Razowe bułeczki owsiane na sodzie

27 listopada 2012

błyskawiczne razowe bułeczki owsiane na sodzie

Jak już uprę się na jakiś składnik, to nie ma zmiłuj! ;)) A że od zawsze uważam (przepraszając z góry wszystkich piwoszy za tę subiektywną herezję ;)), że piwo mniej nadaje się do picia (wyjątkiem jest grzane z duuuuużą ilością korzeni i zimne z duuuuużą ilością soku), a bardziej do gotowania, pieczenia i smażenia, w związku z tym znowu będzie o piwie :) Od czasu, kiedy odwiedziłam zieloną wyspę, miałam w zamiarze upieczenie domowej wersji tradycyjnego irlandzkiego soda bread.

Wołowina duszona w piwie

20 listopada 2012

wołowina duszona w piwie - belgijski gulasz Carbonnade a la Flamande

Jedną z najprzyjemniejszych stron blogowania jest poznawanie nowych ludzi, równie zakręconych wokół swojej pasji, uwielbiających rozprawiać o niej godzinami, dzielących się swoimi ulubionymi recepturami i kulinarnymi sztuczkami. Wymiana taka między zaprzyjaźnionymi blogami i blogowiczami to rzecz normalna, ale najbardziej lubię, kiedy przepisy i swoje lub zakorzenione od pokoleń w rodzinach (i często genialne!) pomysły podrzucają mi czytelnicy :)

Grillowana dynia z kokosowym pesto

8 listopada 2012

jesienna przystawka grillowana dynia z kokosowym pesto

Marzy mi się dyniowe przyjęcie - dyniowe party, z dynią - królową balu w roli głównej. Dyniowe dekoracje z lampionami, jesiennymi stroikami i aranżacjami zdobiącymi mieszkanie, a na stole festiwal dyniowych potraw. Kiedy kolejny rok z rzędu długie jesienne wieczory spędzam męcząc się z przekrawaniem olbrzymich, pękatych, pomarańczowych głów, obieraniem twardej skórki, oczyszczaniem i suszeniem cennych pestek, warzeniem hurtowych ilości dyniowego musu (na teraz i do zamrożenie - na później) i poznając coraz nowsze i coraz ciekawsze kombinacje dyniowych smaków, przygotowanie dyniowego przyjęcia wydaje mi dziecinnie proste.

Dyniowe tiramisu

4 listopada 2012

tiramisu dyniowe z kremem dyniowym i mascarpone

Przetarłam oczy ze zdumienia i dwukrotnie sprawdziłam datę mojego ostatniego wpisu. Prawie miesiąc!?! Przekonana byłam, że minął najwyżej tydzień, może półtora. W tym czasie zdążyłam przenieść się do mojego całkiem nowego mieszkania, odczarować surowe, jeszcze trochę obce ściany i tchnąć w nie, kawałek po kawałku siebie, ugościć zastępy przyjaciół, dla których z dziką radością gotowałam i piekłam ich ulubione przysmaki w nowiutkiej kuchni, a także odchorować moje coroczne "około pierwszolistopadowe" przeziębienie :) Mimo całego zamieszania, nie zapomniałam w tym roku o dyni i chociaż festiwalowe dni niestety dobiegły końca, mam dla Was kilka smakowitych "pofestiwalowych" dyniowych propozycji.

Instagram

© Every Cake You Bake. Design by FCD.