najadłam się rogali. Nie zjadłam ani jednego, bo 11 dzień listopada zastał mnie w dalekiej Tajlandii. Dlatego w tym roku musiałam odbić sobie świętomarcińskie objadanie się z nawiązką ;) Świąteczne rogale świętomarcińskie upiekłam już w sobotę, z czego tylko malutka, degustacyjna część została zjedzona (bo kto oparłby się pachnącemu, jeszcze ciepłemu rogalikowi prosto z pieca!), a reszta zapakowana skrzętnie i zamrożona w oczekiwaniu na świąteczną środę.

Chleb marchwiowy

15 września 2015


Kiedy we wrześniu jeżdżę na jesienne targi ogrodnicze, aby zaopatrzyć się w jesienne sadzonki do ogrodu, kolorowe wrzosy i miody na zimę, mijam po drodze gospodarstwo rolne z ustawionym przy polu bannerem z napisem "Święto Marchwi". Fantastyczna okazja do świętowania tuż po zbiorach tego wdzięcznego i niezastąpionego warzywa! I tak jak jesienne "święto ziemniaka", połączone w wykopkami i pieczeniem ziemniaków w ognisku, święto marchwi zasługuje na jego uczczenie jakimś marchewkowym specjałem. Wyobrażam sobie takie święto ze stołami uginającymi się od różnych wersji ciasta marchewkowego, marchewki duszonej, glazurowanych marchewek pieczonych, marchwiowych surówek, zupy marchwiowej i dzbanków ze świeżo wyciśniętym marchwiowym sokiem. Nie mogłoby zabraknąć pieczywa, a ja mam dziś dla Was chleb, który pasuje do święta marchwi jak ulał!

Jagodzianki III

16 lipca 2015

domowe jagodzianki puszyste i maślane

A Wy, piekliście/jedliście już w tym roku? :)

Instagram

© Every Cake You Bake. Design by FCD.