Na wszystkie złe, smutne, przygnębiające wiadomości z kraju i ze świata i wydarzenia, na które nie mamy wpływu jest tylko jedna, słuszna rada - duży kubek gorącej, aksamitnej czekolady! Ten mijający właśnie tydzień szczególnie obfitował w gorzkie wieści, więc weekendową porcję słodkiego pocieszacza, którą zamierzam Wam zaserwować, przyjmijcie bez wyrzutów sumienia, bo dzisiaj nie składają się na nią kalorie, ale endorfiny :)
Główny składnik dzisiejszej sałatki/przekąski/przystawki zebrałam wczoraj w ogrodzie :) Tak tak, w styczniu, w środku mroźnej (i śnieżnej w końcu) zimy, w niektórych zakątkach ogrodu wciąż jest zielono. Świetnie czuje się szałwia, której zimno nie straszne, ciągle jeszcze zielona kępka tymianku i oczywiście ogrodowy król zimy - jarmuż. Dopiero teraz, po przemrożeniu można docenić jego wszystkie walory smakowe w kuchni, a "jarmużowy zagajnik" przyprószony śniegiem i szronem w ogrodzie wygląda jak wytworna zimowa dekoracja.
Dzień dobry, witajcie w nowym roku :) To pierwszy wpis z datą 2016, więc na początku chciałabym życzyć Wam nowych wyzwań, zrealizowania nowych planów i marzeń i samych dobrych dni. A jeżeli nie uda się spełnić tego wszystkiego, niech ten rok będzie po prostu spokojny, słoneczny i bardzo bardzo smaczny :)
Kochani,
wszystkim Wam, którzy zaglądacie tu regularnie, często, czasami, z przypadku lub od święta, chciałabym życzyć pięknych, beztroskich, pełnych radości, ciepła i spokoju świąt Bożego Narodzenia i szczęśliwego Nowego Roku. Delektujcie się do woli najwspanialszymi na świecie, naszymi polskimi daniami wigilijnymi i świątecznymi, bo następne takie zdarzą się dopiero za rok :)
Wesołych świąt!
Subskrybuj:
Posty (Atom)