Biało-czerwone muffinki z truskawkami

11 czerwca 2012

mufinki z truskawkami biało czerwone jak flaga

Coś tak czułam w kościach, że Euro-szaleństwo nie ominie mnie jednak zupełnie ;D Trudno odciąć się od zastanej rzeczywistości, kiedy wszystkie media, łącznie z moim ukochanym radiem, oflagowane są barwami narodowymi, zapełnione transmisjami i relacjami stadionowymi. Ba, ku mojemu zdumieniu, nawet moje malutkie miasteczko wyglądało i brzmiało w piątek niczym Zakopane podczas zawodów skoków narciarskich złotej ery sukcesów wąsatego Adama. Do tego wszystkiego poproszono mnie o przygotowanie zestawu przekąsek, którymi kibicujący przed telewizorami mogliby posilić się w przerwach pomiędzy wydawaniem zagrzewających do boju okrzyków i zaśpiewów, trąbieniem w wuwuzele (?) i inne tego typu zabawki,  wymachiwaniem flagą lub pięściami i komentowaniem. Pomyślałam, że skoro już barykaduję się w tej kuchni, a uciec od piłkarskiej gorączki będąc w samym jej epicentrum i tak nie zdołam, przynajmniej postaram się jak mogę umilić ten czas wszystkim, których piłka naprawdę kręci czymś smacznym :)

Jutro znowu grają nasi, więc niech będzie biało-czerwono. I słodko, tak na wypadek gorzkiej porażki ;)) Polska biało-czerwoni!

mufinki z truskawkami biało czerwone jak flaga

Biało-czerwone muffinki z truskawkami:

2,5 szklanki + 1 łyżka mąki,
2 jajka,
1/2 szklanki maślanki,
1/2 szklanki mleka,
2 łyżeczki proszku do pieczenia,
2/3 szklanki cukru,
1 łyżeczka cukru z wanilią,
100 g stopionego masła,
150 g truskawek,
1 mały burak,
cukier puder

Mąkę (2,5 szklanki) wymieszać z proszkiem do pieczenia, cukrem i cukrem waniliowym. Jajka lekko rozbić widelcem i wymieszać z mlekiem i maślanką. Buraka obrać i zetrzeć na tarce o małych oczkach, a truskawki pokroić na małe kawałki. Mokre składniki razem ze stopionym masłem dodać do suchych i lekko wymieszać, dodając truskawki. Ciasto podzielić na połowę. Do jednej części ciasta dodać burak i łyżkę mąki i całość wymieszać łyżką.

Foremkę na 12 muffinków wysmarować masłem lub olejem. Spody napełnić ciastem czerwonym, tak aby sięgało połowy wysokości foremek. Na wierzch nałożyć ciasto białe.
Piec ok. 20 minut w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni. Upieczone i ostudzone muffinki posypać cukrem pudrem.

mufinki z truskawkami biało czerwone jak flaga

50 komentarzy

  1. bardzo na czasie, w końcu powinniśmy świętować, czy lubimy piłkę czy nie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. hehe na wypadek gorzkiej porażki !? Ja tam wierze w naszych ;) Muffinki super !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To było tylko na wypadek! ;))) Na szczęście skończyło się słodko podwójnie :D

      Usuń
  3. wyglądają naprawdę przepysznie! pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Rzeczywiście masz rację - na wypadek gorzkiej porażki będą akurat! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ha! i ja robiłam i też z wizją euro w tle, bardzo smaczne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudownie! Aż chce się po nie sięgnąć!

    ściskam
    M.

    OdpowiedzUsuń
  7. ja mam nadzieję, że Rosjanie obejdą się smakiem i biało-czerwoni wyjdą z grupy:) tak czy siak babeczki nie dość że patriotyczne, to wyglądają po prostu obłędnie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co prawda nie znam się zupełnie, ale chyba jest na to duża szansa? :) Przygotuję też coś biało-czerwonego na sobotę - może się uda ;D

      Usuń
  8. Wspaniałe babeczki Komarko przygotowałaś:). Fajnie,ze też dajesz się ponieść szaleństwu. Ja oszalałam całkowicie ;)). Uwielbiam to szaleństwo.
    Częstuję się muffinką :)
    A naszym oczywiscie jutro będę kibicować ile wlezie :) POLSKA BIAŁO CZERWONI!!! :)
    Uściski:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Majanko, ja też kibicowałam! :D Fajnie, że jednak nie było porażki :) Oby tak dalej ;)

      Usuń
  9. hahah ! Superrr, baaardzo mi się spodobały :)

    OdpowiedzUsuń
  10. porażki być nie może. Miejmy nadzieje, że te śliczne muffinki siew do tego przyczynią (:

    OdpowiedzUsuń
  11. super pomysł!!! a jednak, ja tez popłynęłam...mecz obejrzałam, a nawet 2:)

    OdpowiedzUsuń
  12. aach.. i widzę, że jednak się pojawiły biało-czerwone akcenty na blogu:)
    !
    Bardzo pysznie wyglądają i jestem pewna, że tak też smakują.

    Pozdrowienia serdeczne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jednak tak - nie udało się inaczej :D Pozdrawiam!

      Usuń
  13. te muffinki wyglądają bardzo apetycznie, aż nabrałam wielkiej ochoty na nie, tym bardziej, że kocham wszystko co jest z truskawkami!

    Ps. Od niedawna mam bloga więc chciałabym zaprosić Cię do zerknięcia :)

    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zaproszenie Olu :) Wpadnę na pewno!

      Usuń
  14. Dzisiejszy mecz pewnie skonczy sie porazka, wiec przyda sie taki muffin na oslode ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uff, na szczęście nie było tak źle :) Patriotyczne muffiny jednak skuteczne ;)

      Usuń
  15. Wyglądają cudownie. Koniecznie muszę zrobić :D

    OdpowiedzUsuń
  16. jakie pyszności, aż ślinka cieknie

    OdpowiedzUsuń
  17. Tak jest! Wspierajmy naszych kulinarnie, może nastąpi słodkie zwycięstwo?
    Cudne muffinki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie zwycięstwo od razu, ale całkiem smaczny remis :D

      Usuń
  18. Wyglądają nie tylko efektownie, ale i bardzo apetycznie:) schrupałabym taką natychmiast!

    OdpowiedzUsuń
  19. smakowicie i patriotycznie :) cudnie

    OdpowiedzUsuń
  20. Super te muffiny! Na sobotę zrobię :) Proszę powiedz mi tylko czy truskawki wkładamy do masy i dopiero potem dzielimy na pół? Czy wcześniej dzielimy na pół i do dolnej warstwy dajemy truskawki i buraka?
    A jak nastawić piekarnik? tzn. które grzałki? Dolna? Górna? Czy moze obie? Czy termoobieg?

    Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w sumie dowolne - możesz wymieszać ciasto z kawałkami truskawek od razu całe (tak właśnie robiłam) lub najpierw podzielić na pół i do każdej części dodać oddzielnie. A piekarnik musi być dobrze nagrzany obiema grzałkami. Termoobieg nie jest potrzebny.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  21. Komarko, patrze na te Twoje babeczki i dochodze do wniosku, ze truskawki idealnei sie wpasowaly w piklarski czas :)) A przeciez tak niewiele czerwonych kolorow w kuchni, szczegolnei zima :)) I ja myslalam, ze od owej rzeczyistosci sie odetne, ale poki co przyjemne to, szczegolnei slodko-bloggowo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, masz rację - miesiąc do kibicowania wybrali idealnie :))

      Usuń
  22. I miałam podobne zamiary jak Ty- też miałam nic biało-czerwonego nie robić. Jednak..po wczorajszych emocjach związanych z meczem nie mogę przejść obok biało-czerwonych wypieków obojętnie :D
    Pozdrowienia ciepłe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu, teraz biało-czerwone menu trzeba szykować na sobotę :))) I mam nadzieję, że jeszcze przynajmniej kilka takich podobnych okazji będzie do końca mistrzostw... :))

      Usuń
  23. właśnie się zbieram do ich zrobienia, mam nadzieje,że wszystko mi wyjdzie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogą się nie udać - na pewno dasz radę :)

      Usuń
  24. Myślałam, że euro ominie mnie szerokim łukiem. A tu klops, sama się wkręciłam w to całe kibicowanie i przygotowywanie przekąsek do oglądania meczów :) Takie muffiny też powinnam zrobić, może tym uda się zapchać Czechów i oni będą leżeć pod bramką objedzeni pysznymi muffinami a my będziemy strzelać gole. Tak to widzę. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))) Bardzo dobry pomysł! A dla naszych coś lekkiego i odżywczego - i nie zaszkodzi, jak też będzie biało-czerwone :)

      Usuń
  25. Piękne jedzenie i piękne zdjęcia. Będę zaglądać, inspirować żołądek i oczy ;) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za miłe słowa! :) I zapraszam częściej :)

      Usuń
  26. Nic się nie przejmuj, chyba największe blogowe twardzielki jednak uległy :) Ech i chyba to dobrze...Szczegółnie dla takich widoków jak u Ciebie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie rozglądam się po blogach i widzę, że nie jestem w tym osamotniona :)) Fantastyczne pomysły kulinarne taka imprezka prowokuje! :)

      Usuń
  27. Tak mnie urzekły, że aż sama musiałam spróbować efekty na http://jedzismakuj.blogspot.com/
    zapraszam:)

    OdpowiedzUsuń
  28. A mi wyszły mokre (dobre, nie ma zakalca, ale mimo wszystko mokre, nie tak jak u Ciebie Komarko). I jak tylko otworzyłam piekarnik, żeby sprawdzić czy się nie przypalają - opadły. A takie piękne duże były..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może część buraczana była za mokra? Burak puszcza sporo soku i najlepiej solidnie odcisnąć go już po tarkowaniu przed dodaniem do ciasta. Mam nadzieję, że następnym razem wyjdą udane :)

      Usuń