Lemoniada fiołkowa

lemoniada-fiołkowa

Musi być coś magicznego w tych filigranowych, słodko pachnących kwiatkach, skoro potrafią zmieniać kolor, jak za sprawą magicznej różdżki bywalców Hogwartu. Bo jak wytłumaczyć zjawiskową przemianę zielonkawego w kolorze wywaru z kwiatów na piękny landrynkowo-różowy? It's a kind of magic! jak śpiewał nieodżałowany Freddie.

Pierwszy raz miałam do czynienia z magią fiołków, kiedy robiłam syrop fiołkowy. Wówczas rzeczywiście byłam mocno zdziwiona i uznałam to za rodzaj magii, kiedy po dodaniu soku z cytryny, syrop całkowicie zmienił barwę. Dziś już wiem, że odpowiedzialne za to są antocyjany - roślinne barwniki, które reagują z kwasem cytrynowym. Tak czy inaczej, sok i lemoniada fiołkowa robią piorunujące wrażenie, nie tylko na dzieciach i warto takim wiosennym napojem zaskoczyć gości. Na lemoniadę nie potrzeba dużej ilości kwiatów, choć im ich więcej, tym kolor będzie miał intensywniejszy odcień.

lemoniada-fiołkowa
lemoniada-fiołkowa

Lemoniada fiołkowa:

około 1/2 szklanki kwiatów fiołka (najlepiej samych płatków),
3/4 szklanki wrzącej wody,
sok z 2 cytryn,
kilka łyżek cukru do smaku,
1 i 1/2 litra wody źródlanej,
kostki lodu z fiołkami

Kwiaty fiołka zalać wrzątkiem i odstawić na kilka godzin.

Wywar kwiatowy przecedzić i przelać do dzbanka. Dodać sok z cytryn i cukier i wszystko wymieszać.
Syrop rozcieńczyć wodą źródlaną, wrzucić kilka kostek lodu i kilka kwiatów fiołka.

lemoniada-fiołkowa
lemoniada-fiołkowa


7 komentarzy