Ciastka cynamonowe z kocim stempelkiem. Cynamon cejloński

16 września 2016

ciastka cynamonowe z kocim stempelkiem i cynamonem cejlońskim

Dawno nic nie stemplowałam :) Tak się składa, że o stemplowanych ciasteczkach przypominam sobie zwykle na koniec lata. Pamiętam dobrze wypiekanie czekoladowych i cytrynowych ciastek ze stempelkiem, z goszczącą u mnie bratanicą Nikolą na pożegnanie wakacji, a że do mojej stempelkowej kolekcji dołączyła nowa, w dodatku kocia pieczątka (w końcu wszystkim wiadomo, że mam kota na punkcie (S)kota ;)) i po prostu nie mogłam doczekać się, kiedy ją wypróbuję, tak wyszło, że  tegoroczne lato też pożegnam ciastkami.
U progu jesieni coraz częściej mam ochotę na smaki korzenne, więc tym razem kruche ciastka ze stempelkiem upiekłam z dodatkiem cynamonu. Cynamonu cejlońskiego.
 

Cynamon cejloński 


Nie wszyscy wiedzą, że mówiąc o cynamonie można mieć na myśli zupełnie inne jego rodzaje. Tak właśnie, bo okazuje się, że cynamon cynamonowi nierówny! Jak w przypadku wielu innych przypraw, istnieją dwie różne odmiany cynamonu - zwykła, tańsza i powszechnie sprzedawana oraz szlachetna, o innym smaku, zapachu i właściwościach. Tą szlachetną, zwaną też cynamonem prawdziwym lub właściwym jest kora drzewa cynamonowca pochodzącego z Cejlonu (dzisiejsza Sri Lanka) Cinnamomum Verum. W przeciwieństwie do powszechnie znanej kory chińskiej kasji (Cinnamomum Cassia), cynamon cejloński ma dużo jaśniejszy, złocisty kolor i delikatny zapach z wyraźną cytrusową nutką. Łatwo odróżnić też oba rodzaje cynamonu w laskach - ten zwykły ma grubą, twardą korę, cejloński jest delikatny i w przekroju jego laska składa się ze zwiniętych, cienkich listków, niczym dekoracyjnie starta czekolada. To co niewidoczne dla oka, a ważne dla zdrowia, to zawartość szkodliwych dla naszego organizmu związków toksycznych - kumaryn. W cynamonie cejlońskim zawartość ta jest znikoma, więc można spożywać go bez przeszkód w dużych ilościach.

Moje kruche, kocie ciasteczka z cynamonem cejlońskim pachną rzeczywiście wyjątkowo, co potwierdza i sam Skott :)

ciastka cynamonowe z kocim stempelkiem i cynamonem cejlońskim

ciastka cynamonowe z kocim stempelkiem i cynamonem cejlońskim

ciastka cynamonowe z kocim stempelkiem i cynamonem cejlońskim

Ciastka cynamonowe ze stempelkiem:

200 g mąki krupczatki,
50 g mąki pszennej tortowej,
125 g zimnego masła,
125 g cukru pudru,
1 jajko,
2 łyżeczki cynamonu (najlepiej cynamonu cejlońskiego),
szczypta soli

Wszystkie składniki wymieszać i posiekać z zimnym masłem. Zagnieść i szybko wyrobić, tylko do momentu ich połączenia. Uformować kulę, zawinąć w folię i schłodzić w lodówce co najmniej godzinę.

Schłodzone ciasto rozwałkować cienko (na około 4 mm) na oprószonym mąką blacie. Oprószyć lekko mąką po wierzchu, wycinać ciastka foremką lub szklanką i odcisnąć stempelek.
Wycięte ciastka schłodzić w lodówce około 15 minut.

W tym czasie rozgrzać piekarnik do 200 stopni. Przygotować płaską blachę, wyłożoną papierem do pieczenia. Ułożyć schłodzone ciastka.

Piec 2 minuty, następnie obniżyć temperaturę do 180 stopni i piec kolejne 8-10 minut, aż ciastka lekko się zarumienią.

ciastka cynamonowe z kocim stempelkiem i cynamonem cejlońskim

ciastka cynamonowe z kocim stempelkiem i cynamonem cejlońskim

22 komentarze

  1. Skott jest boski :) A ciasteczka urocze. W kolorze oczu Skotta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję w imieniu swoim i S'kotta :) A oczy rzeczywiście ma prawie jak cynamon cejloński ;)

      Usuń
  2. Twój kot to "bohater drugiego planu" - moje leniwce nie chcą mi pozować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zależy od kociego humoru - jednego dnia za nic w świecie nie da się namówić na pozowanie, a innego sam pcha się przed obiektyw (najczęściej wtedy, kiedy mnie to nie pasuje) :D

      Usuń
  3. ciastka jak ciastka ;) a Skott! cudo!
    on przyćmi (niestety) największe przysmaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiedziałam, że tak to się skończy - bohater drugoplanowy jak zwykle ukradł całą sztukę! ;D

      Usuń
  4. O mamo, ta kicia jest cudowna<3

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciastka ciastkami, ale kocura to masz boskiego ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepiękny kot! Dziękuję za przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Te ciasteczka wyglądają baaardzo apetycznie :-) Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Są przeurocze! <3 Że o tym pięknym kocie już nie wspomnę, z chęcią bym takiego słodziaka przygarnął :D

    OdpowiedzUsuń
  9. zdjęcia jak zwykle przepiękne.... patrzę, patrzę .... i nie mogę się napatrzeć.... haha...
    KOT ... prze..uro..czy !!! idealny w tej "cynamonowo-ciasteczkowj" sesji....
    KOT o oczach koloru cynamonowego..... i.... ciastka cynamonowe z odbitka kocią...hehe...fajnie to wyszło....miedziana foremka z ciachami też uzupełnia całość.......ale nareszcie =wreszcie dotknęłaś sedno cynamonowych różnic.....niby to samo, a jednak wcale NIE !!, bo i różnica w smaku też jest a nie tylko w kolorze czy grubości "kory" przed zmieleniem.......dla kogoś kto kocha cynamonowe smaki jest to wyraźny rozdział......bo jeden jest subtelny i delikany, a drugi - z grubej kory starty- jest bardziej płaski, "korowy", ma się wrażenie surowości....wiem coś o tym, bo ciągle "walczę" z tą niewiedzą, rzadko kto chce zwracać uwagę na takie wysubtelnienie.......dla wielu cynamon to ... cynamon...haha....
    pozdr, Ursa, Kapasztad

    OdpowiedzUsuń
  10. Przepadam za cynamonem cejlońskim. Nie wierzyłam, że różnica jest aż tak duża, dopóki sama nie spróbowałam ;) Ciasteczka musiały smakować bosko! A ten zapach rozchodzący się po domu w czasie pieczenia, mmm...
    Wcale się nie dziwię, że masz kota na punkcie Skota ;) Jest cudny!

    OdpowiedzUsuń
  11. kot tak śliczny.... że bym go "zjadła" zaglaskala przed ciastkami :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Specjalnie dla tych ciasteczek kupiłam cynamon cejloński :) Aromat wspaniały, zapach czuć nawet z zakatarzonym nosem ;) A ciasteczka wyszły wspaniałe a jak skruszały to dopiero bajka...Dużo zniknęło tuż po wyjęciu z piekarnika ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pachnie i smakuje inaczej niż ten zwykły, prawda? :) A ciasteczka rzeczywiście lubią leżakować i dobre są też po paru dniach :)

      Usuń