Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chlebki słodkie. Pokaż wszystkie posty

Chlebki cukiniowo-jabłkowe

słodkie chlebki cukiniowo-jabłkowe na mące razowej

Od początku września chodzi za mną krucha szarlotka z kratką, paj jabłkowy lub coś innego mocno jabłkowego. Jeszcze chwila i zaczniemy zbierać z drzewa złote renety i inne jesienne jabłka do skrzynek na zimę - wtedy kruche ciasto z jabłkami na ciepło musi pojawić się na stole. Na razie "męczę" jeszcze cukinię (choć to całkiem miła udręka ;)) z której z połączenia z jabłkiem powstały bardzo smaczne mini chlebki cukiniowo-jabłkowe.

Chlebek truskawkowy

chlebek truskawkowy z różowym truskawkowym lukrem

Dzisiaj z cyklu chlebki słodkie - przedstawiam chlebek truskawkowy. Dawno nie piekłam nic z rodzaju szybkiego ciasta z foremki, zwanego słodkim chlebkiem (ostatni raz chyba jesienią), choć bardzo lubię takie wypieki i mam parę swoich ulubionych chlebków sezonowych. Najchętniej kromką takiego chlebka kończę śniadanie lub zagryzam południową kawę, w ramach drugiego śniadania. Latem rozpoczyna się dla mnie sezon na chlebki cukiniowe, jesienią najchętniej piekę dyniowe lub orzechowe, a zimą najlepiej smakują mi bananowe i daktylowe. Słodki chlebek wiosenny jakoś nie wpadł mi dotychczas do głowy, a przecież jaki może być lepszy od tego, z pierwszymi owocami sezonowymi, czyli z truskawkami!

Chlebek dyniowo-kokosowy

wegański chlebek dyniowo-kokosowy na jesień

Minął sierpień, minął wrzesień, znów październik i ta jesień rozpostarła melancholii mglisty woal...

Ostatnie pomidory dojrzewają jeszcze na krzakach w ogrodzie, więc jeszcze nie czas za nimi płakać, ale słowa klasyka zmieniam, podśpiewując sobie - nadchodzą znów dni i wieczory dyni w każdej postaci jedzonej... ;) O tak, to pora dyniowej euforii, kiedy najpiękniejsze i najsmaczniejsze okazy z własnej hodowli piętrzą się na balkonie, te mniejsze, bardziej fikuśnie zdobią parapety, w lodówce rozpycha się rozpłatana na pół pomarańczowa hokkaido lub gruszkowa piżmowa, a misce i po części już w zamrażalniku, czeka gotowe na każdą okazję dyniowe puree. Obiad, z nielicznymi wyjątkami, nie może już obyć się bez dyni - a to pieczonej w kostkach razem z ziemniakami jako przystawka do mięs, a to w postaci zupy lub nadziewanej, dyniowej zapiekanki. Ulubiona sezonowa kolacja - oczywiście dynia z zacierkami na mleku! Nie dość tego - z piekarnika wyskakują co weekend dyniowe drożdżówki, babeczki i ciasta :) A ten wegański dyniowo-kokosowy chlebek ostatnio całkowicie zawrócił mi w głowie - tak esencjonalnego, dyniowego ciasta dawno nie jadłam, a po zjedzeniu ostatniego okruszka miałam ochotę natychmiast zacząć piec kolejny i niech to będzie moją największą rekomendacją!

wegański chlebek dyniowo-kokosowy na jesień
wegański chlebek dyniowo-kokosowy na jesień

Chlebek dyniowo-kokosowy:
(na podstawie  The Cake Merchant)

1 i 3/4 szklanki mąki (może być pszenna razowa lub biała),
1/2 szklanki brązowego cukru demerara,
1/3 szklanki brązowego cukru muscovado,
1/2 łyżeczki soli,
1/2 łyżeczki zmielonej gałki muszkatołowej,
1 łyżeczka cynamonu,
1 łyżeczka sody oczyszczonej,
1 szklanka dyniowego puree,
3/4 szklanki oleju,
1/3 szklanki mleka kokosowego,
1/3 szklanki wiórków kokosowych,
2 łyżeczki cukru kryształu wymieszanego z 1 łyżeczką cynamonu

W dużej misce wymieszać mąkę z sodą, solą, gałką muszkatołową, cynamonem, dwoma rodzajami cukru brązowego. W oddzielnej misce wymieszać dyniowe puree z olejem i mlekiem kokosowym. Składniki mokre dodać do suchych, dodając wiórki kokosowe i wszystko wymieszać łyżką tylko tyle, aby nie była widoczna sucha mąka (nie miksować mikserem!).

Rozgrzać piekarnik do 180 stopni.
Foremkę keksową o wymiarach 20 x 10 cm wyłożyć papierem do pieczenia lub wysmarować masłem (lub olejem w wersji wegańskiej). Przełożyć ciasto. Wierzch posypać cukrem cynamonowym.

Piec około godzinę (do suchego patyczka). Kiedy ciasto jest upieczone, wyjąć lub zostawić w piekarniku z otwartymi drzwiczkami i przykryć foremkę z ciastem szczelnie folią aluminiową na 10 minut, aby ciasto przeparowało. Po tym czasie zdjąć folię i ostudzić.

wegański chlebek dyniowo-kokosowy na jesień
wegański chlebek dyniowo-kokosowy na jesień

Korzenny chlebek cukiniowy

wegański korzenny chlebek cukiniowy z rodzynkami

Pierwszym zwiastunem nadchodzącej jesieni jest fakt, że coraz częściej i chętniej sięgam po korzenne przyprawy. Od zawsze byłam wielką wielbicielką cynamonu, później rozsmakowałam się w imbirze, kardamonie i goździkach, po drodze doceniając smak i aromat gałki muszkatołowej. Kiedy pojedyncze korzenie lub ich mieszanki trafiają częściej i w odważniejszych ilościach niż zazwyczaj do mięs, sosów, sałatek i ciast, to znak, że z latem pożegnałam się już na dobre.

W ogrodzie, pomiędzy rozpychającymi się dyniami, dojrzewają jeszcze ostatnie cukinie. Zdążyłam nasycić się już cukiniami faszerowanymi, smażonymi z marchewką i czosnkiem w formie obiadowej przystawki,  grillowanymi i cukiniowymi wstążkami, przyszła więc pora na wypieki. Jesienne cukiniowe chlebki pojawiały się już na blogu (niektóre z nich wyrastały nawet w doniczkach ;)), ale ten jest inny. Wypiekany z dodatkiem drożdży bez dodatku tłuszczu i jajek, nie przypomina babkowego ciasta, ale rodzaj wilgotnego, bakaliowego chleba. Wędrując po sieci, dowiedziałam się, że taki korzenny chlebek jest tradycyjnym, wielkanocnym wypiekiem na Jamajce. Ja będę trzymać się naszej rodzimej, wielkanocnej tradycji, ale jamajskim chlebkiem cukiniowym chętnie uczczę początek jesieni :)

wegański korzenny chlebek cukiniowy z rodzynkami
wegański korzenny chlebek cukiniowy z rodzynkami

Korzenny chlebek cukiniowy:
(inspirowany The Lovely Pantry/)

280 g mąki,
2/3 szklanki cukru,
szczypta soli,
12 g świeżych drożdży,
1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia,
2 łyżki melasy (u mnie buraczana),
1/2 łyżeczki cynamonu,
1 i 1/2 łyżeczki mieszanki przypraw korzennych (imbir, goździki, kardamon, gałka muszkatołowa),
3/4 szklanki wody,
1 szklanka startej na dużych oczkach cukinii,
1 szklanka rodzynek,
1/2 szklanki daktyli,
1 łyżka rumu

Drożdże rozkruszyć do miseczki i wymieszać z 1 łyżeczką cukru i 1/2 szklanki ciepłej wody. Odstawić na kilkanaście minut, aby drożdże zaczęły pracować.

Rodzynki i pokrojone drobno daktyle wymieszać z rumem.

W dużej misce przesiać mąkę, dodać sól, cukier, proszek do pieczenia, cynamon i mieszankę przypraw korzennych. Dodać spienione drożdże, melasę i wodę. Wymieszać wszystko mikserem ze spiralnymi mieszadłami, aż składniki dobrze się połączą. Dodać odciśniętą dobrze z nadmiaru wody cukinię, rodzynki i daktyle. Wszystko jeszcze raz wymieszać.

Formę keksową (26 x 12 cm) wyłożyć papierem do pieczenia lub dobrze nasmarować tłuszczem. Przełożyć ciasto, przykryć ściereczką i odstawić na godzinę.

Rozgrzać piekarnik do 180 stopni. Piec chlebek około 50 minut, aż wbity w środek patyczek będzie suchy.

wegański korzenny chlebek cukiniowy z rodzynkami
wegański korzenny chlebek cukiniowy z rodzynkami

Chlebek fistaszkowy (z masłem orzechowym i orzeszkami ziemnymi)

słodki chlebek fistaszkowy z masłem orzechowym i orzeszkami ziemnymi

Jedne z moich ulubionych ciasteczek, to kruche i chrupiące ciasteczka fistaszkowe na bazie masła orzechowego. Ostatnio piekłam je po raz kolejny na swoje imieniny i przyszło mi na myśl odtworzenie tego smaku w innym wypieku. Zamarzył mi się fistaszkowy chlebek śniadaniowy...

Śniadanie to dla mnie świętość. Nigdy nie wychodzę z domu na czczo, niezależnie od pory dnia (lub nocy :)) Mogę zrezygnować z drugiego śniadania (lub zastąpić je w biegu owocem lub jogurtem), ale nigdy z pierwszego, które musi być syte i treściwe, zawsze poparte wielkim kubkiem gorącej herbaty. Do porannych grzeszków mogę zaliczyć jedynie to, że właściwe śniadanie bardzo lubię zagryźć czymś słodkim (święcie wierząc, że słodki początek, to gwarancja udanego dnia ;)) - może to być mała drożdżówka, kruche ciasteczko, kawałek ciasta z owocami lub kostka brownies. Słodkie chlebki (na czele z bananowym i daktylowym) należą do stałego repertuaru wypieków w mojej kuchni, bo to mój ideał śniadaniowej "przegryzki", który jednocześnie mogę zapakować na drugie śniadanie i zjeść w pracy do popołudniowej kawy :) Teraz do ulubionych dorzucam jeszcze jeden - chlebek fistaszkowy, z masłem orzechowym i jogurtem, posypany chrupiącymi orzeszkami, które prażą się podczas pieczenia. Szybki i banalnie prosty w przygotowaniu, a smakuje naprawdę wyśmienicie, szczególnie posmarowany Nutellą :)

słodki chlebek fistaszkowy z masłem orzechowym i orzeszkami ziemnymi
słodki chlebek fistaszkowy z masłem orzechowym i orzeszkami ziemnymi

Chlebek fistaszkowy (z masłem orzechowym i orzeszkami ziemnymi)

1 i 3/4 szklanki mąki,
2 łyżeczki proszku do pieczenia,
2 duże jajka,
2/3 szklanki cukru,
1 szklanka masła orzechowego,
1 szklanka jogurtu naturalnego,
1/2 łyżeczki cynamonu,
1/2 łyżeczki soli,
1/2 szklanki orzeszków ziemnych, niesolonych,
1 łyżka cukru brązowego

Masło orzechowe, jogurt i cukier zmiksować z jajkami na gładką masę. Mąkę przesiać i wymieszać z proszkiem do pieczenia, cynamonem i solą. Dodać do składników mokrych i wymieszać, tak by składniki połączyły się (nie miksować zbyt długo).

Piekarnik rozgrzać do 180 stopni. Formę keksową (24 X 12 cm) wyłożyć papierem do pieczenia i napełnić ciastem. Orzeszki ziemne posiekać i wymieszać z cukrem brązowym - posypać ciasto.

Piec około godzinę (do czasu, aż wbity w środek patyczek będzie suchy). Jeżeli orzeszki na wierzchu szybko zbrązowieją - przykryć luźno folią aluminiową.

słodki chlebek fistaszkowy z masłem orzechowym i orzeszkami ziemnymi
słodki chlebek fistaszkowy z masłem orzechowym i orzeszkami ziemnymi

Chlebek bananowo-sezamowy

słodki chlebek bananowy na mące razowej z sezamem

Dzisiaj serwuję Wam mocno spóźnione śniadanie weekendowe :) Dlaczego we wtorek? Dlatego, że weekend to pora na te wszystkie zajęcia, na które brakuje czasu w ciągu tygodnia, na niespieszne chwile w kuchni, na spotkania z przyjaciółmi i rodziną i szczególnie o tej porze roku - na chwytanie dnia, odrobiny słońca, świeżego powietrza i światła. Zaplanowanych zajęć jest zwykle dużo więcej niż godzin krótkiego jeszcze, zimowego dnia i nie pozostanie nic innego, jak przeniesienie części z nich na weekend kolejny lub pracowite dni powszednie i na przykład serwowanie sobotniego śniadania we wtorek ;)

Piątek po szkole kiedyś i piątek po pracy teraz, to dzień tygodnia, który lubię najbardziej. To dla piątków warto przetrzymać ciężki poniedziałek, rutynowy wtorek, przełomową środę i optymistyczny czwartek. To w piątki powstają plany na weekendowe menu specjalne i najlepsze pomysły na wypieki, a dzień kończy się zwykle przy Trójkowej Liście Przebojów i szemrającym rozkosznie piekarniku, w którym wygrzewają się drożdżowe bułeczki lub słodki chlebek na leniwe, sobotnie śniadanie. Tym razem było to bananowy chlebek z dodatkiem dobroczynnego sezamu, który upatrzyłam sobie już dawno temu. Nie zawiodłam się - mocno bananowy, przyjemnie chrupiący od ziaren sezamu, wilgotny i długo zachowujący świeżość, więc i Wam polecam na kolejne weekendowe śniadanie (już za trzy dni!). I jak tu nie kochać weekendów :)

słodki chlebek bananowy na mące razowej z sezamem

Chlebek bananowo-sezamowy:
(wg 101 Cookbooks)

125 g mąki pszennej,
140 g mąki pszennej razowej,
90 g cukru brązowego (lub muscovado),
1 płaska łyżeczka sody oczyszczonej,
1/2 łyżeczki soli,
1 szklanka uprażonych ziaren sezamu (+ 2 łyżki do posypania po wierzchu),
80 ml oliwy,
60 ml jogurtu naturalnego,
2 jajka,
340 g bardzo dojrzałych bananów (ok. 3-4 banany),
1 łyżeczka skórki otartej z cytryny

W dużej misce wymieszać obie mąki, sodę oczyszczoną, sól, cukier oraz sezam (wcześniej podgrzewać ziarna na suchej patelni, do czasu, aż zaczną strzelać i orzechowo pachnieć).

W oddzielnej misce lekko rozbić jajka, dodać oliwę, jogurt, skórkę cytrynową i rozgniecione widelcem banany. Mokre składniki dodać do składników suchych i wymieszać szybko łyżką (im mniej starannie wymieszane, tym lepiej).

Rozgrzać piekarnik do 180 stopni. Ciasto przełożyć do wyłożonej papierem do pieczenia lub wysmarowanej masłem formy keksowej (24 x 10 cm), wyrównać wierzch i posypać pozostałym sezamem (u mnie sezam czarny). Piec około godziny, aż wbity w środek drewniany patyczek będzie suchy.

słodki chlebek bananowy na mące razowej z sezamem
słodki chlebek bananowy na mące razowej z sezamem

Drożdżówki z czerwoną porzeczką i kruszonką


Tego lata ominęło mnie prawie całe przetwórstwo owocowo-warzywne. Poza paroma słoiczkami dżemu truskawkowego z kwiatem czarnego bzu i jagodą kamczacką oraz słuszną ilością syropu z tego samego kwiatu, wyprodukowaną jak co roku z myślą o jesienno-zimowych przypadłościach, zabawę ze słoikami, gotowaniem, smażeniem i wekowaniem odpuściłam sobie z braku czasu na mniej zabiegane lato. Ostatnio natknęłam się w ogrodzie na krzaczek czerwonej porzeczki, który w środku i na dolnych gałęziach ukrywał ostatnie już w tym roku swoje błyszczące owoce i zrobiło mi się trochę żal. Przypomniały mi się też super apetyczne drożdżówki, wielkości anteny satelitarnej, z kruszonką i porzeczkami, które widziałam kiedyś w Berlinie. Nie mam niestety oryginalnego przepisu na berlińskie bułeczki (jeżeli ktoś jest w jego posiadaniu, byłabym bardzo wdzięczna :)), upiekłam więc drożdżówki z przepisu własnego - delikatne i bardzo puszyste. Oczywiście z kruszonką, lekkim lukrem i ostatnimi w tym roku porzeczkami.

puszyste letnie drożdżówki z czerwoną porzeczką i kruszonką
puszyste letnie drożdżówki z czerwoną porzeczką i kruszonką

Drożdżówki z czerwoną porzeczką i kruszonką:

ciasto drożdżowe -
500 g mąki,
30 g świeżych drożdży,
70 g masła,
2 jajka,
3 żółtka,
1/2 szklanki cukru,
1/2 szklanki mleka,
1 łyżka cukru z prawdziwą wanilią,
1/2 łyżeczki soli
2 szklanki czerwonych porzeczek

kruszonka - 
1/2 szklanki mąki,
1/2 szklanki cukru,
50 g zimnego masła

lukier - 
1/2 szklanki cukru pudru,
ok. 1 łyżka wrzącej wody

Drożdże rozkruszyć do miseczki i rozetrzeć z łyżką cukru, dwiema łyżkami mąki i dwiema łyżkami letniego mleka. Pozostawić na 15 minut w ciepłym miejscu.

W tym czasie przesiać resztę mąki do dużej miski i wymieszać z solą i cukrem waniliowym. Jajka i żółtka utrzeć z cukrem na biały, puszysty krem. Masło stopić w pozostałym ciepłym mleku.

Wyrośnięty zaczyn drożdżowy przełożyć do miski z mąką. Dodać utarte jajka i mieszając dodawać stopniowo ciepłe mleko z masłem. Zagnieść całość i wyrabiać do czasu, aż ciasto będzie jednolite, lśniące i będzie odchodziło od rąk. Uformować kulę, przełożyć do miski oprószonej mąką, przykryć ściereczką i pozostawić na ok. 1,5 godziny do wyrośnięcia.

Przygotować kruszonkę - zimne masło posiekać do miseczki, dodać mąkę i cukier i rozcierać opuszkami palców, aż utworzą się grudki. Zostawić w chłodnym miejscu.

Wyrośnięte ciasto drożdżowe podzielić na części i każdą uformować w mały placuszek i ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Na środku każdej bułeczki ułożyć łyżkę umytych wcześniej i odszypułkowanych czerwonych porzeczek. Pozostawić na 15-20 minut do ponownego wyrośnięcia.

Piekarnik rozgrzać do 160 stopni. Kruszonkę rozłożyć na wierzchu wyrośniętych bułeczek i blachę umieścić w piecu. Piec około 20 minut do zarumienienia.

Cukier puder wymieszać z odrobiną wrzącej wody tak, aby powstał lukier o pożądanej konsystencji. Przygotowanym lukrem skropić upieczone i ostudzone drożdżówki.

puszyste letnie drożdżówki z czerwoną porzeczką i kruszonką

Cukiniowy chlebek z daktylami / kiszone ogórki


słodki chlebek cukiniowy z daktylami

Uff, znowu zaświeciło słońce. Może to ostatnie podrygi lata w tym roku (cały optymizm zmył ze mnie lipcowy deszcz ;)) ale najważniejsze, że uśmiech i życiowa energia wróciły automatycznie na swoje miejsce. Weselej zrobiło się też w ogrodzie – warzywa na nowo podniosły do góry swoje zmoknięte, zielone czupryny, fasolka szparagowa i cukinia znowu pokryły się świeżymi kwiatami, a ogórki zaczęły rosnąć na potęgę.

Jako że dawno nie piekłam żadnego słodkiego chlebka, postanowiłam osłodzić sobie sierpniowe śniadania cukiniowym chlebkiem z daktylami. Chlebek to nazwa umowna, bo tak czy inaczej to rodzaj ciasta, może mniej deserowego, a bardziej śniadaniowego właśnie. Cukiniowy chlebek wygląda intrygująco za sprawą zielonych cukiniowych niteczek w przekroju (nigdy nie obieram świeżej cukinii jej z delikatnej, ciemnozielonej skórki), jest wilgotny i pożywny za sprawą zdrowych, suszonych daktyli w środku i do tego błyskawiczny w przygotowaniu :)

słodki chlebek cukiniowy z daktylami


Chlebek cukiniowy z daktylami:

100 g stopionego masła,
230 g mąki,
100 g brązowego cukru,
1 szklanka startej i dobrze odciśniętej cukinii,
2 jajka,
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia,
1 łyżeczka cynamonu,
2 łyżki mleka,
2 łyżki soku z cytryny,
szczypta soli,
garść suszonych daktyli

Przesianą mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia, cynamonem, solą, cukrem. Jajka roztrzepać lekko z mlekiem i sokiem z cytryny, po czym dodać cukinię i wymieszać. Składniki mokre dodać do suchych. Dodać przestudzone masło oraz posiekane daktyle. Wszystko wymieszać łyżką. Ciasto przelać do nasmarowanej masłem podłużnej foremki (np. keksowej).
Rozgrzać piekarnik do 180 stopni. Piec 45 minut (do suchego patyczka).

słodki chlebek cukiniowy z daktylami


Ogórki kiszone


Ogórki kwasić należy w sierpniu. Dobroć ogórków na zimę zależy głównie od piwnicy i od ogórków samych. Trzeba uważać, żeby ogórki, mające się kwasić na zimę, nie były przestałe, ani zbyt wysuszone przez słońce, lecz jędrne, zielone, zbierane w suchy dzień i jak można najprędzej po zerwaniu przyrządzane. Wypłukać je w wodzie i bez obrzynania korzonków w przygotowaną baryłkę czy beczkę dębową lub olszową, położywszy na spód liści dębowych i wiśniowych, układać ogórki (...)
L. Ćwierczakiewiczowa "456 sprawdzonych przepisów"

Skoro jesteśmy przy zieleni, wspomnę jeszcze o ogórkach :) Ich nagły przyrost sprawił, że kisimy na potęgę! Odkąd zaglądanie do kuchni innych stało się takie proste, zdałam sobie sprawę, że z kiszeniem ogórków sprawa ma się podobnie jak z sałatką warzywną, czy bigosem – tyle przepisów i sposobów na ich wykonanie, ile rodzin :) Początkowo w całkowite zdumienie wprawiał mnie nowo odkryty fakt, dodawania przez innych do ogórkowej zalewy uniwersalnego zestawu przypraw (zwanego przeze mnie "rosołowym ;)) typu ziele angielskie, liście laurowe itp. czy nie daj Boże cukru Jak to – przecież od dziada pradziada kisimy bez przypraw, zalewając solanką! Za to żaden słoik kiszonych ogórków nie może obejść się bez zestawu zielonych liści dębu, porzeczki, wiśni i winorośli oraz okazałej czapki z baldachimu kopru, która chroni zatopione ogórki przed pleśnią. Już dawno przestałam się dziwić, bo jeden, jedyny słuszny przepis na ogórki kiszone prawdopodobnie nie istnieje. Trzeba znaleźć go samemu, a najlepiej zawierzyć tradycji. Jeżeli jeszcze szukacie, podaje Wam do wypróbowania moją rodzinną recepturę.

ogórki kiszone niezawodne


Ogórki kiszone:

świeżo zerwane ogórki średniej wielkości,
korzeń chrzanu,
główka czosnku,
duże baldachy kopru,
liście dębowe,
liście winorośli,
liście wiśni lub czarnej porzeczki

solanka -
2 płaskie łyżki soli kamiennej niejodowanej na 1 litr surowej, zimnej wody

Umyte ogórki ułożyć ciasno w słoikach. Do każdego słoika włożyć kilka kawałków obranego chrzanu, jeden duży, przecięty na pół ząbek czosnku, po dwa liście dębu, wiśni i winorośli. Na wierzch ułożyć duży baldachim kopru. Ogórki zalać solanką. Dokładnie wytrzeć krawędzie słoika (muszą być suche). Przykryć gumką i pokrywką lub zakręcić. Od razu przenieść w ciemne i chłodne miejsce, aby ogórki fermentowały powoli.

ogórki kiszone niezawodne

Chlebek bananowo-krówkowy

słodki chlebek bananowy z krówkami


Wiosna pokazała swoją słoneczną i uśmiechniętą twarz na chwilę, aby znowu schować się za parawanem ciemnych, deszczowych chmur :/ A ja codziennie wypatruję pierwszych fiołków i śnią mi się truskawki i maliny zawieszone gęsto na ogrodowych krzaczkach. Na świeże owoce ogrodowe jeszcze sobie poczekam, więc kupuję kolejną kiść bananów.

Doskonale pamiętam, kiedy upiekłam swój pierwszy chlebek bananowy. Zawsze zaliczam go do swoich pierwszych kulinarnych sukcesów, tym bardziej spektakularnych, że wówczas nic nie wskazywało na to, że z prostego przepisu ze szkolnego podręcznika do języka angielskiego wyjdzie coś, nie tylko jadalnego, ale też pysznego! :) Satysfakcja była podwójna, bo oto chlebek, poza swoimi walorami smakowymi, był też namacalnym dowodem opanowania języka w stopniu, na tamten czas, zadowalającym ;) Od tamtej pory upiekłam mnóstwo bananowych i innych słodkich chlebków owocowych, które uwielbiam za ich smak i uniwersalność. Trochę ciasto trochę pieczywo, są tak samo smaczną i pożywną przekąską na drugie śniadanie, jak i deserem do popołudniowej herbatki. Ostatnio moim numerem jeden jest ten przepis, lekko zmodyfikowany (jak zawsze "odcukrzony" ;)), który można potraktować jako przepis bazowy i szaleć do woli z dodatkami. Ale wypróbujcie choć raz wersję z krówkami :) Krówkowo-orzechowa chrupiąca skórka, która tworzy się na wierzchu jest grzechu warta i targana wyrzutami sumienia, że kuszę nią Was właśnie teraz, gorąco polecam :)

słodki chlebek bananowy z krówkami


Chlebek bananowo-krówkowy:

2 bardzo dojrzałe banany (ok. 200 g),
2 jajka,
100 g stopionego masła,
100 g jogurtu naturalnego,
70 g cukru brązowego (najlepiej jasnego muscovado),
200 g mąki,
1 łyżeczka proszku do pieczenia,
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej,
100 g orzechów włoskich,
150 g krówek lub cukierków toffi *

* zamiast krówek można dodać czekoladę, rodzynki lub inne bakalie

Przesianą mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i sodą. W oddzielnej misce wymieszać jajka z cukrem, dodać jogurt, ostudzone masło i rozgniecione widelcem banany. Mokre składniki przelać do mąki i wymieszać wszystko łyżką. Na końcu dodać 2/3 pokrojonych w kostkę krówek i połowę posiekanych orzechów i jeszcze raz wymieszać (nie trzeba mieszać zbyt długo - jak w przypadku muffinków - im mniej mieszania tym pulchniejsze ciasto).

Rozgrzać piekarnik do 160 stopni.

Ciasto przełożyć do wysmarowanej masłem lub wyłożonej papierem do pieczenia foremki keksowej (np. 30 x 9 cm) i posypać po wierzchu resztą orzechów i krówek.
Piec ok. 50 minut do suchego patyczka.

słodki chlebek bananowy z krówkami

Korzenny chlebek dyniowo-serowy


słodki korzenny chlebek dyniowy z serem

Matka natura jednak sprytnie to wymyśliła :) Kiedy za oknem zrobiło się już prawie całkowicie szaro-biało i jesień zaczęła intensywnie wysysać z nas życiową energię, na pocieszenie mamy dynię, która po przekrojeniu świeci w oczy niczym słońce w maju (ba, nawet kształtem przypomina gorejącą gwiazdę :)) Od samego patrzenia jakoś tak raźniej na duszy i nawet słota nie taka zniechęcająca. Dlatego pozwolę sobie zaproponować jeszcze jeden (nie obiecuję, że ostatni ;)) dyniowy smakołyk tej jesieni, ku pokrzepieniu ciał i serc, jako mały suplement do tegorocznego festiwalu dyni.

Korzenny chlebek z warstwą serową znalazłam jakiś czas temu na amerykańskim blogu Pea Body. Przyznaję, że ten sernikowy paseczek skusił mnie najbardziej, bo ukryty skrzętnie w dyniowo-korzennym cieście był jak miła niespodzianka dla oka i podniebienia :) W oryginale masa serowa połączona została z syropem klonowym. Ja, zamiast tego, dodałam naszego swojskiego miodu, który, tak jak dynia, orzechy i korzenie, właśnie teraz smakuje najlepiej. Całość komponuje się wyśmienicie - dokładnie tak, jak wygląda :)

słodki korzenny chlebek dyniowy z serem


Korzenny chlebek dyniowo-serowy:

2 szkl. mąki,
1 łyżeczka sody oczyszczonej,
1 szkl. dyniowego puree,
2 jajka,
1 szkl. cukru,
1/2 łyżeczki soli,
1/2 łyżeczki cynamonu,
1/4 łyżeczki mielonego imbiru,
1/4 łyżeczki mielonej gałki muszkatołowej,
1/2 szkl. oleju,
1 szkl. posiekanych orzechów pekanowych (mogą być włoskie)

masa serowa -
250 g kremowego serka (typu Philadelphia) o temperaturze pokojowej,
1/4 szkl. brązowego cukru,
6 łyżeczek płynnego miodu,
1 łyżka mąki,
1 jajko

Serek, cukier, miód, jajko i mąkę na masę serową zmiksować, aż wszystkie składniki dokładnie się połączą i odstawić.

Do oddzielnej miski przesiać mąkę, dodać sodę, sól, przyprawy korzenne i wymieszać dokładnie.

Do kolejnej miski przełożyć dyniowe puree, dodać jajka, olej i cukier i miksować około minutę, aż masa będzie jednolita i puszysta. Masę dyniową wlać do składników suchych i dokładnie wymieszać łyżką. Na koniec dodać posiekane orzechy.

Foremki keksowe wysmarować masłem lub wyłożyć papierem do pieczenia. Przełożyć do nich połowę ciasta, a na nim rozsmarować masę serową. Na wierzch przełożyć pozostałe ciasto dyniowe.

Piekarnik rozgrzać do 160 stopni. Piec chlebki około 50-60 minut (trzeba sprawdzać patyczkiem, ponieważ długość pieczenia będzie zależeć od wielkości foremki, w jakiej pieczecie ciasto).

Rajskie jabłuszka - w chlebku i syropie


słodki chlebek z jabłuszkami rajskimi i orzechami laskowymi

Dzisiaj będzie różowo :) Jak każdej jesieni, zaróżowiła się w ogrodzie rajska jabłoń, tysiącem małych różowych jabłuszek. Szarlotka z raju i rajski dżem z tamtego roku, zachęciły mnie do dalszych eksperymentów z mniejszymi braćmi alw, malinówek, renet i beforestów. Różowy miąższ jabłuszek jest tak dekoracyjny, że jeszcze raz postanowiłam wykorzystać ten walor w cieście - tym razem w słodkim, jesiennym chlebku z orzechami laskowymi. I rzeczywiście - kawałki jabłek wyglądają w nim jak różowe pralinki. I chociaż na surowo diabelsko kwaśne i cierpkie, upieczone w słodkim cieście smakują bardzo dobrze, a w towarzystwie garści uprażonych orzechów mogą umilić nawet najbardziej pochmurny i deszczowy, jesienny poranek.

słodki chlebek z jabłuszkami rajskimi i orzechami laskowymi

Chlebek z rajskimi jabłuszkami i orzechami laskowymi:


2 szkl. pokrojonych w kawałki jabłuszek rajskich,
2 szkl. mąki,
2 jajka,
1 szkl. cukru,
1/2 szkl. oleju,
2 łyżki mleka, jogurtu lub kefiru,
1/4 szklanki orzechów laskowych,
1 łyżeczka sody oczyszczonej,
1/2 łyżeczki soli

Jajka rozbić z cukrem. Dodać olej i mleko - wszystko dokładnie zmiksować. Dodać jabłuszka (jabłuszek nie trzeba obierać - przynajmniej ja poprzysięgłam sobie, że nigdy więcej ;) Wystarczy wykroić gniazdka nasienne z pestkami i pokroić w kostkę).

Orzechy uprażyć na suchej patelni lub w piekarniku, wystudzić i posiekać.
W oddzielnej misce wymieszać mąkę, sodę, sól i orzechy. Składniki suche dodać do mokrych i wszystko wymieszać łyżką. Ciasto przełożyć do foremki keksowej wyłożonej pergaminem lub wysmarowanej masłem. Piec w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni około godzinę (do suchego patyczka). Ostudzone ciasto posypać cukrem pudrem.

[wydrukuj przepis]


Rajskie jabłuszka w syropie


jesienne przetwory - jabłuszka rajskie w syropie

Zrobiłam też coś, czego nie zdążyłam zrobić w tamtym roku. Całe rajskie jabłuszka, zatopione w słodkim, korzennym syropie marzyły mi się przez cały rok. Różowe, słodkie i błyszczące ozdobią każde ciasto i każdy deser, jak przysłowiowa wisienka na torcie, którą zresztą do złudzenia przypominają :) Podchodziłam do nich dwukrotnie, aż w końcu, posiłkując się radami niezawodnej pani Ćwierczakiewiczowej, udało się (przynajmniej w większości ;)) osiągnąć pożądany efekt. Bo najważniejszą rzeczą jest to, żeby jabłuszka nie popękały podczas gotowania, co nie jest łatwym zadaniem. Koniecznie muszą być świeże, nieprzedojrzałe i nieprzestałe, a przede wszystkim muszą mieć pokojową temperaturę, więc najlepiej przynajmniej na kilka godzin przed gotowaniem przynieść je do domu (za pierwszym razem, przyniesione prosto z podwórza, popękały wszystkie jak jeden mąż :)) Każde jabłuszko trzeba również nakłuć w kilku miejscach, co też zapobiega pękaniu i chociaż to zajęcie żmudne, to uwierzcie - o wiele przyjemniejsze niż obieranie rajskich jabłuszek ;) W ten sam sposób można też zamarynować rajskie jabłuszka w korzennej zalewie octowej.

Mój chlebek i rajskie "wisienki" dołączam do szczytnej, różowej akcji Szarlotka, którą już po raz drugi, jak zawsze w październiku przypominamy o badaniach profilaktycznych pomagających wykryć raka piersi i pamiętamy o tych, którzy walczą i którzy wygrali, a przede wszystkim jesteśmy razem - na dobre i na złe.

jesienne przetwory - jabłuszka rajskie w syropie


Rajskie jabłuszka w syropie:

1 kg jabłuszek rajskich,
1,5 kg cukru,
2 szkl. wody,
2-3 kawałki kory cynamonowej,
1 łyżeczka goździków,
skórka otarta z jednej pomarańczy

Jabłuszka umyć i w ok. 1/3 długości odciąć ogonki. Każde jabłuszko nakłuć w kilku miejscach wykałaczką. Włożyć do garnka napełnionego zimną wodą (tak aby zakrywała wszystkie jabłka) i podgrzewać na bardzo małym ogniu do zagotowania. Kiedy jabłuszka lekko zmiękną, odcedzić wodę i zostawić owoce do wystudzenia.

Ugotować syrop z 1 kg cukru, kory cynamonowej, goździków, skórki pomarańczowej i dwóch szklanek wody. Nie gotować zbyt długo, aby syrop nie był gęsty. Ostudzić i lekko ciepłym zalać jabłuszka.

Na drugi dzień odlać syrop do garnka, dodać 25 dkg cukru i jeszcze raz zagotować. Ciepłym ponownie zalać jabłuszka. Trzeciego dnia powtórzyć czynność, dodając resztę cukru.
Jabłuszka przełożyć do słoików i zalać syropem. Pasteryzować 5-7 minut.

[wydrukuj przepis]

jesienne przetwory - jabłuszka rajskie w syropie



Korzenny chlebek z orzechami i persymoną

słodki korzenny chlebek z orzechami i persymoną

Od kilku tygodni w naszych sklepach pojawiają się sezonowe owoce egzotyczne. Bardzo lubię ten czas, kiedy obok całorocznych cytryn, grejpfrutów i pomarańczy można znaleźć błyszczące, słoneczne persymony (szarony lub kaki jak kto woli ;)) czy ogromne, zapakowane w siatki pomelo. Na razie przechodzę obojętnie obok kuzyna grejpfruta, bo najlepsze pomelo przyjeżdża z dalekiej Azji w okolicach chińskiego nowego roku (czyli w styczniu i lutym), ale chętnie kupuję pomarańczowe persymony. Jak co roku, nie mogę napatrzeć się na jej śliczny gwiazdkowy przekrój i intensywny kolor i kiedy już nacieszę się jej surowym smakiem, zaczynam wertowanie przepisów, które pozwolą mi poznać jej drugie, przetworzone oblicze.

Persymonowe świętowanie zbiegło się akurat z Korzennym Tygodniem Ptasi, więc w tym roku postanowiłam spróbować persymony w towarzystwie aromatycznych przypraw :) Dużo dobrego słyszałam wcześniej o słodkich persymonowych chlebkach i rzeczywiście sądząc po ilości przepisów znalezionych w książkach i sieci to jest wypiek numer jeden dla tego owocu. Jeden z nich znalazłam na stronie All Recipes.com i przy okazji dowiedziałam się, że jest to jeden z ulubionych świątecznych wypieków, chętnie kupowanych przez Amerykanów w okolicach Bożego Narodzenia. Wcale się nie dziwię, bo to fajna alternatywa dla tradycyjnego keksa :) Korzenny aromat i orzechy jak najbardziej pozwalają na zaliczenie chlebka w poczet świątecznych ciast. A persymona? Nadaje ciastu bardzo przyjemną wilgotność. Kiedy do tego udekorujemy wierzch plasterkiem świeżego owocu, mamy gotową, pachnącą, gwiazdkową ozdobę na stół :)

Oryginalny przepis wzbogaciłam tylko o porcję mielonych goździków (w końcu mamy korzenny tydzień! :)), migdały i zredukowałam ilość cukru, bo trzy szklanki to ilość zabójcza, jak dla mojego europejskiego podniebienia ;) Dodałam dwie, ale spokojnie można zredukować jeszcze do 1,5 (szczególnie kiedy mamy bardzo dojrzałe, słodkie persymony). Przepis z cyklu "zamieszać wszystko łyżką w 10 minut", finalny efekt wyrośnięty, dorodny i pyszny, więc jeśli znudziły się Wam jabłka i gruszki, biegnijcie do sklepu po persymony, póki jeszcze są! :)

słodki korzenny chlebek z orzechami i persymoną

Korzenny chlebek z orzechami i persymoną:

1 szklanka zmiksowanej persymony (około 2 sztuki owocu),
2 łyżeczki sody oczyszczonej,
2 szklanki cukru,
1 szklanka oleju roślinnego,
4 jajka,
1 1/2 łyżeczki mielonego cynamonu,
1/2 łyżeczki mielonej gałki muszkatołowej,
1/2 łyżeczki mielonych goździków,
1 1/2 łyżeczki soli,
1/3 szklanki wody,
3 szklanki mąki,
1/2 szklanki posiekanych orzechów włoskich,
1/2 szklanki posiekanych migdałów

Rozgrzać piekarnik do 175 stopni.
Zmiksowaną na mus persymonę wymieszać z sodą i odstawić na 5 minut.

W misce wymieszać cukier, jajka, olej, przyprawy i sól, aż masa będzie jednolita (żeby było szybciej użyłam miksera). Dodawać persymonę z sodą i wodę, na przemian z przesianą mąką i jeszcze raz wszystko wymieszać, na końcu dodając orzechy i migdały (to już spokojnie można zrobić łyżką).

Ciastem napełnić dużą, nasmarowaną masłem i obsypaną bułką tartą keksówkę. Piec około godziny, do suchego patyczka.

słodki korzenny chlebek z orzechami i persymoną

Gryczany chlebek z mango


słodki gryczany chlebek z płatkami gryczanymi z mango

Pewnie to podejście mocno konsumpcyjne, ale założę się, że wszyscy uwielbiamy nowe rzeczy :) Jedni kochają zakupy, inni wręcz przeciwnie, ale chyba każdy zna to ekscytujące uczucie, kiedy trzyma się w ręku nowy nabytek i pragnie się go wypróbować, najlepiej od razu - tu i teraz. Dziewczyny znają to podekscytowanie, z którym czeka się na najbliższą okazję, kiedy będzie można założyć nowiutką bluzkę, spódnicę czy buty (w których zdążyłyśmy już przechodzić całe kilometry w mieszkaniu, aby rzekomo je "rozchodzić", a tak naprawdę, aby po prostu nacieszyć się nimi ;)) albo zaprezentować nową fryzurę czy kolor włosów. Tak samo, z drżącymi rękami oglądam nową książkę lub płytę, najchętniej chcąc "pochłonąć" je od razu. Dokładnie tak samo rzecz się ma z produktami kuchennymi :) Przyznajcie, ile razy zmienialiście zaplanowane wcześniej menu, bo akurat kupiliście nową przyprawę albo odjazdowe foremki do ciastek ;)

Mój dzisiejszy wypiek, to też skutek spontanicznego zakupu :) W markecie, na półkach z dietetyczną i organiczną żywnością natknęłam się ostatnio na błyskawiczne płatki gryczane. Już w drodze do domu obmyślałam jak je wykorzystam - część dodam do musli, spróbuję na słodko z mlekiem, na słono z twarożkiem, może dorzucę trochę do owsianych ciasteczek (które tym sposobem staną się owsiano-gryczane ;)) ... Właśnie, przecież takie płatki mogą zastąpić razową mąkę. Zanim dotarłam do domu, miałam już w głowie gotowy pomysł na chlebek z mango, na który przepis znalazłam kiedyś na blogu Baking With the Boys, a zmodyfikowałam teraz dodatkiem płatków gryczanych. Od pomysłu do realizacji nie minęły dwie godziny, a na stole stał już kolejny chleb z owocami, dla którego można stracić głowę :) Korzenny, puszysty, dzięki płatkom gryczanym chrupiący i ze wspaniałym razowym posmakiem. Jeżeli nie macie płatków gryczanych, dodajcie owsiane lub dowolną mąkę razową, tylko wypróbujcie koniecznie :)

słodki gryczany chlebek z płatkami gryczanymi z mango


Gryczany chlebek z mango:

3 duże jajka,
2 szklanki mąki,
3/4 szklanki oleju,
1/2 szklanki płatków gryczanych,
1/2 szklanki cukru,
1 łyżeczka proszku do pieczenia,
1 łyżeczka sody,
1,5 łyżeczki mielonego imbiru,
1 łyżeczka mielonego cynamonu,
1/4 łyżeczki soli,
1/2 szklanki cukru brązowego,
2 owoce mango,
3/4 szklanki rodzynek,
skórka otarta z połowy limonki lub cytryny

Jajka roztrzepać z olejem. W dużej misce wymieszać składniki suche - mąkę, płatki gryczane, sól cukier biały i brązowy, proszek do pieczenia, sodę i przyprawy. Jajka z olejem wlać do składników suchych i wymieszać wszystko drewnianą łyżką lub gumową szpatułą. Dodać skórkę cytrynową, rodzynki i pokrojone w kostkę mango. Wymieszać (ciasto będzie dość gęste) i przełożyć do wysmarowanej masłem i wysypanej mąką lub płatkami gryczanymi podłużnej, formy keksowej. Piec około godziny i piętnastu minut (do suchego patyczka) w piekarniku nagrzanym do 180 stopni. Jeżeli wierzch za mocno się zrumieni, można przykryć go folią aluminiową.

Doniczkowe chlebki cukiniowo-orzechowe

chlebek cukiniowy z orzechami pieczony w doniczkach

Całkiem niedawno, podróżując w sieci po blogach kulinarnych świata, odkryłam przepiękny blog - Canelle et Vanille. Autorka bloga - Aran, pochodząca z rodziny kucharzy i cukierników, kontunuując tradycje przodków sama również jest cukiernikiem. Obecnie nie pracuje zawodowo, ponieważ wychowuje synka, a blog jest dla niej pretekstem i mobilizacją do codziennych wypieków i tym samym pozostania w zawodzie i doskonalenia cukierniczego kunsztu. Canelle et Vanille przyciągnęło mnie pięknymi artystycznymi zdjęciami i stylizacjami deserów oraz ciekawymi przepisami, w których znać rękę profesjonalisty. A że lubię uczyć się od najlepszych, na pewno zostanę pilną uczennicą Aran i będę z uwagą śledzić jej kolejne wpisy.

Chleb daktylowo-orzechowy

zdrowy chleb daktylowy z orzechami

Chociaż przepis, który znalazłam w Kuchni żydowskiej z serii Z Kuchennej Półeczki, określa wypiek jako chleb, można go równie dobrze potraktować jako ciasto. Większość z Was zna i piecze chlebki bananowe - to właśnie taki rodzaj słodkiego chlebka w wersji daktylowej. W przepisie nie ma ani grama cukru, ale słodkawy smak nadają same daktyle. Upiekłam go po raz pierwszy i bardzo polecam - przygotowanie polega na wymieszaniu wszystkich składników drewanianą łyżką, a w efekcie mamy pyszne, wilgotne ciasto z orzechami, które można wykorzystać jako ciasto śniadaniowe (posmarowane masłem albo twarożkiem śmietankowym lub z plasterkiem sera koziego albo camemberta) albo deserowe.

zdrowy chleb daktylowy z orzechami

Chleb daktylowo-orzechowy:

140 g mąki wymieszanej z łyżeczką proszku do pieczenia,
1/4 łyżeczki soli,
1 łyżeczka mielonego imbiru,
225 g suszonych, posiekanych daktyli,
1 łyżeczka sody oczyszonej,
1 jajko,
1 łyżka miękkiego masła,
150 ml wrzącej wody,
115 g posiekanych orzechów (u mnie włoskie)

Daktyle wymieszać z sodą oczyszczoną, zalać wrzątkiem i odstawić na 5 minut. Jajko lekko roztrzepać i dodać do daktyli razem z masłem i mąką z proszkiem do pieczenia. Dokładnie wymieszać drewnianą łyżką. Dodać orzechy.
Małą blachę-keksówkę (o wymiarach mniej więcej 10 x 20 cm, choć ja i tak piekłam w większej i po prostu ciasto było niższe) wysmarować masłem, wyłożyć papierem do pieczenia tak by po obu stronach wystawał ok. 2 cm poza brzeg formy i jeszcze raz natłuścić. Przełożyć ciasto. Piec ok. godziny w temperaturze 160 stopni.