Waniliowy sernik z tapioką

15 stycznia 2012

sernik waniliowy z dodatkiem perełek tapioki

Proszę bardzo - wystarczyło trochę ponarzekać i oto w ciągu dwóch dni mamy bajkową zimę za oknem ;D Teraz czuję się jak Franek Dolas (chociaż wolę pseudo Grzegorz Brzęczyszczykiewicz ;))), co to niechcący wywołał drugą wojnę światową, więc wszystkim niezadowolonym z aktualnych okoliczności przyrody, na pocieszenie dedykuję sernik :)

Już dawno kusiło mnie, żeby perełki tapioki połączyć z masą serową. Wcześniej przetestowałam maniokową kaszkę w puddingu z owocowym sosem oraz "stuningowanej" wersji panna cotty i w końcu przyszedł czas na sernik. Nie jest to propozycja dla ortodoksyjnych wielbicielki serników kremowych o jednolitej konsystencji, chociaż i ten jest jednocześnie kremowy i nieprzyzwoicie puszysty, a tym co go odróżnia od klasycznych ciast serowych, są mięciutkie kuleczki ślizgające się na języku. Wizualnie tapioka pewnie prezentować się będzie lepiej w lekkich, gładkich, żelatynowych sernikach na zimno, ale tę wersję wypróbuję później. Tymczasem polecam waniliowy sernik pieczony, z perełkami w środku i dobrej zimy życzę :)

sernik waniliowy z dodatkiem perełek tapioki


Waniliowy sernik z tapioką:

spód -
250 g herbatników czekoladowych,
125 g masła

masa sernikowa -
750 g serka śmietankowego,
4 jajka,
165 g drobnego cukru + 2 łyżki cukru pudru,
2 łyżki soku z cytryny,
180 ml kwaśnej śmietany,
1/2 szklanki drobnej tapioki,
1,5 szklanki mleka,
1 laska wanilii

Herbatniki zmielić i wymieszać ze stopionym masłem. Tortownicę o średnicy 24 cm wysmarować masłem i dno oraz boki wyłożyć masą herbatnikową, dociskając mocno do ścianek. Schłodzić w lodówce.

Mleko zagotować i dodać tapiokę. Gotować 10 minut, mieszając, aż perełki będą sprężyste i przezroczyste. Schłodzić.

Serek zmiksować z cukrem kryształem na gładką i puszystą masę. Dodać śmietanę, sok z cytryny, nasionka wyskrobane z przeciętej laski waniliowej i cztery żółtka i dalej miksować, aż składniki połączą się. Na końcu dodać schłodzoną do temperatury pokojowej, ugotowaną tapiokę. Dwa białka ubić wraz ze szczyptą soli i cukrem pudrem na sztywną pianę. Wymieszać delikatnie łyżką z masą serową.

Rozgrzać piekarnik do 160 stopni. Masę serową wylać na schłodzony spód herbatnikowy.
Piec 60 minut (kiedy wierzch zacznie się rumienić, przykryć luźno folią aluminiową).
Upieczony sernik studzić przy uchylonych drzwiczkach piekarnika. Przed podaniem schłodzić w lodówce. Najlepiej smakuje na drugi dzień po upieczeniu.

sernik waniliowy z dodatkiem perełek tapioki

34 komentarze

  1. Kochana sernik wygląda rewelacyjnie! A moglabys mi zdradzić gdzie zdobyłaś tapioke?:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tapiokę kupiłam w Kuchniach Świata. Jest do dostania w wersji drobnej i dużej. Tutaj użyłam drobnych perełek :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. ja cię , no rozpętała Wróżka zimę i teraz jeszcze kusi takim cudem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo ja się boję tych wszystkich, co to tę piękną zimę zaraz będą przeklinać, a z nią razem i mnie ;D

      Usuń
    2. Ha ha , może być tym bardziej ,ze zima na całego ,mróz u mnie jak tralala :D

      Usuń
  4. Super pomysł :) Tymbardziej,że chodzi za mną ostatnio sernik :D Tapioka to ciekawa sprawa,zaopatrzyłam się w nią dość niedawno i zaczynam eksperymenty.Ja swoją również kupiłam w Kuchniach świata:)Na pewno można ją też dostać w tych ze zdrową żywnością i w necie.Ja się niestety muszę oszperać za takimi "sprawami",bo mieszkam w mniejszym mieście.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Caruniu, ja też mam ten problem i ograniczony dostęp na co dzień, ale po wszystko, co bardziej egzotyczne - jak w dym do Kuchni Świata :)

      Usuń
  5. Cudowny! Z moim noworycznym apetytem zjadłabym cały za jednym zamachem:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Powiadasz, że tapioka?;)na myśl przywodzi mi to programy podróżnicza i serię książek o pewnym Tomku, które czytałam jako dziecko... :)
    może ten piękny serniczek będzie dla mnie motywacją, co by przestać podchodzić do 'jeszcze-nie-spróbowanych-nowości' jak pies do jeża:) bo ciasto kusi, ojj, kusi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kropko, zachęcam i polecam! Moje doświadczenia z wcześniej "jeszcze-nie-spróbowanymi-nowościami" są w 95% pozytywne :) I cały czas przekonuję się coraz bardziej i uczę próbowania wszystkiego, łącznie z ekstremalnymi składnikami i daniami :))

      Usuń
  7. Jak dla mnie idealny. Szkoda, że tapioki u mnie nie ma szansy kupić. Na szczęście wyjazd do stolicy w planach :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniały :) Z tapioką nie mam niestety jeszcze żadnych doświadczeń.

    OdpowiedzUsuń
  9. Prosze prosze, ponarzakajmy jeszcze troche zeby i do nas zima zawitala bo jak na zlosc u nas piekna wiosenna pogoda... a sniegu jak nie bylo tak nie ma... :) a sernik wyglada oblednie!!! cieplo pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A bardzo proszę - mogę pomóc, bo to narzekanie wychodzi mi całkiem nieźle - u mnie wciąż sypie ;D Pozdrawiam

      Usuń
  10. ależ obłędnie kuszące zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Komarko, cudowny serniczek!
    Piękne, apetyczne zdjęcia. Zabieram kawałek i lecę do pracy :)

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Sernik na pocieszenie, idealny :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. chętnie bym spróbowała kawałeczek :) a blog dodaję do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wyglada przecudnie! Ale ze ja jestem sernikozerca zdeklarowanym, to nie powinno dziwic, ze ten tez mi sie podoba. A tapioki nigdy nie jadlam. Musze wyprobowac :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Sernik wygląda świetnie.
    A tapiokę w Poznaniu można kupić np. naprzeciwko Kupca w sklepie ze zdrową żywnością (jakby kogoś interesowała taka informacja ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. aaa wszędzie zatrzęsienie przepisów ze składnikami o których nigdy nie slyszałam :D chyba czas zacząc eksperymentowac.
    sernik wygląda świetnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Fantastica receta...una presentación que sinceramente se merece un 10...como siempre maravillosa !!!!
    Como me encanta haber descubierto tu blog...es simplemente genial.
    Un beso
    Miguel
    lareposteriademiguel.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Och, wygląda przewspaniale i tak na pewno smakuje! Muszę wypróbować :) A dodatkowo, piękne zdjęcia, jak zawsze!!

    OdpowiedzUsuń
  19. Sernik musi smakować ciekawie, prawdę mówiąc nigdy nie próbowałam tapioki, więc dla mnie to bardzo egzotyczny pomysł :] A co do zimy, to rzeczywiście, przybyła w końcu po miesięcznym wyrzekaniu i ględzeniu niektórych (na przykład mnie). Chociaż widzę, że niektórzy mają większą moc sprawczą i wystarczy jedno zrzędnięcie, żeby zima grzecznie przybyła, w dodatku w tej łagodnej formie :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo ciekawy sernik. Lubię tapiokę jako bazę do deserów, ale nie wpadłam na to, aby wykorzystać ją do wypieków. Dziękuję za pomysł.

    OdpowiedzUsuń
  21. ale okazały sernik:)
    podoba mi się

    OdpowiedzUsuń
  22. Komarko piekny sernik. Prosze napisz napisz jakiego serka uzylas. dziekuje i pozdrawiam.a

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Użyłam tu śmietankowego serka Zielona Łąka z Biedronki :)

      Usuń
  23. dziekuje slicznie za odpowiedz i pozdrawiam. a

    OdpowiedzUsuń
  24. wygląda super! uwielbiam serniki, na pewno spróbuję :)
    zapraszam na jagodowepole.blogspot.com
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń