W letnim menu prosto z ogrodowej grządki nie może zabraknąć zielonego groszku. Kiedy już wszyscy nasycą się słodyczą młodziutkiego groszku, godzinami stojąc na grządkach i skubiąc zielone strączki (i podziwiając spiralki groszkowych pędów, wijących się po tyczkach), zbieram dojrzały już w pełni groszek i mrożę, aby zachować jego świeżość. Ta świeżość nie ma nic wspólnego z poszarzałym i maziajowatym groszkiem z puszki, który doceniam tylko zimą, kiedy dopadnie mnie ochota na sałatkę jarzynową. Teraz na szczęście można cieszyć się soczyście zielonym, chrupiącym i rozkosznie słodkim świeżym groszkiem, który wystarczy zblanszować (broń Boże nie przegotować!) przed dodaniem do zupy, przystawki lub przerobieniem na pesto.
Sporo kontrowersji wzbudził ostatnio wpis o ogórkach małosolnych z miodem. W takim razie dorzucam jeszcze do pieca, polecając Wam dzisiaj sernik z pieprzem cayenne :)
Ciąg dalszy moich tegorocznych eksperymentów z owocami świdośliwy to przetwory. Bardzo chciałam sprawdzić, jak smakują świdośliwowe dżemy, więc skrupulatnie zbierałam owoce od początku ich dojrzewania. Trzeba zbierać je partiami, ponieważ nie dojrzewają jednocześnie i kiedy część jest już ciemnogranatowa i słodka, pozostałe na gałązkach są jeszcze niedojrzałe i zielone lub bladoróżowe. Bałam się, że nie uda mi się uzbierać ich tyle, żeby usmażyć dżem chociaż na kilka małych słoiczków i żeby część owocu w międzyczasie nie zepsuła się, więc mroziłam te uzbierane, dobierając resztę. Odkryłam też, że świdośliwa należy raczej do owoców twardych (pewnie przez pokrewieństwo z jabłkami) i bardzo długo nie psuje się, trzymana w lodówce, więc mrożenie w zasadzie wcale nie było konieczne. Tak czy inaczej, skompletowałam około kilograma jagód i usmażyłam dwa rodzaje dżemu - z samej świdośliwy i z połączenia świdośliwy z maliną.
Jedliście już w tym roku? :) Teraz smakują najlepiej!
Ogórki małosolne (najlepiej jedno lub dwudniowe) maczać w świeżym miodzie (u mnie spadziowy) i konsumować ze smakiem.
Kto jeszcze nie próbował - niech się poprawi :)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
