Paj jabłkowy

28 września 2011

angielski kruchy paj z jabłkami

Co tam strudle - mogą poczekać ;) Skoro dzisiaj świętujemy Dzień Jabłka, nie mogłam odmówić sobie tej przyjemności. Panie i panowie - oto moje ukochane jesienne ciasto z jabłkami w roli głównej :) Przepis na paj jabłkowy powinien i miał w zamiarze znaleźć się tutaj już na początku istnienia bloga. I nie zwlekałam z tym aż do dzisiaj, bo nie chciałam się podzielić - nie udawało mi się to (choć próbowałam każdej jesieni!), ponieważ to chyba jedyne ciasto, które tak trudno uchować w całości, już tuż po wyjęciu z piekarnika :)

Mimozami jesień się zaczyna...

27 września 2011



... złotawa, krucha i miła :)

Dziwny scenariusz układa ten rok, ale początek jesieni podoba mi się o wiele bardziej niż mdłe, zimne i nudne lato. Ostatnio biegam jak szalona po ogrodzie i lesie, z aparatem fotograficznym w ręku, rejestrując feerię pięknych, nasyconych kolorów, iskrzących się w ciepłym, wrześniowym słońcu. Wprost nie mogłam powstrzymać się, aby nie wrzucić ich trochę i tutaj :) Dzielę się więc moją jesienią z Wami, a już jutro zapraszam na bardzo jesienne strudle, albo coś z jabłkami (bo Tatter mnie kusi ;))










Konfitura z owoców czarnego bzu

19 września 2011

konfitura z owoców czarnego bzu - prosta i zdrowa

Ostatnio dopadło mnie paskudne przeziębienie :/ Trochę się zdziwiłam, bo jeżeli już mam zachorować, zwykle łapię sezonową grypę (lub coś grypopodobnego) na przełomie października i listopada i na tym koniec. Ale żeby na początku września?? O nie nie, nie poddam się tak łatwo! Z lekka pociągając nosem wybrałam się więc czym prędzej na zbiory dojrzałego już dobrze czarnego bzu, w którego cudowne właściwości wierzę już od wczesnego dzieciństwa, o czym już Wam kiedyś opowiadałam ;) Moje intuicyjne wierzenia na szczęście popierają też mądrzejsze głowy, które odkryły, że czarne kuleczki są jednym z najbogatszych źródeł bioaktywnej substancji - anthocyainy, stymulującej system immunologiczny naszego organizmu do zwalczania takich właśnie paskudnych infekcji.

Ciasto ze śliwkami na drożdżowo-marcepanowym spodzie

14 września 2011

ciasto ze śliwkami na spodzie drożdżowo-marcepanowym

Skoro lato zbiera już swoje zabawki i na poważnie szykuje się do odejścia, wypadałoby pożegnać je, jak co roku, ciastem ze śliwkami. Nasza ogrodowa staruszka-węgierka już dawno obrana została do ostatniej śliweczki. Niespecjalnie się przy tym napracowaliśmy, bo po całkowitym zasypaniu nas słodkimi owocami tamtego lata, w tym drzewko odpoczywa (co z racji wieku bez dwóch zdań mu się należy) i dlatego ulubionych słodkich, winnych węgierek zebraliśmy tylko skromne wiaderko. Na ciasto (a nawet i dwa) na szczęście wystarczy :)

A Irlandia naprawdę jest taka zielona, jak włosy syreny o świcie...

7 września 2011

Irlandia i Dublin - smaki zielonej wyspy

Wybaczcie, że znowu nie było mnie tutaj trochę, ale tak to już jest, że świat zatrzymuje się na chwilę, kiedy traci się przyjaciela, a ja niestety straciłam ostatnio moją kocią przyjaciółkę i niezawodną asystentkę kuchenną :( Jednak świat toczy się jednak dalej, więc wracam z obiecaną wakacyjną relacją.

Instagram

© Every Cake You Bake. Design by FCD.