Dizajn wzbogaca każde miejsce, czyli IKEA PS 2012 nadchodzi

22 marca 2012

Dizajn wzbogaca każde miejsce - IKEA PS 2012

Nie pomyliliście się - to wciąż kulinarny blog Every Cake You Bake, mimo że to pierwszy, historyczny wpis nie o jedzeniu ;) W końcu nie samym chlebem człowiek żyje i czasem przychodzi ta piękna pora, kiedy urządza się swoje całkiem własne, wymarzone mieszkanie :) W związku z tym cała energia skierowana jest na poszukiwanie inspiracji, podglądanie, podpatrywanie, porównywanie, a pisma wnętrzarskie nagle piętrzą się w równej proporcji z pismami i książkami kulinarnymi. Stąd też ten wpis i mały romans z IKEA :) Dlaczego? Bo lubię, bo kiedy pustka w głowie i chwilowy brak pomysłu na zagospodarowanie kawałka mieszkania, jak w dym, biegnę do IKEA, bo jestem właśnie w trakcie kreowania swoich własnych wnętrz, bo ponadczasowe, proste, skandynawskie rozwiązania nie raz poratowały przestrzeń, w której akurat mieszkałam i pewnie nie jeden raz jeszcze poratują.

Dizajn wzbogaca każde miejsce - IKEA PS 2012

28 kwietnia we wszystkich sklepach IKEA w Polsce, pojawi się nowa kolekcja z serii IKEA PS (Post Scriptum) pod hasłem "Dizajn wzbogaca każde miejsce" i stąd całe zamieszanie. Kolekcja całkiem nowych mebli, dodatków i akcesoriów wyposażenia wnętrz czerpie inspiracje z ponad 60-letniej historii wzornictwa IKEA, a jej atutem jest to, że została, jak zawsze zaprojektowana z myślą o potrzebach wielu ludzi - jest wielofunkcyjna, zabawna i zaskakująca. Dokładnie tak zaskakująca, jak lampa, którą dostałam w ramach współpracy :)

Dizajn wzbogaca każde miejsce - IKEA PS 2012

Suknia ślubna, krynolina dawnej elegantki czy szyfonowa spódniczka jednej z baletowych tancerek z obrazów Degasa - to pierwsze skojarzenia, jakie przemknęły mi przez głowę, kiedy po raz pierwszy ją zobaczyłam. Biała lampa została zaprojektowana przez szwedzką projektantkę Wiebke Braasch, a jej inspiracją była skromna lampka stołowa z kloszem pokrytym tiulem. Przekształcona w dużą lampę podłogową stała się elegancka, odważna, majestatyczna i jednocześnie delikatna i zwiewna, że z powodzeniem mogłaby być ozdobą jakiegoś zabytkowego salonu. A jak prezentuje się w niewielkich, współczesnych wnętrzach? I tu zwracam się o pomoc do Was. Przygotowałam trzy aranżacje z lampą w roli głównej. Wybierzcie swoją ulubioną i napiszcie w komentarzu, dlaczego właśnie ta.

Dla osoby, która najciekawiej uzasadni swój wybór, mam w prezencie kartę upominkową IKEA o wartości 100 zł.

1."florystyczna"
Dizajn wzbogaca każde miejsce - IKEA PS 2012
 2.sypialniana
Dizajn wzbogaca każde miejsce - IKEA PS 2012
3.salonowa
Dizajn wzbogaca każde miejsce - IKEA PS 2012

Na Wasze opinie i komentarze czekam do następnego piątku - 30 marca. Regulamin konkursu znajdziecie TUTAJ

Zapraszam serdecznie, a ja nie mogę doczekać się, kiedy lampa stanie w moim nowym królestwie :)





35 komentarzy

  1. Najbardziej podoba mi się wersja druga - sypialniana. Lampa jest tak delikatna, że wprowadza przyjemny nastrój, czego w sypialni nigdy za dużo :) Poza tym co tu ukrywać - kociak czatujący na rogalika też mnie urzekł! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja chcę taką lampę!!!:) Jest cudowna ... już ją widzę w mojej sypialni:) mmm:) Ślicznota:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ps.:) Nie biorę udziału w konkursie:) Brak mi szczęścia a do Ikei 160 km:) Pozdrawiam Cię dziewczyno masz GUST!!!:)

      Usuń
    2. Ps. sama w to nie wierzę...zamknęłam okno z komentarzem i sprawdziłam pocztę na gmail! I wygrałam w konkursie u Kingi na http://yummy-lifestyle.blogspot.com/2012/03/konkurs-jubileuszowy-i-placuszki-z.html
      Chyba zaczynam wierzyć w dobry los:)

      Usuń
  3. Zdecydowanie podoba mi się wersja trzecia- salonowa. Idealnie wgrała się w miejsce, da ciekawe światło, idealne do picia ulubionej herbatki i przeglądania najnowszego katalogu Ikei. Nie ma nic lepszego jak sofa, kubek ciepłego naparu i dobra lektura...a lampa jest bardzo interesująca, na początku myślałam, ze jest to jakiś ozdobny parasol:)) Pozdrawiam! Agnieszka.

    OdpowiedzUsuń
  4. Komarko, jaka miła odmiana :) Tak, rozumiem Cię doskonale - upiększanie swojego własnego kąta zmienia wiele priorytetów, więc sterty gazet wnętrzarskich nie dziwią - ja już niby urządzona, ale od 7 lat nie mogę się od tych pism uwolnić i nawet nie próbuję, bo są piękne. A lampa - zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie, nie podejrzewałabym IKEA o taki pomysł. Według mnie najbardziej pasuje do klimatów sypialnianych, a z Twoich aranżacji wybrałabym tę florystyczną - kocham kwiaty zawsze i wszędzie, a ten obrazek, który nam zafundowałaś kojarzy mi się z kobietą-bluszczem, ale w pozytywnym znaczeniu - taką która dba o swojego lubego, o rodzinne ciepło i upiększa świat wokoło.
    Pozdrawiam i życzę samych miłych doznań podczas zasiedlania własnych czterech ścian :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ach jak ona fantastycznie wygląda w sypialni do tego równie romantyczne zwiewne firaneczki bądź zasłonki i mogłabym nie wychodzić z tego cudownego królestwa. Czułabym się jak księżniczka wśród pięknych tkanin. Jak byłam mała zakładałam sobie na głowe firanke i udawałam, że ide do ślubu z welonem, czułam wtedy takie podekscytowanie. I teraz poczułam to samo, wróciły do mnie te cudowne dziecięce lata.

    OdpowiedzUsuń
  6. Z wiadomych względów w konkursie udziału wziąć nie mogę ale muszę napisać, że na zdjęciu ostatnim na pewno gdzieś tam na łóżku za stolikiem przysypia M (choć go nie widać), bo objadł się jak zwykle ;DDD A pokój jest nie do poznania w tej aranżacji i lampa jak idealnie się wpisała :)

    Edzio chyba niezadowolony, że to właśnie JEGO łóżko zajęłaś jakąś tacą z dziwnymi rzeczami ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. O, w końcu ktoś pokazuje coś innego niż ten stolik z dziurami:)
    Lampa w sypialni - cudo!!! Sam romantyzm (żeby nie powiedzieć erotyka hi hi) Te falbany są jak chmurki, leciutkie i takie zwiewne. Jestem za sypialnią!

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak dla mnie: zdecydowanie aranżacja numer 2:)
    Lampa jest delikatna i subtelna co bardzo pasuje do kobiecej sypialni.
    Zasypianie przy takiej lampie zapewne robi się łatwiejsze.
    Jej biel, kształt i te falbanki sprawiają, że przypomina mi aniołka, który z łatwością unosi się ku górze dzięki któremu sny robią się piękniejsze.
    Patrzenie na tę lampę sprawia, że umysł się uspokaja a ciało do snu się słania.

    OdpowiedzUsuń
  9. Lampa Wiebke Braasch, choc delikatna i jasna, jest takze odwazna i niemal agresywna, poniewaz skupia na sobie cala uwage. Dlatego wybralabym dla niej miejsce obfitujace w biel i swiatlo, by zlagodzic jej wyglad. Najbardziej wiec w aranzacji sypialnianej lampa zdaje mi sie dopelniac wnetrze i byc jego czescia, a nie od niego odstawac i skupiac na sobie swiatla reflektorow, jak ma to moim zdaniem miejsce w aranzacji florystycznej.
    Sama lampa jest naprawde niezwykla, ciekawa i bardzo kobieca.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Szczerze to mnie się ta lampa nie podoba, ja bym jej u siebie chyba nigdzie nie ustawila. ;) Z tych trzech aranzacji wybrałabym tę w sypialni, bo najbardziej pasuje kolorystycznie i podoba mi się kotek i podusia :))).

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo fajny pomysł z owinięciem wokół nogi lampy liści :) Ale i tak stawiam na stylizację nr 2, ponieważ tam wpisuje się po prostu idealnie! Lampa stojąc przy łóżku, sprawia, że sypialnia zamienia się w miejsce bajkowe, magiczne i niezwykłe :) Aż się nie chce wstawać z łóżka! Sama najchętniej bym była witana przez taką lampę z samego rana :) Ale myślę, że kupię taką lampę do pokoju córeczki, kiedy już się uporam z dotychczasowymi wydatkami :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Już myślałam, że wychodzisz za mąż :)))
    Podpisuję się pod wypowiedzią Majany, trafiła w 10 - tkę

    OdpowiedzUsuń
  13. Jaki fajny dizajn xD! Świetna lampka, idealnie pasująca do sypialni! Te kolory, ta lekkość. Wygląda uroczo. Chyba czas wymienić stare lampy z IKEI na tą nową, przeuroczą białą falbankę! Idealnie będzie wyglądać przy moim czarnym parawanie, taki fajny kontrast.
    Ta lampa pasuje również w salonie, ale do sypialni nadaje się idealnie!

    OdpowiedzUsuń
  14. Mi najbardziej podoba się trzecia aranżacja, bo jest ciepła, przytulna i domowa. Troszkę rustykalna a to uwielbiam!
    No i ten pomarańczowy akcencik. Super!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja wybieram stylizację 1 - roślinną. W moim mieszkaniu jest sporo roślin i właśnie taka stylizacja najbardziej by pasowała. Tworzy to pewną spójną całość. Dzięki temu lampa o tak niesamowitym kształcie (de facto niekoniecznie pasującym do każdego wnętrza) wtopi się w całościową wizję wnętrza. U mnie w salonie wszystkie ściany są białe i lampa z kolekcji IKEA PS pasowałaby idealnie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Druga zdecydowanie :) idealnie pasuje do takiego porannego światła, które leniwie przebija się przez okno i tak samo leniwie stara się obudzić na s do jakiejkolwiek aktywności w weekendowy wiosenny poranek

    OdpowiedzUsuń
  17. Zdecydowanie sypialniana... Zwiewna, delikatna, przywodzi na myśl dawne dziewczęce koszule nocne :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Opcja numer 2, aby każdego ranka czuć się jak księżniczka:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Opcja numer 1 gdy chcę pobyć trochę sama i pomyśleć stojąc w oknie z poranną kawą, opcja numer 2 gdy leniuchujemy z mężem w łóżku do południa, opcja numer 3 gdy przyjaciółka wpadnie na ploteczki, bo kobieta zmienną jest;)
    pozdrawiam
    bieloonia@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  20. to ja trochę z innej beczki- serdecznie gratuluję publikacji przepisów w Claudii;)
    Pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
  21. zdecydowanie opcja nr 2, bo jest:

    Interesująca
    Kojąca
    Emanująca
    Artyzmem

    pozdrawiam
    Kasia no-problem@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  22. dla mnie ostatnia wersja, bo skromny salon idealnie eksponuje lampę :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Najlepsza jest wersja sypialniana. Lampa - biała, lekka, tiulowa, taka niewinna - niczym wdzianko na noc poślubną lub inny sen nocy letniej :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Jak dla mnie tylko i wyłącznie układ florystyczny, choć i meble należą do moich ulubionych - stojących od lat we wlasnym saloniku.
    Prawdziwy mariaż zielonego zalotnego bluszcza ze zwiewną i tajemniczą białą damą... Aż ciekawi mnie co z takiego związku jeszcze się może zrodzić? ;-) Jedyna obawa...liście nagrzewajace się od zapalonej żarówki....

    OdpowiedzUsuń
  25. Stawiam na wersję sypialnianą. Gdy człowieka przygniata szara rzeczywistość i różne troski dnia – nie ma, jak w sypialni lampa taka, jak ta! Lekka, zwiewna, jak obłok… Delikatna, jak sen. Gdy zobaczyłam zdjęcie sypialniane, przypomniał mi się tekst z piosenki: „marzeń, na jutro trzeba namarzyć”. Ta lampa inspiruje!

    OdpowiedzUsuń
  26. A ja się wyłamię :-). Najbardziej podoba mi się opcja florystyczna - wiośniana esencja świeżości, młodości. Biel przełamana zielenią (uwielbiam) skojarzyła mi się ze sceną z filmu Pan Tadeusz, kiedy Zosia w bielutkiej koszulce stoi w ogródku.
    Pozdrawiam Komarko, często tu anonimowo zaglądam.
    apolejka21@gazeta.pl

    OdpowiedzUsuń
  27. Od perwszego wejżenia wybrałam aranżację florystyczną, za intrygujący i uwodzicielski splot jeki razem tworzą.

    OdpowiedzUsuń
  28. Och ,sypialniana!Bo już sama nie wiem czy jestem u Amelii Poulin, na francuskim śniadaniu w łóżku, czy prawie na śniadanku u Tiffaniego, jest cudnie :romantycznie, niecodziennie, seksownie i uroczo!
    I to Ikea!
    Pozdrawiam,
    dziki lokator z bezmeldunku

    OdpowiedzUsuń
  29. dla mnie zdecydowanie wygrywa wersja sypialniana:)
    wprowadza do wnętrza taki romantyczny nastrój, jej wygląd... tiul kojarzy mi się z lekką, zwiewną... koszulką, a to z kolei przywodzi na myśl same upojne chwile w ramionach ukochanego...
    ta lampa jest po prostu sexi:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Bez wątpienia wybieram aranżację sypialnianą. Bo sama lampa jest jak wyjęta ze snu… Zasypiając w takiej sypialni śniłabym o puszystych obłokach na błękitnym niebie, o lodach śmietankowych i o baletnicach z obrazu Degasa. W tym śnie ja byłabym taką baletnicą. Czyż przedmiot tak piękny, delikatny i eteryczny może stać w miejscu innym niż to, w którym się marzy i śni…? Zasypiając marzyłabym, i marząc zasypiała, otulona delikatnym jak muślin urokiem mojej lampy…. :)
    Pozdrawiam, Ewcia :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Najbardziej podoba mi sie aranżacja sypialniana. Biała lampa pasuje do jasnej aranżacji pokoju. Poza tym wyglada jak bielizna czyli coś tak intymnego jak sypialnia :)

    bernadetta.bajor@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  32. całkowicie bezkonkurencyjna jest stylizacja 2 - sypialniana. Jest lekka, romantyczna, czarująca po prostu. Poza tym która z Nas nie marzy o śniadaniu podanym do łóżka w leniwy weekendowy poranek w tak cudownie romantycznej atmosferze.
    Swoją drogą lampka wygląda bardziej jak starodawny parasol prawdziwych dam ... Cudny
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  33. Przesłodka sypialnia, tylko jak namówić męża na takie dodatki :D

    OdpowiedzUsuń