Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasto drożdżowe. Pokaż wszystkie posty

Drożdżowa babka fiołkowa

drożdżowa babka fiołkowa z lukrem cytrynowym i świeżymi fiołkami

Rzadko zdarza się tak, że pora kwitnących fiołków spotyka się z Wielkanocą (tak zdarzyło się już kiedyś, czego pamiątką jest mazurek fiołkowy :)), tak jak w tym roku. Ma to swoje dobre i gorsze strony, bo w całym tym przedświątecznym zamieszaniu, sprzątaniu, zakupach, testowaniu typowo wielkanocnych przepisów, mam zdecydowanie za mało czasu na fiołkowe eksperymenty w kuchni, ale też jedno jest pewne - świąteczny stół będzie w tym roku wyjątkowo ładny i pachnący :) Świeże fiołki na pewno trafią do sałatek, mazurków i wielkanocnych dekoracji i będą też częścią wielkanocnej, drożdżowej babki fiołkowej.

Ciasto drożdżowe z orzechami "gniazdo os"

efektowne ciasto drożdżowe z orzechami włoskimi "gniazdo os"

Teraz można w końcu powiedzieć, że wiosna już tu jest! Kilka poranków pod rząd, kiedy to słońce budzi pukając w okna, parę podmuchów cieplejszego powietrza i znowu chce się żyć :) Widać, że wszystko, łącznie ze mną, roślinnością i owadami budzi się do życia, więc dziś uraczę Was gniazdem os ;) I to wcale nie złośliwie, bo choć ciasto nazywa się dość niepokojąco, to jego wygląd i smak zdobywają sympatię błyskawicznie.

Sufganijot - pączki z Izraela

sufganijot - drożdżowe pączki z nadzieniem z Izraela na święto Chanuka

To ile zamierzacie ich zjeść dzisiaj? ;) Dzisiaj można bić rekordy nie zważając na nic, bo dziś wszystkie chwyty dozwolone! Pałaszując właśnie pączka na śniadanie, coroczny dzień łakomstwa uważam za otwarty :) Nasmażyłam się w tym miesiącu trochę, ale to już naprawdę ostatnia karnawałowa propozycja. A wędrówkę po karnawałowych słodkościach świata kończę sufganijot - pączkami z Izraela.

Grzybowiki


Grzybowiki to wileńskie, wigilijne, drożdżowe pierożki nadziewane farszem z suszonych borowików i smażone w głębokim oleju. Wiele razu opowiadałam Wam, jak bliska jest mi kuchnia naszych północnych kresów wschodnich za sprawą dziadków pochodzących z Wileńszczyzny. Na Wigilii nie może zabraknąć u nas barszczu z grzybowymi uszkami, pierogów z kapustą i grzybami, makowców i typowo wileńskich śliżyków. Przyznaję, że akurat grzybowików nie znałam wcześniej, dopiero przepis z pięknej, ciepłej książki Ewy Wołkanowskiej-Kołodziej "Wilno" sprawił, że musiałam je natychmiast wypróbować. Książkę, której nie mogłam się doczekać, pochłonęłam za jednym razem, a wileńskie, drożdżowe pierożki prawdopodobnie już na stałe włączę do naszego świątecznego menu.

Kulebiak z kapustą i grzybami

wigilijny kulebiak z kapustą i grzybami na cieście półfrancuskim

Co w tym roku podać do barszczu? Na rozpoczęcie kolacji wigilijnej będą tradycyjnie uszka z grzybami, ale barszcz - pyszny, aromatyczny, na domowym zakwasie, to zupa, którą podjadamy przez całe święta. A do barszczu czystego dobrze mieć pod ręką jakąś smaczną i pasującą przystawkę. Najczęściej są to drożdżowe paszteciki lub pieczone pierogi, ale mnie od dawna marzył się kulebiak. Wywodzący się z Ukrainy, a na naszych terenach z Lubelszczyzny, nigdy nie był częścią mojej rodzinnej kuchni, dlatego dotychczas nigdy nie piekłam go ani od święta ani na co dzień. Ale skoro już marzył mi się taki odświętny, dobrze wyrośnięty, z kapustą i grzybami, w tym roku to właśnie kulebiak będzie jedną z przystawek do barszczu.

Rogale dyniowo-czekoladowe

drożdżowe rogale dyniowo-czekoladowe dwukolorowe

To już ostatnia dyniowa propozycja w jesiennym sezonie AD2016, ale nie byłaby sobą, gdybym nie upiekła moich ukochanych dyniowych drożdżówek. W tym roku jakoś szczególnie smakuje mi połączenie dyni z czekoladą, więc i drożdżowe jest w tej kombinacji w postaci dyniowo-czekoladowych, dwukolorowych rogali.

Meksykański chleb umarłych. Pan de muerto

słodki drożdżowy meksykańki chleb umarłych - pan de muerto

Warszawska pańska skórka, krakowski miodek turecki czy poznańskie słodkie rury z ciasta piernikowego - słodkości, które kojarzą mi się z dniem 1 listopada. Dorzucam do tego biało-czerwone lizaki "grzybki" obtoczone w cukrze, sprzedawane przed cmentarzami w moim mieście, odkąd tylko pamiętam (do dziś nie mogę powstrzymać się od kupienia i schrupania choć jednego "grzybka" ;)) Jednak tradycji przygotowywania specjalnych dań i wypieków w domach, związanych z tymi szczególnymi dniami początku listopada nie mamy (chyba że o jakiejś nie wiem?), a że ja bardzo lubię podróżować kulinarnie, poszperałam w tradycjach innych kultur i na 1 listopada upiekłam w tym roku meksykański chleb umarłych - pan de muerto.

Drożdżowe wstążki z ricottą, jagodami i malinami

bułeczki drożdżowe wstążki z ricottą, jagodami i malinami

Nie mogę najeść się w tym roku jagodzianek! Piekłam już parę razy te klasyczne, podłużne z nadzieniem jagodowym w środku, ale apetyt na drożdżowe z jagodami wcale mi nie przeszedł. Przezornie zamroziłam sobie pudełko jagód, choć tych świeżych, prosto z lasu nadal nie brakuje na bazarku, a to świetny argument, aby upiec kolejną blachę bułeczek na śniadanie. Dla urozmaicenia, tym razem to zakręcone wstążki z ricottą, jagodami i malinami.

Pampuchy z jagodami

pampuchy z jagodami gotowane na parze

Do kilku dań i przepisów mam stosunek sentymentalny. Większość z nich do dania, które znam od dzieciństwa, a przepis na nie mam niemal w krwioobiegu i do tego jestem święcie przekonana, że wszyscy inni mają tak samo :) Nigdy nie podawałam przepisu na pampuchy, bo wydawało mi się, że wszyscy je znają, wszyscy mają swój wypróbowany i znajomy od wczesnego dzieciństwa. Tymczasem poproszono mnie, żeby ten przepis koniecznie się tu znalazł, więc na specjalne życzenie czytelników - pampuchy z jagodami.

Pączki cynamonowe "gwiazdki" z białą czekoladą

pączki cynamonowe gwiazdki z polewą z białej czekolady

Koniec z pączkami, faworkami, oponkami i innymi smażonymi w głębokim tłuszczu słodkościami w tym roku! ... No dobra, jeszcze tylko cynamonowe gwiazdki z dziurką, na ostatki, na zapusty... Tak właśnie kończy się zwykle moja silna wola, jeżeli chodzi o karnawałowe przysmaki ;) Od środy ścisły post i szlaban na wszystko co napakowane kaloriami, ale jeszcze dzisiaj i jutro delektuję się ostatnimi w świątecznym klimacie, gwiazdkowymi, cynamonowymi pączkami. A raczej donatami, bo dekorowane polewą z białej czekolady, przypominają pączki amerykańskie.

Królewska strucla z bakaliami

drożdżowa strucla z bakaliami na święto trzech króli

Dzień dobry, witajcie w nowym roku :) To pierwszy wpis z datą 2016, więc na początku chciałabym życzyć Wam nowych wyzwań, zrealizowania nowych planów i marzeń i samych dobrych dni. A jeżeli nie uda się spełnić tego wszystkiego, niech ten rok będzie po prostu spokojny, słoneczny i bardzo bardzo smaczny :)

Świąteczny wieniec drożdżowy trójkolorowy

świąteczny wieniec drożdżowy trójkolorowy z dynią i matcha

Pojawiają się z początkiem grudnia - najpierw te adwentowe, z czterema świecami, których tradycję przejęliśmy od naszych zachodnich sąsiadów; później jako stroiki-dekoracje stołów i ścian w domu, na końcu - jeden po drugim na drzwiach wejściowych kolejnych sąsiadów - to znak, że święta już za chwilę. Mam na myśli bożonarodzeniowe wieńce, które stają się nieodłącznym elementem zimowych świąt. Najbardziej lubię te naturalne - ze świerkowych gałązek, szyszek, orzechów, pierniczków i suszonych owoców. Dzisiaj mam pomysł na wieniec na świąteczny stół, który nie tylko go udekoruje, ale i poczęstuje gości, bo jest całkiem jadalny.

Racuchy z cydrem i jabłkami

drożdżowe racuchy z cydrem i jabłkami

Piątek to jedyny dzień tygodnia, kiedy pozwalam sobie na słodki obiad. Obiad zawsze bez mięsa, najczęściej taki, który jeszcze bardziej umili ulubioną porę tygodnia - beztroską, po pracy, z perspektywą calutkich dwóch wolnych dni. Bo czy może być coś przyjemniejszego od smaków, na samo wspomnienie których uśmiechamy się od dzieciństwa? Dlatego w piątek dozwolone są naleśniki z twarogiem lub konfiturą, pierogi z owocami, makaron na słodko, placuszki na sodzie, racuchy, a nawet gofry! :)

Bułki dyniowe (bez zagniatania)

bułki dyniowe nie wymagające zagniatania

Najbardziej lubię ten rodzaj pieczywa (czy to na drożdżach, czy na zakwasie), który wyrasta, kiedy śpię :) Nie chodzi o rodzaj ciasta, choć długi czas wyrastania ma duży wpływ na jego smak i konsystencję, ale o wystawioną na próbę moją cierpliwość. Mimo, że drożdżowe czy zakwasowe ma zwykle z góry przewidziany czas leżakowania, nigdy nie mogę powstrzymać się od ciągłego zaglądania do miski lub foremki, przekonywania siebie samą, że to na pewno już i w konsekwencji wstawiania do pieczenia niewyrośniętego do końca ciasta lub co gorsza takiego, które przerosło. Ciasto które rośnie nocą ma święty spokój i dokładnie tyle czasu, ile potrzebuje. I święty spokój mam też ja :)

Jagodzianki III

domowe jagodzianki puszyste i maślane

A Wy, piekliście/jedliście już w tym roku? :)

Bułeczki z truskawkami i lukrem z kwiatów bzu czarnego

plecione bułeczki z truskawkami i lukrem z kwiatów bzu czarnego

Truskawkowa tarta w sezonie powoli staje się tradycją w mojej kuchni, ale jeszcze bardziej niż bez niej, nie wyobrażam sobie czerwca bez drożdżówek z truskawkami. Czerwiec bez słodkich, truskawkowych bułeczek, to jak lipiec bez jagodzianek! Czasem pieczemy je wspólnie podczas weekendowych spotkań z rodziną, z prawdziwie "rodzinnej" porcji (z przynajmniej 1,5 kg mąki!), delektując się nimi w ogrodzie na gorąco - niemal tuż po wyjęciu z pieca (takie są najlepsze!). Częściej wypiekam bułeczki z truskawkami z mniejszej porcji, bawiąc się ich różnymi formami i dodatkami.

Drożdżowy ślimak z polewą toffi

ciasto drożdżowe ślimak z polewą toffi

... a dokładnie odwrócony ślimak ;) Taka trochę oszukana tarte tatin, wcale nie z jabłkami i nie pod kruchym ciastem. Drożdżowe, fantazyjnie zwinięte w spiralkę i nadziane krówkami, pieczone do góry nogami z polewą toffi na spodzie - oto co Wam dziś proponuję.

Pączki z różą

tradycyjne karnawałowe pączki z różą

Ostatnio odkryłam pewną zależność - im większe rozczarowanie tłustoczwartkowymi pączkami z lokalnych cukierni, tym lepiej każdego kolejnego roku wychodzą mi pączki domowe ;) Jeszcze kilka doświadczeń z gniotkowatymi ciastkami, "pachnącymi" niezbyt świeżym tłuszczem, a dojdę do perfekcji w smażeniu tych swojskich :)

Strucla "gwiazda" z kremem czekoladowym

strucla gwiazda z kremem czekoladowym

Bożonarodzeniowy okres, to najlepsza pora na zakręcone strucle :) W ciągu roku piekę zwykle drożdżówki z foremki, bułeczki drożdżowe i małe drożdżówki z owocami i kruszonką. Jesienią moje ciasto drożdżowe nabiera kanarkowego lub szafranowego koloru za sprawą dodatku musu z dyni, a zima to czas na nadziane samym dobrem strucle :) Święta na pewno nie mogą odbyć się bez zakręconych drożdżowych lub krucho-drożdżowych makowców, z lukrem lub bez - w zależności od upodobań poszczególnych członków rodziny (za jednym razem piekę przynajmniej trzy makowce). Pokazywałam Wam też drożdżową plecionkę z makowo-śliwkowym nadzieniem bez zawijania i pozwijaną jak kolejka górska struclę orzechową, dla tych, którzy za makiem nie przepadają lub lubią różnorodność na świątecznym stole. Dzisiaj dorzucam struclę z Nutellą/kremem czekoladowym/kremem orzechowym, którą prawdopodobnie spotkaliście już w internecie, ale jest tak urocza i efektowna, że nie mogłam odmówić sobie dodania jej i do moich świątecznych propozycji. Jej urok polega i na tym, że mimo skomplikowanej na pierwszy rzut oka formy, wystarczy zaledwie kilka nacięć i ruchów rękoma, by zamieniła się w fantazyjną gwiazdę. Gwiazdę na Gwiazdkę :)

Nieszczególnie podobał mi się rodzaj ciasta z oryginalnego przepisu - za mało puszyste o zbyt zwartej konsystencji. Dlatego dodaję do niego więcej żółtek, które najpierw ucieram z cukrem. Taką gwiazdę można też upiec z nadzieniem makowym. Jedna ważna uwaga - nie można przesadzić z ilością nadzienia, bo gwiazda w czasie pieczenia rozpłynie się i straci ładny kształt.

strucla gwiazda z kremem czekoladowym
strucla gwiazda z kremem czekoladowym

Strucla "gwiazda" z kremem czekoladowym:

450 g mąki,
180 ml (3/4 szklanki) mleka,
4 żółtka (jedno białko zachowujemy do smarowania ciasta, resztę np. mrozimy na pavlową ;)),
1 i 1/2 łyżeczki suszonych drożdży instant,
30 g (ok. 2 łyżki) miękkiego masła,
70 g (1/3 szklanki) cukru,
szczypta soli,
200 g (ok. szklanki) kremu czekoladowego lub Nutelli

Podgrzane mleko wymieszać z drożdżami, łyżeczką cukru i dwiema łyżeczkami mąki. Odstawić na 15 minut w ciepłe miejsce, aby drożdże zaczęły pracować.

Resztę mąki przesiać do miski i wymieszać z solą. Żółta utrzeć z resztą cukru na jasny krem.

Zrobić zagłębienie w mące i w środek wlać mleko z drożdżami, dodać utarte żółtka i miękkie masło. Wszystko wymieszać łyżką, po czy dobrze wyrobić ręką, aż ciasto będzie gładkie, jednolite i lśniące.
Uformować kulę, przełożyć do czystej miski, przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na około 1,5 godziny (ciasto musi podwoić swoją objętość).

Rozgrzać piekarnik do 180 stopni.

Wyrośnięte ciasto jeszcze raz zagnieść przez chwilę i podzielić na 4 równe części.
Pierwszą część rozwałkować cienko na okrąg wielkości foremki, w której będzie pieczona strucla (u mnie forma do tarty z wyjmowanym spodem o średnicy 28 cm). Ciasto przełożyć na arkusz papieru do pieczenia i rozsmarować na nim 1/3 kremu czekoladowego. Podobnie rozwałkować kolejną część ciasta, przykryć nią spód z kremem i ponownie rozsmarować 1/3 kremu. W taki sam sposób rozwałkować i ułożyć dwie pozostałe porcje ciasta.
Odciąć dookoła niepotrzebne części ciasta, które wychodzą poza spód formy. Używając małej szklanki lub kubka zaznaczyć okręgiem środek ciasta. Ostrym nożem naciąć ciasto na 16 równych części, zostawiając zaznaczony wcześniej środek. Biorąc w obie ręce po dwie, leżące obok siebie części ciasta, skręcić je dwukrotnie w przeciwne strony, układając końce obok siebie. Tak samo ułożyć pozostałe, nacięte części. W ten sposób powstanie gwiazda :) Końce ciasta delikatnie zawinąć pod spód.
Posmarować wierzch pozostałym białkiem.

Piec około 15-20 minut (najpierw sam spód, a po 10 minutach również wierzch), aż ciasto zrobi się rumiane.

Instrukcję składania gwiazdy krok po kroku z filmem znajdziecie na stronie Handimania

strucla gwiazda z kremem czekoladowym
strucla gwiazda z kremem czekoladowym

Brioszka kokosowo-dyniowa

drożdżowa brioszka dyniowa z kokosem

To już ostatni dzień tegorocznego Festiwalu Dyni i ostatnia festiwalowa propozycja, chociaż - czego jestem więcej niż pewna - nie ostatnia dyniowa na blogu. W końcu nie zdążyłam wykorzystać jeszcze dyń makaronowych, które także w ilościach hurtowych obrodziły mi tego lata i paru znalezionych przepisów, które zaintrygowały mnie na pierwszy rzut oka. Ale jesień wciąż w pełni, więc wszystko przede mną :)

Dzisiaj polecam dyniową brioszkę z dodatkiem mleka kokosowego. Odkąd odkryłam, że ciasto drożdżowe doskonale łączy się z dyniowym puree, moje wszystkie jesienne drożdżówki zawierają ten tajemniczy składnik. Miąższ dyni ani trochę nie obciąża delikatnej struktury ciasta, a skutecznie zapobiega jego wysuszaniu. Dobrze wyrobione jest puchate i leciutkie, a do tego naturalnie zafarbowane dyniowym karotenem (a szczególnie drożdżowemu w żółci do twarzy :)). Taka też wyszła mi maślana kokosowo-dyniowa brioszka. Jest z nią trochę więcej pracy niż ze zwykłym drożdżowym, bo potrzebuje długiego czasu wyrastania, ale naprawdę jest tego warta! Najlepiej przygotować ciasto wieczorem, aby spokojnie leżakowało w lodówce nocą, kiedy śpimy i upiec następnego dnia rano. Gruba kromka z kawą lub mlekiem na śniadanie z pewnością wynagrodzi długi czas oczekiwania :)

drożdżowa brioszka dyniowa z kokosem

Brioszka kokosowo-dyniowa:

460 g mąki,
200 g masła,
20 g świeżych drożdży,
1/4 szklanki ciepłej wody,
1/4 szklanki mleka kokosowego,
1 szklanka dyniowego puree,
4 łyżki miodu,
4 jajka + 1 żółtko,
1 łyżeczka cukru,
1 łyżeczka soli

Przygotować drożdżowy rozczyn - drożdże pokruszyć do małej miseczki, dodać 1 łyżeczkę cukru, 2 łyżeczki mąki. Wszystko dokładnie wymieszać i odstawić w ciepłe miejsce na ok. 15 minut.

W tym czasie mąkę przesiać do dużej miski, wymieszać z solą. Jajka utrzeć na puszysty krem. Mleko kokosowe podgrzać z miodem i wymieszać z dyniowym puree. Masło pokroić w kostkę.

Wyrośnięty zaczyn wlać do miski z mąką. Dodać utarte jajka i ciepłe mleko kokosowe z miodem i dynią. Wszystko dokładnie wymieszać i zagniatać, stopniowo dodając kawałki masła. Ciasto powinno być dosyć luźne, jednolite i lśniące. Uformować kulę, miskę przykryć ściereczką i odstawić na godzinę. Po tym czasie ciasto odgazować (uderzając lekko pięścią w jego środek), miskę przykryć szczelnie folią i wstawić do lodówki na około 12 godzin.

Schłodzone ciasto wyjąć z lodówki, aby osiągnęło temperaturę pokojową.
Przygotować foremki - 2 formy keksowe ok. 20 x 10 cm lub dużą formę na babkę bez kominka wysmarować masłem lub wyłożyć papierem do pieczenia. Ciasto podzielić na 4 części i uformować kule. Ułożyć po dwie do każdej foremki. Przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.

Rozgrzać piekarnik do 200 stopni. Wyrośnięte brioszki wysmarować żółtkiem wymieszanym z odrobiną mleka i wstawić do piekarnika. Po 10 minutach zmniejszyć temperaturę do 170 stopni i piec kolejne 20 minut (do suchego patyczka).

drożdżowa brioszka dyniowa z kokosem