Może pogoda na to nie wskazywała jeszcze kilka dni temu, ale wiosna i wiosenne święta zbliżają się wielkimi krokami. Czas najwyższy zacząć maraton świątecznych potraw i przygotować, a że wiosna to przy okazji najlepszy czas na zadbanie o zdrowie, odnowę biologiczną po długiej zimie i zdrową dietę, zaczynam właśnie od zdrowej sałatki z awokado i komosą ryżową.
Jeżeli lubicie musli z dodatkiem banana - ta granola jest dla Was. Wiem, wiem - wkrojenie świeżego banana do śniadaniowych płatków nie zajmuje zbyt dużo czasu, ale jeżeli o poranku, tak jak dla mnie, liczy się każda zaoszczędzona sekunda, taka gotowa granola bananowa, do której wystarczy dodać mleko lub jogurt, jest bardzo wygodna.
Oprócz jarmużu, zanim pojawią się nowalijki, o tej porze roku tęsknotę za zielonym można zaspokoić jeszcze jednym warzywem - zieloną mini-kapustką brukselką. Wiem, że brukselka to kontrowersyjny temat - coś jak wątróbka lub flaczki - albo się ją kocha albo nienawidzi. Osobiście, o ile do dwóch wspomnianych specjałów do dziś mi daleko, do brukselki z czasem przekonałam się. Jak większość dzieci, nie przepadałam za nią w dzieciństwie, z biegiem lat zaczęła mi smakować i teraz przyznaję, że całkiem kręci mnie jej zadziorna goryczka :)
Co do nazwy, to ciastkami twarogowymi ze Wschodu nazywałam je sama, bo najczęściej widuję je na stronach rosyjskojęzycznych. Nie mam pojęcia, jak właściwie i oryginalnie mają na imię, bo Olia Hercules na przykład nazywa je ciasteczkami berlińskimi (choć podejrzewam, że ta nazwa może być określeniem z rodzaju naszej ryby po grecku ;)), a jeszcze spotkałam się z nazwą, która najbardziej mi się podoba i która pasuje jak ulał do kształtu ciasteczek - gęsie łapki :) Kto wie, skąd naprawdę pochodzą składane fikuśnie ciastka twarogowe, czy widział je kiedyś w Berlinie i jak oryginalnie się nazywają, chętnie posłuchami i dowiem się więcej.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)