Dyniowy kisz z curry

30 października 2009

dyniowa zapiekanka kisz z curry

No to mamy koniec października, koniec tygodnia i koniec festiwalu dyniowego w jednym. Wszystkiego tak samo mi żal, bo jak to możliwe, że pojutrze będzie już listopad, kiedy zaledwie kilka tygodni temu wróciłam ze słonecznych wakacji, mamy już piątek, kiedy zdawało mi się, że dopiero zaczął się tydzień i zdążyłam zamieścić TYLKO trzy festiwalowe propozycje, kiedy w głowie krąży mi masa innych przepisów i przynajmniej dwie, nietknięte dynie czekają jeszcze na swoją kolej. Na pewno dynia i dyniowe przepisy zagoszczą tu jeszcze tej jesieni, a tymczasem postanowiłam wypróbować dyniowy kisz z curry i kuminem.

Makaron w sosie cynamonowo-dyniowym

27 października 2009

jesienny makaron w sosie cynamonowo-dyniowym

Dyniowego festiwalu ciąg dalszy :) Po słodkościach (a właściwie kto powiedział, że uczty nie można rozpocząć od deseru? ;)) i zupie, czas na drugie danie obiadowe. W tygodniu to zwykle coś szybkiego i nieskomplikowanego, ale za to bardzo smacznego :)

Drożdżowy placek z dynią

24 października 2009

drożdżowy placek z dynią

Ze słonecznego śródziemnomorza wracam definitywnie do naszej polskie jesieni. A jesień to dynie i dyniowy festiwal, organizowany jak zwykle przez Beę, już drugi, w którym mam przyjemność brać udział :) I chociaż w tym roku nasz ogród wyraźnie zastrajkował lub zrobił sobie (zasłużony zresztą) urlop i z wiosennego wysiewu zebrałam tylko dwie (!!! :)) mini-dynie, to na pewno nie przeszkodzi mi to w wypróbowaniu kilku nowych dyniowych przepisów. Po szaleństwach z tamtego roku, kiedy to ugotowałam moją pierwszą w życiu, pyszną dyniową zupę, upiekłam zaskakujący w smaku dyniowy sernik i dyniowo-orzechowe ciastka, które były przez parę tygodni moim ciasteczkowym hitem jesieni, teraz mam niebywałą ochotę na poznanie dyni od jej pozostałych, licznych stron. Zaczynam od żółtego, drożdżowego placka.

Cypr/ Meze

21 października 2009

Cypr - rybna uczta meze

Za oknem zimno, mokro i szaro. Z okazji tej szaroburej polskiej jesieni, zabieram Was jeszcze raz na słoneczną wyspę Afrodyty :) Ogrzejcie się trochę i poczęstujcie owocami morza...

Szarlotka z jabłuszek rajskich

17 października 2009

krucha szarlotka z jabłuszek rajskich

Mamy w ogrodzie babci rajską jabłonkę. Posadzona koło domu, jako ozdoba i źródło cienia dla ławki, na której wszyscy lubią przesiadywać wiosną i latem. Jabłonka rzeczywiście jest niezwykle dekoracyjna. Jako jedna z pierwszych drzew, wczesną wiosną stroi się w przepiękne, duże, różowe kwiaty. Z kwiatów, tworzą się małe, różowe zawiązki, które późnym latem wyrastają na błyszczące ciemnoróżowe jabłuszka, oblepiające, niczym koralami niemal całe drzewko. Rajskie jabłuszka są jadalne. Kilka razy wcześniej już je nawet próbowałam ;)

Cypr - w gościnie u Bachusa. Historia cypryjskiego wina

14 października 2009

Cypr i historia cypryjskiego wina

Cypr, oprócz słońca, ciepłego morza, owoców i wspaniałej śródziemnomorskiej kuchni, może poszczycić się jeszcze jednym bogactwem – winem. Opowiadając o wyspie nie można nie wspomnieć o cypryjskim winie i kulturze winnej, kiedy na każdym kroku spotyka się tam ślady wielowiekowej, bogatej historii trunku. Odkryto, że właśnie na Cyprze znajdowała się jedna z najstarszych na świecie wytwórni wina, datowana na około 3500 rok przed Chrystusem, czyli mająca jakieś 5500 lat! Co więcej, Cypr może pochwalić się najstarszą marką wina, która od 1191 roku, pod tą samą nazwą produkowana jest do dnia dzisiejszego.

Cypr/ Cyprysy, wino i świątynie miłości

11 października 2009

Cypr relacja z podróży

Opowieści cypryjskie (najwyższy) czas zacząć :) Powrót z jednego z najbardziej słonecznych miejsc na świecie, gdzie temperatura w ciągu dnia wciąż waha się w okolicach 30 stopnia, a na miesiąc wrzesień prognozy przewidywały dwa (!!!) deszczowe dni, prosto w naszą szarą, zimną i mokrą październikową słotę, jest dosyć bolesny. A ja po raz kolejny utwierdziłam się w przekonaniu, że jestem sterowana bateriami słonecznymi i o wiele dłużej zajmuje mi aklimatyzacja z powrotem w kraju-raju niż po przyjeździe tam, w okolicach równika, gdzie od razu wstępuje we mnie wulkan energii :)

Sernik pomarańczowo-śliwkowy

5 października 2009

kremowy sernik pomarańczowo-śliwkowy

Witajcie z powrotem! :) Witam się pourlopowo, pourodzinowo i już w pełni jesiennie :) Gdybym miała wybór, pewnie wybrałabym zimowanie na ciepłej i słonecznej wyspie (po pierwszym kontakcie z aktualną temperaturą w kraju miałam ochotę natychmiast wracać tam, skąd dopiero wróciłam ;)) ale też troszeczkę tęskniłam już za blogiem i moją kuchnią i pomiędzy zwiedzaniem, spacerami nad brzegiem ciepłego morza i kąpielami, moje myśli krążyły wokół moich ulubionych blogów, tego co dobrego ugotowaliście i co u Was słychać :)

Instagram

© Every Cake You Bake. Design by FCD.