Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasto francuskie. Pokaż wszystkie posty

Galette z persymoną

rustykalna tarta galette z persymoną na cieście francuskim

Dzień dobry po wakacyjnej przerwie :) Dziwnie to brzmi w grudniu, zdaję sobie sprawę i chociaż wakacje o tej porze roku mają swoje plusy, to ciężko przestawić się z trybu wakacyjnego na ten przedświąteczny. Odkąd wróciłam parę dni temu, chodzę po sklepach zarzuconych świątecznymi dekoracjami, przeglądam świąteczne książki i magazyny, słucham piosenek z dzwoneczkami i nastrajam się, jak mogę :) O pięknej, gorącej wyspie Sri Lance opowiem Wam, kiedy tylko ogarnę stos zdjęć i wspomnień, ale teraz mamy grudzień, święta za pasem, więc nie ma wyjścia - trzeba zakasać rękawy i do roboty! Będzie świątecznie i gwiazdkowo, a mój pierwszy, mały kroczek do świąt to trochę jeszcze egzotyczna, ale też już całkiem gwiazdkowa rustykalna tarta, galette z persymoną.

Włoska tarta dyniowa. Torta di zucca

włoska tarta dyniowa na cieście francuskim torta di zucca

Ostatni tydzień października przywitał mnie mroczną pogodą od samego rana - nie bardzo optymistyczną, choć całkiem adekwatną dla przełomu października i listopada. Odpowiedni anturaż dla wytaczających się zewsząd pękatych dyń - widzę je w witrynach sklepowych, w przydomowych ogródkach, na parapetach okien. Tak, to ich czas. W najbliższych dniach będą zdobić, straszyć i mam nadzieję, że też smakować :) Żeby umilić sobie i Tobie ten mroczny, jesienny czas, proponuję rozkroić jedną z dyń i upiec smaczną, słodką, nieskomplikowaną włoską tartę dyniową.

Mille feuille limonkowo-fiołkowe

mille feuille przekładaniec z ciasta francuskiego limonkowo-fiołkowe

Naprawdę obawiałam się, że w tym roku fiołki będę zbierać prosto spod śniegu :) Jak wszystkich wokół i moje ukochane wiosenne kwiatki zaskoczył nagły powrót zimy, kiedy zdążyły już wystawić swoje pachnące główki z budzącego się do życia trawnika w ogrodzie. Na szczęście wystarczyło kilka dni, aby wszystko wróciło do normy, zima na dobre zabrała swoje manatki, fiołki rozkwitły w pełni, a ja, jak każdego roku o mniej więcej tej samej porze, mogłam wybrać się na fiołkobranie :)

Tarta tatin z karmelizowanym porem

tarta tatin na cieście francuskim z karmelizowanym porem

Tarte tatin, odwrócona tarta lub tarta do góry nogami - jak zwał tak zwał, w każdym razie patent na tę zapiekankę o francuskim rodowodzie polega na tym, że nadzienie zapieka się na spodzie formy, pod ciastem, a nie odwrotnie, jak w przypadku każdej innej szanującej się tarty. Ostatecznie, za sprawą zwinnych rąk gospodyni, gotowa już tarta i tak ląduje na talerzu nadzieniem do góry, ale wyróżnia się pięknie zapieczonym, najczęściej skarmelizowanym wierzchem.

Tarta z figami i kozim serem

tarta z figami i kozim serem na cieście francuskim

Tak bardzo cieszę się, że świeże figi w końcu przestały być u nas towarem unikatowym. Kiedyś, próbowane z namaszczeniem tylko w czasie wakacji w cieplejszych zakątkach naszego świata, dzisiaj regularnie pojawiają się w marketach i nie odstraszają już swoją ceną. Jeszcze jeden dar końca lata, na który warto czekać. Dojrzałe, czarne figi smakują wspaniale na surowo, ale kiedy nasycicie się już nimi, warto wykorzystać ich możliwości w połączeniach z innymi składnikami. Na słodko mogą być eleganckim deserem, wytrawnie - wytworną, zmysłową kolacją. Figi szczególnie upodobały sobie kozi ser, z którym komponują się fantastycznie, wzajemnie podkreślając swoje smaki. Kiedy dodamy do tego jeszcze orzechy włoskie (w końcu mamy początek jesieni, więc grzech nie skorzystać ze wszystkich jej darów ;)), delikatne ciasto francuskie i kieliszek dobrego białego wina, nawet zwykła, codzienna kolacja stanie się świętem :)

tarta z figami i kozim serem na cieście francuskim

Tarta z figami i kozim serem:
(wg Mayi Barakat-Nuq - Tarty na słodko i słono)

1 porcja ciasta francuskiego,
200 g sera koziego,
ok. 10 świeżych fig,
15 g masła,
50 g orzechów włoskich,
50 ml śmietanki kremowej,
1 łyżka mąki,
1/2 łyżeczki cynamonu
sól i pieprz

Dno i boki formy na tartę wyłożyć krążkiem ciasta francuskiego. Wstawić do lodówki na czas przygotowania nadzienia.

Umyte figi pokroić na ćwiartki, przełożyć na rozgrzaną patelnię, dodać masło i obsmażyć ze wszystkich stron. Usmażone oprószyć cynamonem i pieprzem i wymieszać.

Rozgrzać piekarnik do 200 stopni.

Formę z ciastem wyjąć z lodówki. Na spodnie ułożyć pokrojony w kawałki kozi ser i oprószyć mąką. Na wierzchu ułożyć usmażone figi i polać śmietanką. Oprószyć solą i pieprzem, na końcu posypać orzechami. Piec około 30 minut, aż boki ciasta zezłocą się. Podawać na ciepło.

tarta z figami i kozim serem na cieście francuskim
tarta z figami i kozim serem na cieście francuskim

Galette des rois (ciasto Trzech Króli)

galette des rois - migdałowe ciasto Trzech Króli

Witajcie w nowym roku Kochani! :) Jako że nie miałam okazji wcześniej, z małym poślizgiem życzę Wam samych pomyślności, sukcesów i radości oraz codziennego odkrywania krainy tysiąca smaków w kuchni i innych fascynujących miejscach w 2013 roku :)
Nowy rok rozpoczął się dla mnie dziwnie, bo tuż po świętach padłam ofiarą wirusa sezonowej grypy, który trzymał mnie w swoich szponach aż do pierwszych dni stycznia. Najwyraźniej musiałam odchorować wszystkie trudy i stresy roku mijającego, aby z impetem wkroczyć w ten nowy ;) Na szczęście zdołałam już pozbierać siły, odzyskać apetyt i wrócić z impetem również do kuchni, po to by uraczyć bliskich prawdziwie królewskim wypiekiem, jak na święto Trzech Króli przystało :)

galette des rois - migdałowe ciasto Trzech Króli

Rok temu z tej okazji upiekłam drożdżowo-kardamonową koronę z bakaliami. W tym, dla odmiany wypróbowałam drugi rodzaj świątecznego, królewskiego wypieku, rodem z północnej Francji - okrągłe i złociste jak słońce galette des rois. Ciasto, wypiekane jest tradycyjnie z ciasta francuskiego z migdałowym nadzieniem (frangipane) i ukrytą w nim porcelanową figurką (la fève), której odnalezienie w swoim kawałku zapewnia szczęśliwemu znalazcy królewski tytuł i chwałę w tym świątecznym dniu. Odpowiedniej figurki do mojego ciasta co prawda nie miałam, ale z powodzeniem zastąpił ją jeden migdał :)

galette des rois - migdałowe ciasto Trzech Króli

Galette des rois:

400 g ciasta francuskiego,
100 g miękkiego masła,
100 g mielonych migdałów,
100 g drobnego cukru,
1 jajko,
2 łyżki ciemnego rumu
jajko do smarowania

Ciasto podzielić na 2 rozwałkowane płaty i z każdego wyciąć koło o średnicy ok. 25 cm.

Masło utrzeć z cukrem na biały, puszysty krem. Dodać jajko i zmiksować na gładką masę. Następnie dodać mielone migdały i rum, po czym wszystko dokładnie wymieszać.

Jeden krążek ciasta ułożyć na płaskiej blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Na środku rozsmarować masę migdałową, zostawiając ok. 2 cm wolnego miejsca od brzegów. Brzegi posmarować rozmąconym jajkiem i przykryć drugim krążkiem ciasta francuskiego.

Wierzch ciasta ponacinać dekoracyjnie i posmarować dokładnie pozostałym jajkiem.

Piekarnik rozgrzać do 200 stopni. Piec ciasto ok. 25 minut aż wierzch będzie złocisty.

galette des rois - migdałowe ciasto Trzech Króli
galette des rois - migdałowe ciasto Trzech Króli




Rurki francuskie z kremem mascarpone

rurki francuskie z kremem z bitej śmietany i mascarpone

W końcu mamy prawdziwą, książkową zimę, więc i karnawał w kuchni czas zacząć :) Oczywiście że będzie tłusto, słodko i trochę niezdrowo, ale w tym okresie przecież wszystkie grzechy nieumiarkowania, zgodnie z tradycją, są odpuszczone i jeszcze przynajmniej przez dwa tygodnie nie zamierzać zawracać sobie nimi głowy ;) Jest ktoś, kto oprze się delikatnej, kruchej rurce z aksamitnym, puszystym kremem w środku w karnawale?

Poduszeczki z truskawkami i czereśniami

poduszeczki francuskie z truskawkami i czereśniami

Truskawki, truskawki, wszędzie truskawki! Późne rozpoczęcie sezonu truskawkowego ma jednak swoje zalety. Zapowiada się, że truskawkowe pola czerwienić się będą jeszcze przynajmniej dwa-trzy tygodnie, akurat do czasu, kiedy dojrzeją kolejne owocowe letnie skarby (maliny!! :)) A tymczasem truskawkami można żywić się przez calutki dzień, zaczynając od śniadania (jako dodatek do płatków śniadaniowych lub muesli), przez obiad (plasterki truskawek dorzucam do obiadowej sałaty. Spróbujcie - pyyycha! :)) i deser (truskawkowy zawrót głowy!), kończąc na kolacji (nie ma to jak duży kubek koktajlu truskawkowo-jogurtowego). A na drugie śniadanie można schrupać poduszkę :) Nie byle jaką, bo francuską! Szczególnie, kiedy zostało Wam trochę francuskiego ciasta i kilka kostek białej czekolady po przygotowywaniu truskawkowo-bazyliowego millefeuille. Bo dzisiaj przepis mało wyszukany, bo utylizacyjny, ale niezapakowanie truskawek i czereśni w płat ciasta francuskiego w sezonie to grzech i każdy to przyzna po pierwszym kęsie świeżo wyjętej z pieca poduszki :)

poduszeczki francuskie z truskawkami i czereśniami


Poduszeczki z truskawkami i czereśniami:

opakowanie ciasta francuskiego,
garść truskawek,
garść czereśni,
kilka kostek białej czekolady,
1 łyżeczka mąki ziemniaczanej,
cukier puder

Truskawki i czereśnie umyć i oczyścić z szypułek. Truskawki podzielić na ćwiartki, czereśnie wydrylować, wymieszać z łyżeczką mąki ziemniaczanej.

Ciasto francuskie podzielić na prostokąty jednakowej wielkości. Na jednej połowie każdego prostokąta ułożyć łyżkę owoców i kostkę białej czekolady. Przykryć drugą połową, dokładnie sklejając krawędzie (najlepiej robić to widelcem). Poduszeczki można posmarować roztrzepanym jajkiem - wtedy po upieczeniu będą się ładnie błyszczeć.

Piekarnik rozgrzać do 200 stopni. Ciastka ułożyć na blasze wyłożonej pergaminem i piec w rozgrzanym piekarniku około 20 minut (aż poduszeczki ładnie się zarumienią).
Ostudzone ciastka posypać cukrem pudrem.

poduszeczki francuskie z truskawkami i czereśniami


Przekładaniec truskawkowo-bazyliowy


millefeuille - przekładaniec z ciasta francuskiego z truskawkami, białą czekoladą i kremem bazyliowym

Jak ja lubię takie weekendy :) Słoneczna i luźna sobota, pachnąca truskawkami czającymi się w lodówce, w misce na kuchennym blacie, na balkonie i ogrodowych krzaczkach rzecz jasna :) Pierwsze w tym roku czereśnie, jak zawsze słodkie i soczyste, zupa jarzynowa z młodych, świeżych warzyw i właśnie zaczynające się dni tysiąca sałat w ogrodzie (czy one wszystkie muszą dojrzewać jednocześnie?? ;)) Z tego szczęścia i obfitości nawet rozbolał mnie brzuch (główni podejrzani - czereśnie i truskawki w mało rozsądnych ilościach ;))!
Niedziela ku mojemu zdumieniu też była słoneczna (calutki weekend z wspaniałą pogodą?? Niewiarygodne! ;)), więc nie przeszkodziła w tradycyjnym wypadzie na okoliczne targi ogrodniczo-rolne, z których krótką foto-relację postaram się zamieścić w kolejnym wpisie. I znów nie obyło się bez zakupów ziołowo-kwiatowo-krzaczkowych (skusiłam się też na drobnokwiatowego, ślicznego storczyka w intensywnym żółtym kolorze ;)), spróbowaniu swojskich wyrobów wędliniarsko-piekarniczych i zaopatrzeniu się w kilka naszyjników puchatych obwarzanek :) Wędrując pomiędzy kolorowymi stoiskami, pierwszy raz w tym roku poczułam letnio-wakacyjne klimaty :)

Dopełnieniem fajnego weekendu musiał być deser. Truskawkowy oczywiście :) Millefeuille, czyli warstwowy przekładaniec z przepisu Gordona Ramsaya wydaje się ideałem. Połączenie truskawek i bazylii nie było mi obce (pamiętacie placki z truskawkami i bazyliowym kremem? :)) więc chętnie je powtórzyłam. Smaki te doskonale się łączą i do tego można je modyfikować według upodobania, eksperymentując z różnymi gatunkami bazylii. Cytrynowa, cynamonowa czy anyżowa - każda podkreśla smak truskawek inaczej. Świeże truskawki i bita śmietana to już klasyka. A kiedy to wszystko przełożymy płatami delikatnego, francuskiego ciasta i oprószymy białą czekoladą... Powiem tylko jedno - piekielnie smaczny deser :) A że ma milion kalorii? Pomińmy to słodkim milczeniem ;) Panie Gordonie - dziękuję za inspirację :)

millefeuille - przekładaniec z ciasta francuskiego z truskawkami, białą czekoladą i kremem bazyliowym


Przekładaniec truskawkowo-bazyliowy:

350 g ciasta francuskiego,
300 ml śmietanki kremowej (30%),
600 g truskawek,
3-5 łyżeczek cukru pudru,
skórka otarta z połowy cytryny,
1 laska wanilii,
50 g białej czekolady,
mały pęczek bazylii

Piekarnik rozgrzać do 200 stopni. Ciasto francuskie rozwałkować lekko na oprószonym mąką blacie tak, aby powstał prostokąt o wymiarach większych niż 28 x 30 cm. Oprószyć cukrem pudrem. Dużą, płaską blachę do pieczenia wyłożyć papierem do pieczenia i z pomocą wałka przełożyć na nią ciasto. Wierzch oprószyć mąką, cukrem pudrem i przykryć drugim arkuszem papieru do pieczenia oraz taką samą blachą (lub innym płaskim naczyniem żaroodpornym. Chodzi o to, żeby ciasto nie wyrosło za mocno w górę). Piec około 25 minut, aż ciasto będzie złociste. Wyjąć i ostrym nożem podzielić ciasto na 3 równe prostokąty (można to zrobić również przed pieczeniem - wtedy istnieje mniejsze ryzyko połamania bardzo kruchego i delikatnego ciasta). Ostudzić.

Schłodzoną śmietankę ubić na sztywno z cukrem pudrem i ziarenkami wanilii (w oryginalnym przepisie Gordon dodaje tylko 3 łyżeczki cukru. Jeżeli macie raczej kwaśne truskawki lub lubicie słodsze desery, dodajcie 2-3 łyżeczki więcej).

Truskawki oczyścić z szypułek i podzielić na ćwiartki lub połówki. Dodać skórkę cytrynową i posiekaną bazylię. Wymieszać i dodać do bitej śmietany (trochę sałatki truskawkowej odłożyć do serwowania).

Białą czekoladę zetrzeć na tarce.

Na pierwszy blat ciasta ułożyć połowę śmietany z truskawkami i posypać 1/3 białej czekolady. Przykryć kolejnym blatem ciasta i ułożyć pozostałą część kremu. Posypać 1/3 białej czekolady i przykryć ostatnim blatem ciasta. Wierzch posypać pozostałą czekoladą (uprzednio można posmarować blat cienką warstwą śmietany - wtedy czekolada będzie się lepiej trzymać) i udekorować truskawki i listkami melisy. Schłodzić.

Podawać z sałatką truskawkowo-bazyliową.

millefeuille - przekładaniec z ciasta francuskiego z truskawkami, białą czekoladą i kremem bazyliowym



Marcepanowe węzełki


ciasteczka marcepanowe węzełki z ciasta francuskiego

Od samych świąt fajniejsze jest tylko oczekiwanie na święta. Pomijam przedświąteczną gorączkę, nerwowe bieganie po sklepach w poszukiwaniu prezentów, czy slalomy z wielkim wózkiem między rozentuzjazmowanym świątecznymi promocjami tłumem w supermarketach. Mam na myśli raczej czarowne, długie wieczory z kubkiem grzanego wina albo cynamonowej, gorącej czekolady, zapachem pierniczków, piekących się partiami w piekarniku i muzyką Stinga z nowej płyty If On a Winter's Night - ciepłymi, spokojnymi balladami, odegranymi pięknie prawie całkowicie akustycznie i odśpiewane aksamitnym głosem mistrza nastroju. Gdybym miała kominek, trzaskałyby tam jeszcze wesoło czerwono-złote ogniki i mogłabym tak czekać na święta jeszcze parę miesięcy :)

Chyba wszyscy lubią przygotowania do świąt i dlatego powstało tak wiele pięknych adwentowych tradycji i zwyczajów. To jakby przedsmak świąt, stąd dekorowanie mieszkania wieńcami adwentowymi i stroikami, słodkie kalendarze adwentowe, "małe" dzisiejsze Mikołajki przed rozmachem prezentów pod choinką w Wigilię i tradycja pieczenia ciasteczek, które umilają czas oczekiwania. Blogi kulinarne zapełniają się pierniczkami, ciasteczkami orzechowymi, bakaliowymi i korzennymi, a ich zapach prawie przenika przed monitor :) Dorzucam do tego jeszcze błyskawiczne ciasteczka z ciasta francuskiego. W tamtym roku proponowałam cynamonowo-pomarańczowe palemki, a w tym równie smaczne (jak nie bardziej ;)) węzełki marcepanowe.

ciasteczka marcepanowe węzełki z ciasta francuskiego

Marcepanowe węzełki:

opakowanie ciasta francuskiego (ok. 225 g),
200 g marcepanu,
2 łyżeczki konfitury morelowej,
50 g miękkiego masła,
2-3 łyżki skondensowanego mleka,
garść płatków migdałowych

Marcepan pokroić w niewielkie kostki. Dodać konfiturę morelową i masło. Zmiksować wszystko do uzyskania gładkiej masy.

Płat ciasta francuskiego przenieść na posypaną mąką stolnicę. Lekko rozwałkować. Na połowie ciasta (wzdłuż dłuższego boku) rozsmarować masę marcepanową i przykryć drugą połową. Lekko docisnąć i z użyciem ostrego noża pociąć na wąskie paski (o szerokości ok. 1,5-2 cm). Każdy pasek zawiązać w luźny węzełek i ułożyć na blaszce wyłożonej pergaminem. Każde ciasto posmarować mlekiem skondensowanym i posypać płatkami migdałowymi. Rozgrzać piekarnik do 200 stopni. Blachę z ciastkami włożyć do już nagrzanego piekarnika i piec około 12 minut do lekkiego zarumienienia. Upieczone i ostudzone węzełki można posypać cukrem pudrem.

 

Palemki cynamonowo-pomarańczowe

palemki cynamonowo-pomarańczowe z ciasta francuskiego

Rozpoczął się Adwent, czas przygotowań do świąt, świątecznych zapachów, planowania świątecznego menu, a wraz z nimi blogi zapełniły się najróżniejszymi ciastkami i ciasteczkami. Odkąd zaczęłam interesować się kuchnią, poznawać tradycje kulinarne innych narodów, odkrywam zadziwiające różnice i podobieństwa. Jedno jest pewne - przed świętami Bożego Narodzenia cały świat piecze ciasteczka! Oprócz najbardziej znanych i popularnych pierniczków i ciastek korzennych, są to najróżniejsze rodzaje malutkich, słodkich i najczęściej kolorowych wypieków, w których przygotowaniu biorą udział dzieci. Skąd ten zwyczaj? Sprawcą kuchennego zamieszania jest brodaty jegomość w czerwonym płaszczu z zaprzęgiem reniferów i workiem prezentów, którego kochają dzieci i dorośli :) Świąteczne ciasteczka, wypiekane w okresie Adwentu, w większości krajów są poczęstunkiem dla Świętego Mikołaja, którym dzieci odwdzięczają się za trud przynoszenia prezentów i świąteczny nastrój :) Jeżeli macie ochotę na ciasteczkową podróż dookoła świata, zajrzyjcie na stronę. Ciekawe, że za tradycyjne polskie ciasteczka świąteczne zostały uznane chruściki i "kołaczki" - rogaliki z ciasta serowego nadziewane marmoladą :) Patrząc na tę słodką listę poważnie rozważam przekwalifikowanie się na pomocnicę Świętego Mikołaja ;)

Jeszcze przed pierniczkami, postanowiłam upiec inne, pachnące świętami proste ciasteczka. Palemki z ciasta francuskiego, to jedne z najprostszych i błyskawicznych w przygotowaniu ciastek, zakładając że mamy gotowe ciasto. Można wypiekać je po prostu posypane cukrem pudrem i zwinięte w ślimaczki, ale ja znalazłam ich świąteczną wersję - nasyconą zapachem cynamonu i pomarańczy. Inspiracją był przepis z bloga Baking Obsession. I chociaż "palemki" bardziej przypominają mi kapitel kolumny jońskiej :) to są naprawdę pyszne i polecam je bardzo wszystkim zapracowanym, którzy nie mają czasu na wypiek skomplikowanych, wycinanych ciastek.

palemki cynamonowo-pomarańczowe z ciasta francuskiego

Palemki cynamonowo-pomarańczowe:

opakowanie ciasta francuskiego,
1 szkl. cukru,
2 łyżeczki cynamonu,
skórka otarta z dużej pomarańczy

Cukier wymieszać dokładnie z cynamonem i skórką pomarańczową. Ciasto francuskie rozłożyć na pergaminie i posypać cukrem. Dłuższe boki prostokąta zrolować do środka, tak by spotkały się w połowie, posypując cukrem drugą stronę ciasta. Zrolowany wałek zawinąć w pergamin i zostawić na około 30 minut w zamrażalniku. W tym czasie rozgrzać piekarnik do 200 stopni. Wyjąć ciasto i ostrym nożem pokroić w paseczki grubości około pół centymetra. Ułożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Piec około 15 minut, po czym odwrócić plasterki i piec kolejne 7 minut, aż cukier skarmelizuje się po obu stronach. Ostudzić i przechowywać i zamkniętej puszce, aby nie zmiękły.

Jeżeli, tak jak mnie, zostanie Wam trochę cukru, to macie wspaniały pomarańczowo-cynamonowy cukier do wykorzystania w innych świątecznych wypiekach.

Francuskie jabłuszka (i gruszki)

jabłka w cieście francuskim

"You're the apple of my eye" - zawsze bardzo podobał mi się ten angielski idiom. Zamiast naszego, przysłowiowego "oczka w głowie" Anglicy mają jabłuszko. To bardzo logiczne, bo jabłko kojarzy się z czymś miłym, ciepłym, przyjemnym i przyjaznym. Jest wiele ładnych wizualnie owoców i do tego smacznych, ale to jabłko jest tym najbardziej "swojskim" i wzbudzającym pozytywne skojarzenia. Nie przez przypadek wszyscy szukają swojej drugiej połówki jabłka (OK. czasami szukają też połówki pomarańczy ;)) :) Ba, niektórzy nawet nazywają tak szczególnie drogą i kochaną osobę. Pamiętacie córeczkę Gwyneth Paltrow i Chrisa Martina? :) Dla nich jabłko to z pewnością coś o wiele więcej niż tylko okrągły owoc jabłoni, występującej powszechnie w klimacie umiarkowanym. Jabłko, oprócz tego że jest smaczne, pachnące i zdrowe, jest też po prostu ładne. Doskonale symetryczne, z gładką i błyszczącą skórką, przybierającą w zależności od jego gatunku najróżniejsze barwy - od bladożółtej, po zieloną, beżową, az po całą paletę odcieni różu i czerwieni. Żółte papierówki to zwiastun lata a bordowe malinówki - jesiennych zbiorów. A chcąc przywołać w myślach jakieś przyjemne skojarzenia, wystarczy pomyśleć o rumianych jabłuszkach w słonecznym, letnim sadzie. Dlatego dziś proponuję mały hołd dla jabłka - ciastka o jabłkowym kształcie :) Są to właściwie mini tarty na cieście francuskim. Błyskawiczne, nieskomplikowane w przygotowaniu i podwójnie jabłkowe. Najlepiej upiec je tuż przed podaniem, bo niestety szybko nasiąkają sokiem i przestają być rozkosznie chrupiące. Jako bonus - mini-tarta gruszkowa ;)

jabłka w cieście francuskim

Francuskie jabłuszka i gruszki:

opakowanie ciasta francuskiego,
kilka jabłek i gruszek,
cynamon,
cukier brązowy i/lub waniliowy,
świeży miód lub marmolada morelowa

Ciasto francuskie rozwałkować lekko, najlepiej od razu na blasze (wyłożonej papierem do pieczenia), na której będą się piec ciastka. Jabłka i gruszki obrać, przekroić na połówki i usunąć gniazdka nasienne. Kazdą z nich ponacinać po wierzchu. Połówki owoców rozłożyć na cieście zachowując odstępy ok. 3 cm. Ostrym nożem, wokół każdego owoca, wykroić jego kształt (razem z ogonkiem i listkiem :)). Połówki jabłek i gruszek posypać cynamonem i cukrem. Upiec na złoty kolor w temperaturze 200 stopni. Jeżeli używacie marmolady - podgrzać ją lekko w rondelku i rozsmarować na upieczonych ciastkach, jeżeli miodu - ciastka polać płynnym miodem tuż przed podaniem.