Odrywane bułeczki z pieczonym camembertem

3 stycznia 2017

odrywane drożdżowe bułeczki z pieczonym serem camembertem

Jest i on - nowy, świeżutki 2017 rok! :) Jako że to pierwszy wpis z nowiutką datą, życzę wszystkim tu zaglądającym dużo radości, spełnionych marzeń i planów oraz kulinarnych odkryć na najbliższe 362 dni :) Z okazji nowego początku i blog dostał nową, odświeżoną szatkę - mam nadzieję, że będzie tu jeszcze przyjemniej i jeszcze czytelniej dla nas wszystkich.

Dzisiejszy przepis na odrywane bułeczki z pieczonym camembertem to po części pożegnanie starego i powitanie nowego roku, bo to moja tamtegoroczna propozycja sylwestrowa. Sylwestrowa, ale też karnawałowa, bo chociaż z wpisem przedsylwestrowym niestety nie zdążyłam, to w końcu czas zabaw, balów, prywatek i domówek dopiero się rozpoczyna, więc i zapotrzebowanie na przekąski do dzielenia się będzie duże. A to właśnie taka przekąska, której wielkość łatwo dopasować do ilości współbiesiadników, dodając dodatkowe krążki sera i większą liczbę mini-bułeczek.

Najlepiej smakuje na świeżo, kiedy odrywane, puszyste i ciepłe jeszcze bułeczki można smarować roztopionym camembertem. Smak camemberta dobrze podkreślić ulubionymi dodatkami. Swoje serki piekłam z ziołami (rozmarynem i tymiankiem), lekko oprószone płatkami chili, ale można wykorzystać do nich inne dodatki, np. posiekane orzechy (wspaniale smakuje z pistacjami i migdałami), miód, oliwki, suszone pomidory, żurawinę, pieczarki lub grzyby leśne.

odrywane drożdżowe bułeczki z pieczonym serem camembertem

odrywane drożdżowe bułeczki z pieczonym serem camembertem

Odrywane bułeczki z pieczonym camembertem:
(wg BBC Good Food Magazine)

600 g mąki pszennej chlebowej,
115 g masła,
25 g świeżych drożdży,
2 łyżeczki cukru,
1 łyżeczka soli,
250 ml wody,
100 ml mleka,
3 łyżki maku,
3 łyżki ziaren sezamu,
3 krążki sera camembert
1 jajko do smarowania

Drożdże rozkruszyć do miseczki i rozetrzeć z cukrem, 3 łyżkami mąki i ciepłym mlekiem. Przykryć i odstawić do wyrośnięcia na około 15 minut.

Mąkę przesiać do dużej miski i wymieszać z solą. Wodę podgrzać i stopić w niej masło.
Wyrośnięty zaczyn drożdżowy dodać do miski z mąką i wymieszać, dodając stopniowo ciepłą wodę z masłem. Zagnieć i wyrobić gładkie, elastyczne ciasto. Uformować kulę, przełożyć do czystej miski oprószonej mąką, przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na około 1,5 - 2 godziny do wyrośnięcia, aż podwoi swoją objętość.

Dużą, płaską blachę wyłożyć papierem do pieczenia i rozłożyć na niej krążki sera. Każdy z nich posmarować olejem i naciąć od góry kilkakrotnie.

Wyrośnięte ciasto wyłożyć na oprószony mąką blat, odrywać kawałki wielkości orzecha włoskiego i formować okrągłe bułeczki.
Jajko rozkłócić w miseczce, do dwóch innych miseczek wsypać mak i sezam. Każdą kulkę ciasta zanurzyć do połowy w jajku, a później w maku lub sezamie i układać (dosyć luźno, bo bułeczki jeszcze urosną) wokół krążków sera na blasze, zostawiając co trzecią bułeczkę bez posypki.

Blachę przykryć folią nasmarowaną olejem i odstawić na około godzinę - bułeczki muszą napuszyć się i podwoić swoją objętość.

Rozgrzać piekarnik do 180 stopni. Piec (bez folii!!!) 25-30 minut, aż bułeczki ładnie się zarumienią, a ser stopi się w środku. Zostawić do ostygnięcia na około 5-10 minut, po czy podawać.

odrywane drożdżowe bułeczki z pieczonym serem camembertem

odrywane drożdżowe bułeczki z pieczonym serem camembertem

28 komentarzy

  1. to musi być pyszne !! :) bardzo ładny nowy wygląd bloga:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Znów trafiłaś w moje gusta, zapiekany camembert uwielbiam tak samo jak świeże odrywane bułeczki 😋 Genialne połączenie ☺
    Nowa szatka jeszcze piękniejsza 👍
    Również wszystkiego co najlepsze, voraz więcej wyjątkowych przepisów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo cieszę się, że mamy podobny smak :) A zapiekany lub smażony w panierce camembert często robię na obiad :)

      Usuń
  3. Wspaniałe! Więcej nie powiem, bo odebrało mi mowę z zachwytu :-).

    OdpowiedzUsuń
  4. WOW! Robią wrażenie :) Myślę, że się sprawdzą, na spotkania ze znajomymi, jako tzw. poczekajka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, to może być fajna przystawka na szwedzki stół :)

      Usuń
  5. Absolutnie piękne, malarskie i pobudzające wyobraźnię zdjęcia :) Nareszcie widać, że mak jest niebieski :) Jesteś prawdziwą artystką !!!
    Marta W.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Marta! :) Bułeczki rzeczywiście okazały się być bardzo malownicze :)

      Usuń
  6. Genialne, nigdy wcześniej nie widziałam camemberta w takim towarzystwie.
    Przetestujemy przy najbliższej okazji!

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda genialnie :D Uwielbiam pieczony camemberte z pieczywem więc jest to coś na pewno dla mnie. Muszę teraz tylko zorganizować jakieś przyjęcie, bo sama tego nie zjem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karnawał dopiero się zaczyna, więc z okazją do zabawy nie powinno być problemu ;)

      Usuń
  8. wygląda pysznie i przede wszystkim ładnie się prezentuje! czy można camembert zastąpić jakimś innym serem? plesniowego ponoć w ciąży nie można-choć nie wiem jak z takim zapiekanym... a inne sery, bez skorupki, pewnie tak dobrze tutaj nie spełnią roli

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musi być ser ze skórką, bo inaczej rozpłynie się pomiędzy bułeczkami podczas pieczenia. Ale można zrobić inaczej - w miejsca krążków sera postawić np. małe kokilki (takie jak do sufletów) albo inne naczynka żaroodporne z dowolnymi serami w środku. Sery stopią się podczas pieczenia i też będzie fajnie wyglądać :)

      Usuń
    2. dziekuje, swietny pomysl!:) a czy ciasto moze rosnac dluzej niz w przepisie? i czy potem przez wzglad na taki wydluzony czas mozna skrocic czas wyrastania samych buleczek na blasze?

      Usuń
    3. Może rosnąć spokojnie nawet całą noc, pod warunkiem że będzie w lodówce. Uformowane bułeczki muszą "napuszyć" się jeszcze raz, tak czy inaczej bez względu na czas pierwszego wyrastania. Zajmie to ok. 15-20 minut w ciepłym miejscu.

      Usuń
  9. A jak myślisz, czy ciasto można zrobić wieczorem i wstawić na noc do lodówki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej! :) Trzeba tylko potem wyjąć z lodówki jakąś godzinę przed formowaniem bułeczek, żeby ciasto nabrało temperatury pokojowej.

      Usuń
  10. Bułeczki, po nocy spędzonej w lodówce, upieczone na późne śniadanie. Są super, mięciutkie, kuszące zapachem ;) Dziękuję za przepis.

    OdpowiedzUsuń
  11. Widziałam już gdzieś takie, i chodzą za mną już długo... Musiały smakować bosko!

    OdpowiedzUsuń
  12. Właśnie piekę bułeczki i te tutaj surowe na zdjęciu to czy one są już wyrośnięte przed pieczeniem ? Bo moje wyglądały tak zaraz po ułożeniu ale po 25 min po folia zrobiły się większe i straciły ten ładny kształt zgrabnej kuleczki a zamieniły się w pampucha :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Upieczone , efekt fajny lecz wg mnie w przepisie jest za mało soli , ja osobiście dodam min 2 lub nawet 3 łyżeczki następnym razem. No i ser camembert mi się nie ciągnął tylko zgrudkował a piekłam 35 min... Taki psikus :-P

      Usuń
    2. Te na zdjęciu u mnie to już po wyrośnięciu, tuż przed włożeniem do pieca. Robiłam dosyć malutkie i układałam luźno. Grubszą solą można też oprószyć bułeczki po wierzchu, ale za słone nie mogą być, żeby "nie gryzły" się z serem :)
      Co do camemberta, to duże znaczenie ma jego jakość. Te nasze polskie często się warzą w dużej temperaturze. Czasem w Lidlu w tygodniu francuskim jest taki specjalny do pieczenia - ten jest super - ciągnie się zawodowo :)

      Usuń

Instagram

© Every Cake You Bake. Design by FCD.