Słodkich fiołków słoiczek, komu? ;)

28 kwietnia 2010


Słodkie fiołki,
Słodsze niż wszystkie róże.
Co kryły wzgórze od stóp do głów,
Zmieniły się w słodki słoiczek, ach! ach!
;)

Sezon fiołkowy w tym roku definitywnie się skończył. Przynajmniej w moim ogrodzie :) Szkoda, że kwiatki nie kwitną przynajmniej tydzień dłużej, bo pomysłów na nie mam zawsze więcej niż czasu na ich zbieranie. Ale nie ma tego złego - za rok też zakwitną :)

Z tej okazji mam dla Was dwa słoiczki kandyzowanych fiołków - kandyzowanych metodą syropu cukrowego :) I bardzo żałuję, że są to jedynie dwa słoiczki, bo zdążyłam już nabrać wprawy w tym zajęciu, tylko materiał mi się skończył... Za rok na pewno będzie ich więcej (już zaczynam zbierać słoiczki ;))

Nie będzie konkursu, bo z moim niezdecydowaniem wyłonienie dwóch zwycięzców zajęłoby wieki. Zdamy się na szczęśliwy los :) Wszystkich reflektujących na słodki słoiczek zapraszam do odnotowania się w komentarzach, a Komisja Losująca w składzie - asystentka-sierotka Milka i przewodnicząca komisji, czyli ja, pod czujnym okiem obiektywu wylosujemy dwie osoby, do których powędrują te oto fiołkowe słoiczki :) Lista chętnych zostanie zamknięta jutro o północy.



135 komentarzy

  1. Ja ja ja!!! Może chociaż raz dopisze mi szczęście :D
    Komarko wymiatasz tymi fiołkami :D

    OdpowiedzUsuń
  2. I ja jeszcze - bardzo chętnie te słodkie fiołki w moim domu powitam:))

    OdpowiedzUsuń
  3. ja chcę, ja :) wyglądaja tak pięknie i wiosennie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja byłabym zaszczycona takim prezentem:)

    OdpowiedzUsuń
  5. ustawiam się w kolejce po te cuda..
    :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. To ja też, bo jestem ciekawa;))

    OdpowiedzUsuń
  7. ja też, ja też!
    Nieodmiennie zachwycona fiołkami:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też bym chciała, wyglądają tak cudnie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Są przepiękne. Ja poproszę

    OdpowiedzUsuń
  10. To może mi się uda wygrać:)
    Piękne te fiołki!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja odkrywając kulinarne blogi odkrywam takie cuda właśnie, jak fiołki na słodko ;) Nie miałam pojęcia o ich istnieniu. Ale zaczarowały mnie ;) Poproszę!

    OdpowiedzUsuń
  12. O matkooo, aż pragnę tego słoiczka :)

    Zgłaszam chęć! :D

    OdpowiedzUsuń
  13. I ja się zgłaszam i ja ! :))
    Nigdy nie jadłam fiołków. Chętnie bym takie fiołeczki powąchała i spróbowala:))

    OdpowiedzUsuń
  14. i ja sie dopisuje do kolejki! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. przyznam, że nigdy nie jadłam żadnych kwiatów. Muszę się w końcu odważyć, bo akcja na durszlaku jest zachęcająca :) A Twoje fiołki są urocze :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Pewnie, żebym chciała :) Szukałam, żeby samej coś takiego przygotować, ale nigdzie (!) nie znalazłam ani jednego fiołka. Ach, może uda się dostać od razu cały słoiczek? :)

    OdpowiedzUsuń
  17. ...a nóż szczęście mi dopisze ;)! W takim razie wpisuje się do kolejki po "klejnoty w słoiczku" ;)...

    OdpowiedzUsuń
  18. To ja też stanę w kolejce po fiołkowe cuda!

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja również się zgłaszam po taki bajkowy słoiczek :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jej, no pewnie, że się zgłaszam, aż żal nie spróbować dla takich ślicznych i pachnących fiołków :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Pewnie już nie mam szans, bo się zapatrzyłam w gwiazdy i pełnię księżyca i mocno spóźniona trafiam do Ciebie, ale zawsze trzeba próbować, może szczęście się kiedyś i do mnie jednak uśmiechnie - NIGDY NIC NIE WYGRAŁAM :( Pozdrawiam z rozświetlonego księżycowym blaskiem tarasu gdzieś na południu Polski.

    OdpowiedzUsuń
  22. marzę o takim słoiczku bo moję fiołki wyszły okropne a te co 'jakoś' wyglądają sa trzy :D

    OdpowiedzUsuń
  23. ja, ja tez! z miłą chęcią

    OdpowiedzUsuń
  24. i ja i ja bardzo chętnie przygarne jeden słoiczek! dzisaij własnie piłam herbate fiołkowo różaną... boski zapach!

    OdpowiedzUsuń
  25. Zgłaszam się, jako pierwszy facet.

    I stały czytelnik.

    OdpowiedzUsuń
  26. Jejku..., jakie cuda w Twoich słoiczkach:) Dołączam do grona czcicieli i... ochotników;)

    OdpowiedzUsuń
  27. choć nie zwykłam nic pisać to tym razem muszę!
    ja ja ja! :)
    śliczne te fiołki, tak skoro już coś piszę :)

    OdpowiedzUsuń
  28. oj to ja też poproszę! choć wyglądają tak ślicznie, że pewnie będzie mi szkoda ich skosztować ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. mi się marzy taki słoiczek, by sobie wspominać wiosnę szarym listopadem...zobaczymy, czy los da powspominać ;-)

    OdpowiedzUsuń
  30. Mi, mi, mi!!! Proszę! ;)
    (Może raz mi się poszczęśći?)

    OdpowiedzUsuń
  31. I ja ;) A tak nawiasem mówiąc, zapraszam do mnie,nad morze. Na spacerze w lesie dosłownie 'potykałam się' o fiołki, ale zajęta byłam zbieraniem pierwiosnków ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. ja ostatnio miałam szczęście w losowaniu na zajęciach na uczelni, może i tu mi dopisze :))

    OdpowiedzUsuń
  33. Fiołki kandyzowane MNIAM MNIAM :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Oj z moim szczęściem to pewnie i tak nic z tego ale i tak się ustawiam w kolejce :D a oczyma wyobraźni już widzę minę mojej teściowej gdy zaserwuje któryś z Twoich wspaniałych ciast ozdobionych fiołeczkami :D:D

    OdpowiedzUsuń
  35. Tyle się o tych fiołkach naczytałem, że żal byłoby nie spróbować! Nawet jeśli słoik miałby czekać na mnie do sierpnia (bo wtedy dopiero będę w kraju)....

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja również sie piszę na fiołki :-)

    OdpowiedzUsuń
  37. i ja też chcę
    (chociaż to dziwne, bo rozglądam się i rozglądam i do kupienia pierwsze fiołki zauważyłam wczoraj)

    OdpowiedzUsuń
  38. To ja się tez dopiszę, a co :)))

    OdpowiedzUsuń
  39. To ja też się dopisuję :)

    OdpowiedzUsuń
  40. fiolki fikolki, tez zapisuje sie do kolejki ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. ja też! ja też bym chciała :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Piekne fiolki. Moze bede miala szczescie i dostane taki maly sloiczek? Z niecierpliwoscia czekam na losowanie :))

    OdpowiedzUsuń
  43. odpowie wierszem moim:
    jest pisany na poczatku mojej "kariery", moze dziecinny, ale tak kocham fiolki, ze ach...pamietam ich kobierce w polskich lasach kolo Boleslawca, Elblaga...

    -- March 8.2002 --

    [ Bukiecik fiolkow ]

    --------------------------------------------------------------------------------

    Maly bukiecik fiolkow
    trzymam tulac do twarzy,
    te fioletowe piekno,
    oj,
    juz moja
    dusza marzy....

    ...i widze przed oczyma
    cudowne, pachnace kobierce,
    marzeniem lece znow do dom
    i znow me serce w rozterce.

    Maly bukiecik fiolkow,
    najmilszych kwiatow na ziemi,
    tule do serca swego,
    tak pragne byc miedzy swemi

    copyrights by Olenka
    Canada
    http://olenkamajka.blog.interia.pl/

    OdpowiedzUsuń
  44. O matko jaka dluga lista! Grzecznie dopisze sie na jej koncu, choc pewnie juz nie mam szans.
    Jestem pelna uznania dla Twojej cierpliwosci przy zbieraniu tych cudnych kwiatuszkow. No i pomyslow zazdroszcze.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  45. ja też bym nie pogardziła takimi fiołkami :):)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  46. oczywiście, że reflektuję!!! i grzecznie stoję w kolejeczce :)

    OdpowiedzUsuń
  47. 53 komentarze, to duża konkurencja, ale co tam.. Jak najbardziej poproszę:)

    OdpowiedzUsuń
  48. U mnie zakwitł dosłownie jeden fiołek w ogrodzie :-( Żal go było obtaczać w cukrze :-(
    Chętnie się więc dopiszę na końcu tej listy chętnych :-)

    OdpowiedzUsuń
  49. w doniczce już są, w słoiczku też chciałabym mieć :))

    OdpowiedzUsuń
  50. ...i ja będę liczyć na łut szczęścia:) pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  51. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  52. Tu Viola, bynajmniej nie odorata, ktora za pozno odkryla ten cudny blog by sobie sprawic takie imienniczki w sloiczku. Jezeli mozna by bylo prosic o taki fiolkowy sloiczek to ja baaaardzoooo.......

    OdpowiedzUsuń
  53. Nigdy nie jadłam fiołków, więc może będzie mi dane spróbować Twoich :)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  54. ja, proszę, proszę! ;)
    może nie mam własnego bloga, ale jestem fanką Twojego i kilku innych blogów. może nie gotuję tak wspaniale jak Ty, ale staram się, bo ćwiczenie czyni mistrza...
    pozdrawiam
    Misiunka

    OdpowiedzUsuń
  55. oj, ja też bym chciała! jak cały ten tłum zresztą ;) ale są takie cudne, że trudno się oprzeć...

    OdpowiedzUsuń
  56. mi mi ten słoiczek :D ja też chcę :D:) więc się dopisuje :) pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  57. Głupia bym była, gdybym się po takie skarby nie zgłosiła :) może akurat szczęście mi w losowaniu dopisze...?

    OdpowiedzUsuń
  58. Też się dopisuję :) wyglądają wspaniale.

    OdpowiedzUsuń
  59. Tak prześlicznie je "ubrałaś", że tylko bym patrzyła i patrzyła. Na pewno "cieszą oko, zachwycają nos i pieszczą podniebienie"!!!
    Ciepełko zostawiam!
    Llooka

    OdpowiedzUsuń
  60. nigdy w zyciu niczego nie wygralam, wiec i tym razem pewnie sie nie uda... Taki juz moj los ;)

    Fiolki piekne!

    OdpowiedzUsuń
  61. Komarko i ja mam zamiar dziś zrobić takiew fiołeczki :) więc nie zapisuję się w kolejkę - niech innym sie poszczęści.

    OdpowiedzUsuń
  62. No no, ale dużo chętnych! Cóż, ja też się chętnie zapiszę, od dawna mam ochotę zrobić takie piękne fiołki, i oczywiście jak co roku przegapiłam sezon :( Pozostaje mi liczyć na łut szczęścia:) Pozdrawiam wiosennie!

    OdpowiedzUsuń
  63. No to kurcze. Ja ja ja . Ja nie wygralam ostatnio 25 milionów to chociaz fiołki miziołki. Piekne tak swoja droga i chetnie bym kiedys takie zrobila. Komarko, a czy myslisz ze da sie wysuszyc czeresnie, u nas zawsze kleska urodzaju i tak mysle co z nimi zrobic. Prosze skrobnik maila do narzeczonej. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  64. ja!ja!ja! podskakuję ile mogę, z tyłu tłumu...
    - poprzednią prośbę zjadło gdzieś.

    OdpowiedzUsuń
  65. Nigdy nie jadłam fiołków więc mam nadzieję że szczęście się do mnie uśmiechnie :)

    OdpowiedzUsuń
  66. Fiołki dla fiołka! :) Proszę, proszę, proszę! :)))

    OdpowiedzUsuń
  67. ja też, ja tez! dopiszę się do tego tłumu :))))

    OdpowiedzUsuń
  68. wygladaja przzepysznie! tez je chce :D

    OdpowiedzUsuń
  69. O matko ile komentarzy! To ja też poproszę :)

    OdpowiedzUsuń
  70. Oj, nie dziwi mnie wcale, ze taka dluga ta lista. I ja sie dopisze. A moze uda mi sie zaprawic moje, bo jeszcze ciagle mam w ogrodzie...

    OdpowiedzUsuń
  71. Marzę o tych fiołkach. Moje niestety już przekwitły zanim zdążyłam cokolwiek z nich zrobić.

    OdpowiedzUsuń
  72. Lista długa a i tak się zgłaszam. :) o fiołkach marzę juz od dawna :)

    OdpowiedzUsuń
  73. :) a może się uda i spróbuję tego szczęścia:)

    OdpowiedzUsuń
  74. Odnotowuję się w komentarzach. Że fiołki są dla mnie absolutnym novum. Wyglądają przewspaniale, pięknie, urokliwie :)

    OdpowiedzUsuń
  75. Ja też! Ja też! Nigdy nie jadłem fiołków - chętnie spróbuję..

    OdpowiedzUsuń
  76. Ja mam chrapkę! Zwłaszcza, że nigdy nie próbowałam...

    OdpowiedzUsuń
  77. O rany! Czy ja dobrze widzę? Aż dwie szanse trafienia Twoich słodkich fiołków??
    Piszę się! Pliiiiizz ;)

    jestem bezfiołkowa, ale Twój przepis na F-lody wspaniale wyszedł z konfiturą różaną poznańskiej firmy na A.

    wikk77@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  78. i ja nieśmiało napiszę, że też bym je chciała ponieważ dostępu do fiołków nie mam, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  79. Jaaa :) Nigdy nie jadłam, a bym chciała spróbować...

    OdpowiedzUsuń
  80. Ja też optuję na fiołki :-) Gdy po raz pierwszy o nich przeczytałam na Twoim blogu, nie mogłam wyjść ze zdziwienia - że jak to, że fiołki? Uwielbiam zapach fiołków, ale jak one smakują?

    OdpowiedzUsuń
  81. A ja bardzo, bardzo chętnie słoiczek fiołków :D

    OdpowiedzUsuń
  82. Och, jak ja wypatrywałam fiołków tej wiosny! NIe poszczęściło mi się jednek (malutką kempkę pod czyimś ogródkiem wspaniałomyślnie oszczędziłam ;). Ale może nie wszystko jeszcze stracone... Ja też się zgłaszam!

    OdpowiedzUsuń
  83. Dopiszę się i ja, chociaż widzę, że już prawie 100 chętnych. Mam wielkie szczęście w miłości, więc w grach / losowaniach nie bardzo, ale nie szkodzi :)
    Fiołeczki cudne

    OdpowiedzUsuń
  84. i ja się dopiszę na takie Wróżkowe fiołki

    OdpowiedzUsuń
  85. Jestem chętna:)Nigdy takiego cudeńka nie próbowałam...

    OdpowiedzUsuń
  86. Może mi się uda wygrać słoiczek:D pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  87. to taki sprytny plan by wywabić z ukrycia tych co poczytują zza krzaków i się nie odzywają ;) w moim przypadku się udało, nie mogę sie oprzec myśli że mogłabym wygrać słoiczek pełen fiołków :)

    OdpowiedzUsuń
  88. oj ilu chętnych :) wcale się nie dziwię ;) siebie też dopisuję pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  89. My również piszemy się na to cudo :)

    OdpowiedzUsuń
  90. może prośba śpiewająca się uda:
    "Słodkie fiołki, słodsze niż wszystkie róże!"
    Viola silvestris to kwiat, którego oczekuję cały okrągły rok a zatrzymanie go na dłużej niż ten krótki czas byłoby spełnieniem każdej Mazurki uwięzionej na wiosnę w Krakowie.
    "Lecz wierzaj mi:
    Wonna marzanka i bluszcz co się pnie,... Zobacz więcej
    Mizerwa kłosowa i leśny sałatnik,
    Ni żankiel zwyczajny, ni chmiel,
    Nie dają nam tyle, co fiołki... "

    OdpowiedzUsuń
  91. O, fiolki! :) Telepatia znaczy, gdyz wertujac dzis jedno z tutejszych czasopism kulinarnych trafilam na przepis na sorbet z dodatkiem fiolkow :) Choc u nich chodzi o suszone fiolki. Jesli jestes zainteresowana przepisem, to chetnie przesle :)

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  92. Ja też, ja też! Mogłabym upiec ciasteczka z lawendą, ale bez lawendy!

    OdpowiedzUsuń
  93. Urocze te słoiczki.
    I widzę, że mnóstwo chętnych na nie... ;))

    Pozdrawiam, Komarko.
    I dłuższego sezonu (co niemożliwe, ale pomarzyć zawsze można) życzę. :)

    OdpowiedzUsuń
  94. ojej, od tygodnia marzę, żeby samemu swoje przyrządzić, ale kwiatów w okolicy brak. może chociaż pocztą przyjdzie do mnie trochę wiosny. ;)

    OdpowiedzUsuń
  95. ale cudeńka,ja również poproszę :))

    OdpowiedzUsuń
  96. Ja też poproszę!!!!
    W moim ogrodzie kwitły ale juz przekwitły...a że czasu u mnie jak na lekarstwo to i takich cudowności u mnie brak...pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  97. Ależ Cię zasypało komentarzami ;) Piękne słoiczki i piękne fotki. No cóż, nie kryję, że też mnie kręcą.
    Ale nie zazdroszczę wyboru ;)

    OdpowiedzUsuń
  98. ja tez sie zglaszam :D

    OdpowiedzUsuń
  99. i jeszcze ja:) bo własnoręcznie znalezionych i zanurzonych w białku i cukrze fiołków mam li tylko siedem:) ech!

    OdpowiedzUsuń
  100. no ba zglaszam sie jako 117 :-)
    strasznie jestem ciekawa kto dostanie, kogo wylosuje maszyna?

    OdpowiedzUsuń
  101. to ja w ogonku za Basią stanę :)
    może szczęście mi fiołkiem sypnie :)
    oby oby :)

    OdpowiedzUsuń
  102. To ja też jeżeli można zapisuję się na listę. Kto wie, może dopisze mi niewiarygodne szczęście i zostanę wylosowana :)

    OdpowiedzUsuń
  103. nawet jakbym umiała takie zrobić, to i tak chciałabym te Twojej roboty:)

    OdpowiedzUsuń
  104. Rany julek! Nawet nie śniło mi się, że jest tylu kwiatożerców! :D
    W takim razie na przyszłe lata będę rozważała masową produkcję fiołków kandyzowanych ;)

    Już po północy, więc Kaja zamyka listę konkursową, a ja zabieram się za produkcję losów - jakie to szczęście, że wynaleziono drukarkę! ;)) I szczęście, że przed nami długi weekend, więc powinnam się uporać z losowaniem szybko i sprawnie :)

    I jeszcze - taki tłum tutaj dzisiaj wprawił mnie w prawdziwe osłupienie :D Wszystkich piszących po raz pierwszy witam serdecznie - miło Was poznać! :)

    OdpowiedzUsuń
  105. Ojej, ja też marze o fiolkach, bo wymyślilam sobie tort na Dzień Matki z kremem śmietanowym, marmolada fiołkową , białą masa cukrowa i fiołkami oczywiście!!!
    Moze sierotka zechce mi pomóc w zrobieniu mega niespodzianki dla mojej mamy ;-)))
    Agata 0306

    OdpowiedzUsuń
  106. Jestem 125 w kolejce! I choć wygrałam w życiu tylko ołówki i komplet kosmetyków po 50-tce (a mam połowę mniej lat), może mi sie poszczęści choć tym razem.

    OdpowiedzUsuń
  107. No to sobie dostałam:p
    Cóż.:D
    Za rok zrobię swoje..

    OdpowiedzUsuń
  108. to ja się skromnie jako ta 127 dopiszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  109. nigdy nie probowalam....wygladaja nieziemsko...pewnie smakuja rownie niesamowicie :)) przygarnelabym taki sloiczek :) fotki jak zwykle super :)

    OdpowiedzUsuń
  110. nie obraziłabym się za taki słoiczek;)
    ___
    http://www.e-castig.com/index.php?r=C1tU4 - zbieram na laptopa:)

    OdpowiedzUsuń
  111. oooo nie zaglądałam tu chwilę i już za późno :( trudno .... może następnym razem zdążę :)
    pozdrawiam wszystkich ciepło :)
    Dorota

    OdpowiedzUsuń
  112. A ja????? czy kiledykolwiek będę miała choc odrobinę szczęscia? Twoje fiołki mam od dawna na pulpicie:) Pozdrawiam!!:)

    OdpowiedzUsuń
  113. Witam serdecznie :-) W tym roku pierwszy raz będę się przymierzać do zrobienia czegoś z fiołków :-) Okazało się, że moja babcia ma na swojej działce spore pokłady tych kwiatów a ja mam zamiar to wykorzystać:) chyba na pierwszy ogień pójdą fiołki kandyzowane, problem w tym że nie mam pojęcia jak smakują! Ale zdjęcia narobiły mi sporego apetytu. Który z fiołkowych przepisów jest Pani ulubionym? Pozdrawiam- Agnieszka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko, trudne pytanie, bo co roku te najbardziej ulubione zmienia mi się. W tamtym moim naj naj był fiołkowy torcik, a w tym nie mogłam najeść się sernikiem :) Smak fiołków jest trudny do określenia i ulotny jak ich słodki zapach i chyba w tym największa ich tajemnica :) Pozdrawiam imienniczko! ;)

      Usuń