Meksykański chleb umarłych. Pan de muerto

31 października 2016

słodki drożdżowy meksykańki chleb umarłych - pan de muerto

Warszawska pańska skórka, krakowski miodek turecki czy poznańskie słodkie rury z ciasta piernikowego - słodkości, które kojarzą mi się z dniem 1 listopada. Dorzucam do tego biało-czerwone lizaki "grzybki" obtoczone w cukrze, sprzedawane przed cmentarzami w moim mieście, odkąd tylko pamiętam (do dziś nie mogę powstrzymać się od kupienia i schrupania choć jednego "grzybka" ;)) Jednak tradycji przygotowywania specjalnych dań i wypieków w domach, związanych z tymi szczególnymi dniami początku listopada nie mamy (chyba że o jakiejś nie wiem?), a że ja bardzo lubię podróżować kulinarnie, poszperałam w tradycjach innych kultur i na 1 listopada upiekłam w tym roku meksykański chleb umarłych - pan de muerto.

Dynia nadziewana makaronem i porami

27 października 2016

pieczona w całości dynia nadziewana makaronem i porami

W najbliższy weekend wybieram się do przyjaciół na noc horrorów :) Nie obchodzimy jakoś specjalnie Halloween, ale uwielbiamy oglądać horrory, a horrory - jak wiadomo, najlepiej ogląda się w długie, jesienne wieczory w towarzystwie przyjaciół. W końcu, wespół w zespół, strach podzielony na kilka osób jest przyjemniejszy do zniesienia ;) Pewnie nie będziemy jedynymi, którzy w ten weekend będą bawić się strachem i na wesoło obcować z ciemną stroną mocy, więc dla wszystkich mam propozycję dania, które to październikowo-halloweenowe spotkania z przyjaciółmi jeszcze bardziej umili. Kiedy na stole pojawi się wielka, pieczona, parująca, pękata dynia, wypełniona po brzegi smakowitym makaronem z porami i ziołami, zaręczam, że impreza będzie podwójnie udana :)

Włoska tarta dyniowa. Torta di zucca

24 października 2016

włoska tarta dyniowa na cieście francuskim torta di zucca

Ostatni tydzień października przywitał mnie mroczną pogodą od samego rana - nie bardzo optymistyczną, choć całkiem adekwatną dla przełomu października i listopada. Odpowiedni anturaż dla wytaczających się zewsząd pękatych dyń - widzę je w witrynach sklepowych, w przydomowych ogródkach, na parapetach okien. Tak, to ich czas. W najbliższych dniach będą zdobić, straszyć i mam nadzieję, że też smakować :) Żeby umilić sobie i Tobie ten mroczny, jesienny czas, proponuję rozkroić jedną z dyń i upiec smaczną, słodką, nieskomplikowaną włoską tartę dyniową.

Galaretka z tarniny

21 października 2016

galaretka z owoców śliwy tarniny z dodatkiem jabłek i soku z cytryny

Sezon przetworów u mnie miał zakończyć dżem z jarzębiny, ale co zrobić, kiedy tarnina w tym roku taka piękna?! :) Dlatego skończyło się na tym, że do tegorocznych zapasów na zimę dołączyła jeszcze galaretka z owoców tarniny.

Tarnina to trochę zapomniana dzika śliwa z rośliny różowatych, rosnąca na pokrytym długimi cierniami krzewie. Wiosną obsypana tysiącami małych, białych, miododajnych kwiatków, przepięknie wygląda na tle krajobrazu. Jesienią jej gałęzie oblepione są małymi, okrągłymi, ciemnogranatowymi śliwkami. To przez owe budzące grozę ciernie pewnie ma tak niewielu amatorów, a szkoda, bo od wieków tarnina miała zastosowanie w medycynie ludowej, naturalnej. Poza jej właściwościami zdrowotnymi (dużą zawartością witaminy C i przeciwutleniaczy chroniącymi nasz organizm przed wolnymi rodnikami), owoce tarniny, zwane potocznie tarkami, są bardzo smaczne. Przetwory z nich nie mają tak kontrowersyjnego smaku jak jarzębina, bo po przemrożeniu cała cierpkość i goryczka tarek znikają niemal zupełnie. Zostaje pyszny, delikatny smak dzikiej śliwki.

Mołdawskie placindy z dynią

19 października 2016

placindy z dynią rustykalne mołdawskie ciastka smażone

Czekały cierpliwie na sezon dyniowy, a ja miałam na nie ochotę, odkąd tylko piękna książka Olii Hercules "Mamuszka" pojawiła się w moim domu. Mołdawskie placindy z dynią to proste, smażone na patelni ciastka z ciasta kefirowego. Wyglądają i smakują rustykalnie, a do takiego jedzenia zawsze mam słabość. Nadzieniem jest starta na grubych oczkach tarki surowa dynia, wymieszana z brązowym cukrem. Od siebie dodałam jeszcze szczyptę ulubionego cynamonu, ale nie jest to konieczne. I po raz kolejny mogłam przekonać się, że coś tak prostego może smakować aż tak dobrze.

Pierś kaczki w pięciu smakach z sosem sojowo-miodowym

16 października 2016

aromatyczna pierś kaczki w pięciu smakach z sosem sojowo-miodowym

Soczysty kawałek schabu, kurczak pieczony z chrupiącą skórką czy udziec z indyka prosto z pieca, to najlepszy pomysł na weekendowy obiad w październiku i listopadzie. To jedyny czas w roku, kiedy mięso (pieczone) naprawdę mi smakuje. Albo pieczona kaczka. Taką w całości piekę zawsze klasycznie po polsku - sowicie natartą suszonym majerankiem i nadzianą kwaśnymi jabłkami (renetami). Z kaczką porcjowaną lubię za to poeksperymentować  - zmieniać przyprawy, dobierać sosy. Często spoglądam wtedy w stronę Azji - w końcu to Chińczycy swoją kaczkę po pekińsku podnieśli do rangi sztuki. Na kaczkę po pekińsku porwać się nigdy nie miałam odwagi, ale pierś kaczki w pięciu smakach z sosem sojowo-miodowym wyszła mi wyśmienicie!

Ciasto marchewkowe nadziewane serem

12 października 2016

jesienne ciasto marchewkowe nadziewane serem z lukrem pomarańczowym

Sezon na warzywa korzeniowe rozpoczęty. Moja balkonowa skrzynka zapełniła się marchwią, burakami, selerami, białymi korzeniami pietruszki i pasternaku - to one będą podstawą kuchni przez najbliższe miesiące. W tamtym roku, mniej więcej o tej samej porze piekłam chleb marchwiowy z pomarańczowym miąższem na marchwiowym soku. Tym razem padło na jesienne ciasto marchewkowe z serem, wilgotne, dojrzałe w smaku i ciężkie, jak te ciemne chmury wiszące nad nami od kilku tygodni. Tylko w przeciwieństwie do mało pozytywnej pogody, ciasto krzepi i naprawdę poprawia humor :)

Dżem z jarzębiny

9 października 2016

dżem z jarzębiny z dodatkiem jabłek, gruszek i imbiru

Dżem z jarzębiny to chyba najbardziej jesienny i ostatni z przetworów, którym kończę sezon słoikowy (no dobra, na takie miano zasługuje jeszcze marmolada z dyni :)). Ten piękny złotordzawy kolor - nie można pomylić go z inną porą roku. No i smak. Właśnie - smak dżemu z jarzębiny nie wszystkich zachwyci - to smak specyficzny, smak dla koneserów i wielbicieli połączeń słodko-gorzkich.

Granola malinowa

5 października 2016

granola malinowa z kokosem, suszonymi malinami i białą czekoladą

Nie wszystkie suszone maliny przerobiłam na puder (z niewielkiej ilości malin wychodzi go naprawdę sporo). Część zostawiłam sobie na granolę malinową, czyli rodzaj chrupiącego, pieczonego musli. Na śniadanie z mlekiem lub jogurtem, taka granole smakuje najlepiej w połączeniu z malinami świeżymi, ale kiedy już ich zabraknie, suszone też dają radę swoim smakiem i zapachem choć na chwilę przedłużyć lato.

Suszone maliny i puder malinowy

2 października 2016

puder malinowy z suszonych malin

Mamy październik, a maliny w ogrodzie dalej uginają się pod ciężarem owoców. Tegoroczna, jesienna malinowa klęska urodzaju podsunęła mi pomysł na jeszcze jeden sposób wykorzystania malin - postanowiłam je wysuszyć. Przypomniały mi się też pudełka z owocowymi pudrami w spiżarni (pełnej skarbów) szefa Davida Everitt-Matthiasa, w kuchni gwiazdowej restauracji Le Champignon Sauvage w Cheltenham, którą miałam ogromne szczęście odwiedzić parę lat temu. Puder malinowy, puder z owoców czarnego bzu, puder pomarańczowy i wiele wiele innych. Pudrami posypywano małe cukiernicze dzieła sztuki, serwowane dania i desery, wzbogacając tym samym ich smak i podkreślając wyrafinowany wygląd. Te tajemnicze pudry to nic innego, jak wysuszone i sproszkowane na pył owoce o wyrazistym smaku i zapachu. Zamarzyło mi się zrobienie pudru malinowego własnej roboty i podarowanie swoim deserom odrobiny luksusu ;)

Instagram

© Every Cake You Bake. Design by FCD.