Tarta pomarańczowa

30 listopada 2008

tarta pomarańczowa z mascarpone na kruchym spodzie

Mimo że stopniał śnieg, który na chwilę przemienił smutny listopadowy świat w zimową krainę marzeń i wróciła szara, zimna jesień, to weekend jest bardzo przyjemny. Przyjemny, bo pachnie cytrusami, bo siedzę sobie w ciepłym domu z kawą, kieliszkiem czerwonego wina i kawałkiem tarty pomarańczowej, oddając się cytrusowej chwileczce zapomnienia...

Ampelmann

26 listopada 2008

Ampelmann - ciasteczka w kształcie ludzika z sygalizatora świetlnego

Na chwilkę wracam do mojej ostatniej wyprawy do Berlina. A to dlatego, że chciałam się pochwalić nowym nabytkiem foremkowym i wypiekiem z jego pomocą :)
Z każdej podróży staram się przywieźć jakiś gadżet kuchenny, a najchętniej foremki do pierniczków lub ciasteczek. W Berlinie znalezienie czegoś takiego nie było wcale trudne, bo foremki dostępne są w każdym większym sklepie z souvenirami i w dodatku w sporym wyborze! Jakkolwiek nie brakuje mi ochoty na szaleństwa kulinarne, to jednak foremki w kształcie Bramy Brandendurskiej i wieży telewizyjnej uznałam za zbyt ekstrawaganckie (mielibyście ochotę wgryźć się w słynną bramę? ;)) Za to od razu moje serce podbił komplet sympatycznych Ampelmann'ów :)

Amrakhand z persymoną

22 listopada 2008


Kontynuując małą azjatycką ucztę, pora na deser :) Zainspirowana indyjskim deserem Tilianary z Kuchni Szczęścia, wykonałam jego inną odmianę, mając pod ręką tak dojrzałe mango, że nie udało mi się pozyskać z niego kostek. Właściwie było już gotowym musem ;) Bo Amrakhand to Shrikhand - tradycyjny indyjski deser jogurtowy wzbogacony smakiem musu z mango. Bardzo lubię mango i cieszę się, że oto właśnie znalazłam przepis na domowy jogurt o jego smaku :) 

Naleśniki z dzikiego ryżu z tofu i pieczarkami

19 listopada 2008

naleśniki z dzikiego brązowego ryżu z tofu i pieczarkami

Po udanych zakupach w azjatyckim sklepie w Berlinie i korzystając z zapasów produktów przywiezionych z Indonezji, wracam do kuchni azjatyckiej. Taki mały przerywnik i zaostrzacz smaku przed szaleństwem naszych tradycyjnych potraw związanych ze zbliżającymi się wielkimi krokami świętami grudniowymi :)

Tort orzechowo-migdałowy

15 listopada 2008

tort orzechowo-migdałowy bez mąki

Panie i Panowie, oto kwintesencja orzechowości! Kiedy Ela z My Best Food zapowiedziała tegoroczny orzechowy tydzień, od razu pomyślałam o tym torcie. Jadłam go wcześniej tylko raz, upieczony na Boże Narodzenie przez moją ciocię z przepisu zasłyszanego przez nią gdzieś w mediach. Wówczas wzbudził zachwyt całej rodziny, ale później jakoś nie było okazji by go odtworzyć. Ale czy może być lepsza okazja na podelektowanie się nim znowu i przy okazji podzielenia się z Wami przepisem, niż Orzechowy Tydzień? :)

Rogale marcińskie

11 listopada 2008

rogale marcińskie z białym makiem

Dzisiaj odcinek z cyklu rodzinne gotowanie :) Pisałam już o naszych częstych, rodzinnych spotkaniach, które zazwyczaj zaczynają się i kończą w kuchni. Gotowanie, pieczenie, próbowanie nowych smaków i przepisów to część naszej rodzinnej tradycji, dzięki której co roku nie tylko przybywa nam nowych umiejętności kulinarnych, ale także nasz jadłospis poszerza się o nowe, fascynujące dania i wypieki. Nigdy wcześniej nie próbowałam rogali marcińskich. Tradycja słodkich, półfrancuskich bułeczek z nadzieniem z tajemniczego białego maku i orzechów, wypiekanych 11 listopada w dzień świętego Marcina, z dalekiego Poznania, nigdy nie była znana i kultywowana w moich stronach. Miałam okazję poznać ich smak dopiero w tym roku, dzięki Dziuuni, obdarowanej białym makiem, który czekał specjalnie na 11 listopada AD 2008, a przy okazji na tegoroczny orzechowy tydzień :)

Szarlotka czekoladowa

7 listopada 2008

szarlotka czekoladowa z jabłkami na kruchym cieście

Wraz z jesiennymi chłodami, słotami i szarówkami przychodzi ochota na czekoladę. Gorąca czekolada na rozgrzewkę po listopadowym spacerze pośród ostatnich już, tańczących na coraz mroźniejszym wietrze żółtych liści, kostka czekolady na poprawę uśpionej koncentracji i jesienne smutki, czy czekoladowy deser , który jak nic innego potrafi umilić weekendowe leniuchowanie w domu. Nie jestem czekoladoholikiem i mogę bez zalu obyć się bez słodkiej (lub gorzkiej :)) tabliczki przez większość roku, ale późną jesienią zawsze z przyjemnością poszukuję nowych przepisów na czekoladowe słodkości.

Ich bin ein Berliner!

4 listopada 2008

Berlin - relacja z podróży

To prawda, że tam gdzie najbliżej, zwykle najtrudniej trafić. Od wielu lat wybierałam się do Berlina i chociaż w międzyczasie udało mi się dotrzeć nawet do najdalszych zakątków świata, za naszą zachodnią granicę zawsze było nie po drodze. W końcu, zupełnie spontaniczną decyzją zostało postanowione – jedziemy do Berlina! Zaledwie pięć godzin pociągiem z Gdańska do Szczecina i dwie godziny ze Szczecina do Berlina lub w wersji czasooszczędnej – bezpośrednim pociągiem nocnym, wydaje się raczej małą wycieczką niż zagraniczną wyprawą. Mimo że zdawać by się mogło, że trzy dni na zwiedzenie jednego miasta starczy w sam raz, to jednak Berlin mogę zaliczyć do tych miejsc, które obejrzałam w biegu. Nie ma tego złego, na szczęście to przecież tak blisko... ;)

Instagram

© Every Cake You Bake. Design by FCD.